Myślę o wyżu azorskim

Jerzy Ciszewski - 08.11.2016
230

Zagraj w Vendee Globe

Vendee Globe to kultowe regaty pełnomorskie, w których płynący samotnie żeglarze muszą okrążyć kulę ziemską; żeglują trasą z zachodu na wschód. Nie mogą zawijać do portów, przyjmować jakiejkolwiek pomocy od kogokolwiek. Sternicy zdani są wyłącznie na swoje jachty, umiejętności i na koniec – żeglarskiego farta. Trasa łącznie wynosi około 30 000 mil morskich. Regaty te odbywają się raz na cztery lata. Aktualny rekord to 78 dni, 2 godziny, 18 minut i 40 sekund. Dokonał tego w 2013 roku Francuz Francois Gabart.

Historycznie, w edycji 2012 r., mieliśmy naszego reprezentanta w osobie Zbigniewa Gutkowskiego na jachcie Energa. Na skutek awarii autopilota zmuszony był w jedenastym dniu wycofać się z udziału w tych regatach. Tyle tytułem wstępu.

Żeglarstwo regatowe – w sensie promocyjnym – zawsze miało pod górę; w szczególności w naszym kraju. Kiedyś wynikało to z niemożliwości relacjonowania regat w czasie rzeczywistym. Regaty, jak sam nazwa wskazuje, rozgrywają się z dala od brzegu.
W tym konkretnym przypadku akcja rozgrywa się bardzo daleko na oceanach. Oznaczało to, że jedynym momentem kontaktu z żeglarzami i ich jednostkami żaglowymi był moment startu. Później nic nie było już widać…

Rewolucja technologiczna ostatnich lat sprawiła, że dziś śledzenie postępów żeglarzy jest możliwe online. Elektroniczne mapy, aktualna pozycja, pogoda, siła i kierunek wiatru. Relacje video, wywiady, zdjęcia i teksty wysyłane z pokładu jachtów. W przypadku Vendee Globee dochodzi bardzo fajna aplikacja, która spełnia podstawowe wymogi nowoczesnego marketingu. Po pierwsze zasługuje na to określenie – jest Real Time Marketingiem, dodatkowo dla zainteresowanych jest angażująca. Wspominam o „grze”, która dostępna jest na stronie regat. Polega ona na tym, że można również wziąć udział w tych zawodach, siedząc wygodnie na kanapie np. w Warszawie.

Zawodnik kanapowy pokonuje tę samą trasę, co prawdziwi żeglarze; robi to w tych samych warunkach pogodowych. Czekają na niego trudne decyzje – „jak postąpić” (w którą stronę pożeglować?) w sprawie wyżu azorskiego i np. jakie warunki wietrzne będą miały miejsce na równiku…? Należy zatem podejmować decyzje o takiej samej wadze, jakie podejmują żeglarze znajdujący się dziś na – mniej więcej – wysokości Lizbony. Aktualnie w tej grze bierze udział niecałe 330 tysięcy osób. Zgadzam się, że jak na globalną grę nie jest to jakiś bardzo imponujący wynik. Z drugiej strony, żeglarstwo nie ma takiej popularności jak piłka nożna lub tenis. Z kolei ci, którzy „są z żeglarstwem” stanowią bardzo twardy i wierny elektorat tej szlachetnej dyscypliny sportowej. Tym samym są dobrą grupą docelową (targetem) dla różnorakich wysokich jakościowo produktów i usług.

Ja włączyłem się do gry jakieś dwa dni po oficjalnym starcie; mozolnie przebijam się do przodu. Myślę o wyżu azorskim.

Comments

comments

230
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...