Speedway Grand Prix 2016 bez klapy

Redakcja PR - 18.05.2016
283

Jak w tym roku wypadło Grand Prix?

Pisaliśmy już o ubiegłorocznym Speedway Grand Prix w Warszawie, które okazało się kompletną klapą organizacyjną i wizerunkową. Tor nie był odpowiednio przygotowany na takie zawody, a niedoróbki postanowiono naprawiać w trakcie zawodów. Zawodnicy jednak protestowali ze względu na własne bezpieczeństwo (nic dziwnego) i ostatecznie po dwunastu biegach zrezygnowano z dalszej części konkursu. Jak było tym razem?

Po pierwsze należy wspomnieć, że w ramach zadośćuczynienia, kibice poprzedniego Grand Prix otrzymali możliwość uczestniczenia w meczu Polska kontra Reszta Świata, który miał odbyć się następnego dnia. Bardzo dobre posunięcie, z którego zapaleni kibice mieli nie lada uciechę. W tym dniu jednak i Legia miała swoje święto, dlatego tylko wytrwali mogli się cieszyć prawdziwym maratonem sportowym. Najpierw żużel, potem piłka nożna.

Sama organizacja również nie budziła zastrzeżeń. Dość sprawnie przebiegało zarówno samo wejście na stadion jak i kontrola (zaskakująco dokładna) ochrony. Jak zawsze to strefa kibica była najbardziej obleganym miejscem. Niestety organizatorzy prawdopodobnie nie przewidzieli aż takiego oblężenia, bo przy niektórych stanowiskach czas oczekiwania na jedzenie wynosił nawet 50 minut. Uroki wielkich przedsięwzięć!

Nie było raczej większych problemów z przemieszczaniem się po stadionie i samym wejściem na trybuny. Mecz zaczął się niemal punktualnie. Częste przerwy umożliwiały skorzystanie z toalety, pójście po przekąskę czy zrobienie sobie zdjęcia. I choć sam mecz nie obfitował w zaskakujące zwroty akcji na torze, było warto tam być. Po meczu standardowo odbyła się dekoracja i mała niespodzianka.

Stadion był zadaszony, więc raczej nikt nie spodziewał się pokazów pirotechnicznych, ale organizatorzy przygotowali pokaz świetlny z muzyką. Szczerze mówiąc, była to średnia atrakcja w dobie bardzo zaawansowanych już technicznie festiwali świetlnych na całym świecie. Przynajmniej próbowali.

Najważniejsze było to, że w końcu Warszawa pokazała swoje zaangażowanie i profesjonalizm, jeśli chodzi o żużel. I choć nie jest to najbardziej żużlowe miasto Polski, być może kiedyś będzie miało szansę na stanie się naszą kolejną stolicą sportów motorowych.

stadion

Comments

comments

283
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...