Jak w marketingu dotrzeć do kobiet?

Redakcja PR - 09.05.2016
191

Kobiety trzeba traktować podmiotowo i wystrzegać się generalizacji.

W znanej piosence Beyonce pyta, „kto rządzi światem?” i odpowiada „dziewczyny!”. A konkretnie – kobiety. To one są największą grupą konsumentów na świecie, kreując 85% mocy nabywczej, zarówno poprzez kupowanie, jak i ustalanie trendów. Nie powinno więc dziwić, że każdy chciałby dotrzeć do tej grupy, odkryć, co sprawia, że kobiety klikają. Chcecie znać ten sekret? Podejdźcie bliżej, nadstawcie uszu. Jesteście gotowi? Oto on: nie traktujcie ich, jakby były kobietami. Musicie traktować je jak pełnoprawne osoby. Chociaż wydaje się banalne i podstawowe, jest to najważniejszy czynnik przy zdobywaniu i utrzymywaniu ich uwagi.

Błąd, jaki w kółko powtarzają marketingowcy i reklamodawcy, to mówienie do kobiet, jak do jednolitej, nieróżniącej się wewnętrznie grupy. Popadanie w stereotypy dotyczące płci jest częstą pułapką, w którą wpada się przy mówieniu do kobiet w jeden, monotonny sposób, utrwalając przesąd, że wszystkie kobiety pragną różowych rzeczy. Trzeba przemodelować sposób komunikacji z „mówienia do” w rozmowę i dialog. Kiedy zastanawiamy się, jak dotrzeć do kobiet, warto spojrzeć na dwa kluczowe elementy, by dookreślić cel – rolę społeczną (studentki? matki?) i zainteresowania (Czy chodzi o ćwiczenia? Podróże? Gotowanie? Lub zakupy?)

Prawdziwym sekretem jest zrozumienie, że chodzi o bardziej o zachowanie niż płeć. A zatem, robiąc research, przejrzyjcie dane, podzielcie rynek i znajdźcie odpowienie grupy docelowe w obrębie „kobiet”, bez traktowania ich jak jednorodnej masy.

Jestem przekonana, że DJ Khaled zgodziłby się, z kwestiami, o których trzeba pamiętać przy planowaniu akcji skierowanej do kobiet:

  1. Słuchaj i ucz się zanim wystartujesz: zanim do nich dotrzesz, musisz zrozumieć styl życia i dowiedzieć się, co je nakręca. Potem, nie wychodź tylko po to, by pogadać – upewnij się, że przekażesz istotny punkt widzenia lub nowe rozwiązanie.
  2. Wykorzystaj nastawienie emocjonalne: tak, kobiety mają uczucia. Ale, wbrew powszechnie panującym „mądrościom”, nie zaciemniają one jej osądu, a go kształtują. Spraw, by poczuła pozytywny efekt, jak uzyskuje dzięki Twoim produktom lub usługom, kobieta, jej rodzina i cały świat.
  3. Daj jej to czego pragnie: dobrze, gdy kobieta coś dostaje, ponieważ tego chce i przyda jej się, gdy zajdzie taka potrzeba – ale jeśli marketingowcy mogą pogodzić „chcę” i „potrzebuję” lub na koniec sprowadzić to znów do „chcę”, cały proces przyniesie kobiecie więcej zabawy i przyjemności.
  4. Docieraj tam, gdzie kobiety już są: marketingowcy powinni szukać ich w miejscach dla nich naturalnych, zamiast przyprowadzać je gdzie indziej. To można osiągnąć poprzez wykorzystanie poczytnych czasopism, odwiedzanych mediów społecznościowych, oglądanych kanałów, uwielbianych marek i gwiazd, etc.

Jaki sekret tkwi w złamaniu kobiecego kodu w marketingu? Nie zapominajcie, że najpierw i przede wszystkim kobiety są ludźmi. Mają różne gusta, zainteresowania i ambicje, różnią się między sobą, jak wzory w kalejdoskopie i z pewnością nie ograniczają się tylko do koloru różowego.

 

Deborah Sierchio, starszy wiceprezes w Coyne

http://www.holmesreport.com/sponsored/article/the-key-to-marketing-to-women-don-t-market-to-women

Comments

comments

191
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...