„Nie bój się wirusa z Wuhan” – kolejny wstępniak do newslettera Artura Kurasińskiego

Informacja Prasowa - 06.02.2020
201

"Nie bój się wirusa z Wuhan" - kolejny wstępniak do newslettera Artura Kurasińskiego

Czasami coś bardzo małego może zmienić cały świat. Od kilku tygodni żyjemy doniesieniami związanymi z Chinami i „koronawirusem z Wuhan” ( (zwanym również 2019-nCoV). Temat niestety bardzo medialny a wręcz stworzony dla mediów elektronicznych – tajemnicze wirusy, zamykanie całych miast, ryzyko pandemii, kwarantanna pasażerów wycieczkowców… To wszystko wywołuje żywe emocje w Internecie.

Wbrew pozorom jednak informacje o epidemii nie są ważne tylko z powodów medycznych ale dlatego, że wpływają na bardzo wiele gałęzi gospodarki i życia miliardów ludzi na całym świecie.

W 2002 r. Sars rozprzestrzenił się praktycznie niekontrolowanie na 37 krajów, wywołując globalną panikę, zarażając ponad 8000 osób i zabijając ponad 750. Mers wydaje się być trudniejszy do przejścia z człowieka na człowieka, ale ma większą śmiertelność, zabijając 35% z około 2500 osób, które zostały nim zarażone.

To co wiemy o koronawirusie 2019-nCoV: zostało zarażonych nim na dzień dzisiejszy 24631 osób (kiedy czytasz ten tekst dane zapewne są inne – do sprawdzenia na żywo tutaj) z czego większość to mieszkańcy Chin. Potwierdzono 425 przypadków śmiertelnych w samych Chinach. To daje współczynnik śmiertelności na poziomie 1%-2% – bardzo nisko.

Na chwilę obecną śmiertelność spowodowana przez 2019-nCoV jest wciąż na poziomie 1/5 śmiertelności w przypadku Sars a przed zachorowaniem na niego najprościej jest uchronić się nie spotykając chorych ludzi oraz myjąc ręce. Czyli zachowując elementarną ostrożność.

Prawda jest taka, że „wirus z Wuhan” nie jest ani groźny (w tym momencie) pod kątem współczynnika śmiertelności ani skali zachorowań. W porównania tylko do samych Stanów Zjednoczonych wirus grypy w sezonie 2017-2018 zachorowało 45 miliony Amerykanów a zmarło 61 tysięcy.

Globalnie mówi się o 400 tysiącach ofiar grypy każdego roku. SARS spowodował śmierć 10% ludzi, których zainfekował. To czego powinniśmy tak naprawdę powinniśmy się obawiać to mutacja wirusa.

Na razie zatem myjmy ręce i unikajmy zatłoczonych miejsc w których inni ludzie kaszlą. A jeśli sami czujemy się „niezbyt wyraźnie” to nie lekceważmy tego i zapakujmy się na kilka dni do łóżka. Powikłania pogrypowe są czasami groźniejsze niż sama grypa.

Poniżej wrzucam kilka ciekawych zjawisk (nie tylko medycznych), które powstały w wyniku epidemii koronawirusa:

 1) Grupa archiwistów online stworzyła ogólnodostępny katalog 5000+ opracowań naukowych na temat koronawirusa, do którego każdy może mieć dostęp za darmo: „Jest to nielegalne, ale jest to również imperatyw moralny.

Należy zauważyć, ze duża liczba szczególnie ważnych badań nad Ebolą była niedostępna w czasie epidemii, a nawet dziś pobranie jednej pracy może kosztować 45 dolarów: wysoka cena dla pracownika służby zdrowia w na przykład Liberii.

Szereg dużych wydawnictw naukowych, w tym Elsevier, Wiley i Springer Nature, usunęło swoje paywalle do nowych badań związanych z nowym koronaawirusem.

2) Baidu udostępnił swój algorytm predykcyjny LinearFold dla naukowców z całego świata. Według twórców pomaga on skrócić czas wykonywania obliczeń z 55 minut do zaledwie 27 sekund. Tencent, Baidu i National Supercomputing Center w Shenzhen otworzyli swoje zasoby obliczeniowe do użytku osób pracujących nad wirusem.

3) Chińskie władze używają różnych systemów do śledzenia aby zlokalizować i wyodrębnić mieszkańców Wuhan, którzy uciekli ze swojego miasta przed zapowiedzianą blokadą (a mówimy o 5 mln ludzi, którym to się udało).

4) Podczas wybuchu epidemii SARS sekwencjonowanie wirusa zajęło naukowcom około pięciu miesięcy. Obecnie Chińscy naukowcy potrzebowali jednego miesiąca, aby przeprowadzić sekwencjonowanie 2019-nCoV. Koszt sekwencjonowania genomu spadł szybciej niż prawo Moore’a.

5) Pojawienie się wirusa spowodowało konieczność wprowadzenia zmian związanych z zatrudnieniem – większość firm pozwala pracować z domów. Szkoły pracują za pomocą online’owych kursów. Siłownie i kluby sportowe wykorzystują TikToka do kontaktu między trenerami a podopiecznymi. Rośnie konsumpcja treści na platformach streamingowych i growych.

6) …A ci, którzy nie mogą albo zmuszeni zostali do dostarczania np. dostarczania posiłków uwiarygadniają się poprzez mierzenie temperatury.

7) Pojawiają się pierwsze problemy związane z brakiem dostaw towarów z Chin. W światowym łańcuchu dostaw Państwo Środka jest krytycznie ważne stąd obawa, że jeśli zabraknie ludzi do ładowania towarów i rozładowywania ich dalsze rozprzestrzenianie się wirusa będzie bardzo kosztowne nie tylko dla chińskiej gospodarki ale również (a może przede wszystkim) dla światowej.

P.S. jeśli nadal szukasz odpowiedzi na pytanie czy np. „nCoV to wirus stworzony w tajnym laboratorium?” to polecam wywiad z Emilią C. Skirmuntt, wirusolożką z Uniwersystetu Oksfordzkiego.

Zaraź się wiedzą, nie plotkami.

Artur Kurasiński

 

Comments

comments

201
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...