Banan, a polska sprawa !

Jerzy Ciszewski - 29.04.2019
35

Banan, a polska sprawa !

Banan, a polska sprawa !

Wszyscy już wiemy, iż dyrekcja Muzeum Narodowego nakazała zlikwidowanie wystawy artystki Natalii LL pt. „Sztuka konsumpcyjna” oraz Katarzyny Kozyry pt. „Pojawienie się Lou Salome”. W rozmowie z Onet.pl, indagowany w tej sprawie, dyrektor Muzeum Narodowego, prof. Jerzy Miziołek,  powiedział m.in. – „Nie jestem badaczem sztuki nowoczesnej, ale w pełni ją doceniam. Doceniam  również to, co dotyczy trendów jak gender, choć jestem przeciwny eksponowaniu dzieł, które mogą irytować, wrażliwą młodzież”.   Aby być obiektywnym trzeba dodać, że prof. Miziołek ma pokaźny dorobek naukowy

Każdy z nas ma swój osobisty ogląd tej sytuacji; ja osobiście mogę stwierdzić, że nie wyobrażam sobie by w jakimkolwiek muzeum w demokratycznej Europie i w wielu innych miejscach na świecie, mogła zostać podjęta taka decyzja. Jedynym zagrożeniem byłoby „nie zauważenie” danej ekspozycji przez media oraz gości konkretnej placówki wystawienniczej. Co oczywiście byłoby smutną weryfikacją dla artystek.

Wracając do meritum – co później się wydarzyło ? Wielu ludzi kultury, sztuki, szeroko pojętej inteligencji, a także gwiazdy sportu i różnoracy celebryci, oczywiście zareagowali i nadal reaguje na tę decyzję.

Banan w sklepie  jest stosunkowo tani; media społecznościowe szeroko dostępne; prawie każdy człowiek posiada aparat fotograficzny w telefonie. Rozpoczął się więc kreatywny, protestacyjny festiwal. Będzie on oczywiście dalej trwał ponieważ jego materia jest bardzo wdzięczna komunikacyjnie.  Dodatkowo, ma on również podtekst polityczny, co jest oczywiście bardzo ważne dla ludzi zaangażowanych w te sprawy, również w kontekście bieżącego 2019 roku – roku wyborczego

Co również uczynił  dyr. Miziołek ? (pewnie nie miał tego w planie i wyszło mu to przy okazji)

W każdym razie:

– bardzo skutecznie promuje sztukę nowoczesną;

– bardzo skutecznie promuje Muzeum Narodowe;

– bardzo skutecznie promuje Natalię LL oraz Katarzynę Kozyrę;

Stworzył okoliczność, o jaką modlą się różni marketingowcy ze wszystkich normalnych krajów z całego świata, polegającą na tym, że przy zerowym budżecie marketingowym, doprowadził do sytuacji, że określenie „Muzeum Narodowe”, „sztuka nowoczesna” oraz przy okazji banany, odmieniane są przez przypadki przez wszystkie media. Na tą akcję załapały się przy okazji „banany” ale to już zupełnie inna sprawa. Przy ewidentnych, generalnych ułomnościach, dotyczących promocji i reklamy rodzimego muzealnictwa, dyrektor Miziołek odbywa misję życia. Jest duża szansa, że cały świat dowie się, że w Warszawie znajduje się Muzeum Narodowe, które miało wystawy dwóch ekscentrycznych artystek.

Przy okazji – jawi się pytanie czy cała ta awantura „bananopodobna” będzie miała wpływ na polityczne wybory Polek i Polaków do Europarlamentu oraz Parlamentarne ? Będzie, ale niewielkie. Choć oczywiście cała ta sprawa z pkt widzenia obozu rządzącego jest kompletnie niepotrzebna i wyłącznie zakłóca marsz – nazwałbym to kamieniem w bucie

Przy okazji – przypomnijmy wydarzenie z 17 listopada 2000 roku. Wtedy w zachęcie miała miejsce wystawa pod tytułem „Naziści” Piotra Uklańskiego. Na ścianach wisiały kolaże ze zdjęciami aktorów polskich i zagranicznych, ubranych w nazistowskie mundury. W tym dniu do Zachęty wkroczył z szablą znany aktor Daniel Olbrychski i zaczął nią siekać wiszące na ścianach prace. Znane zdjęcie Zenona Żyburtowicza pokazuje moment, gdy Olbrychski godzi szablą w portret Stanisława Mikulskiego, główną postać, kultowego serialu „Stawka większa niż życie”.

Przez Polskę, przetoczyła się wtedy duża, emocjonalna dyskusja. Może nie tak kreatywna jaka ma miejsce teraz. Social media nie były tak rozwinięte jak ma to miejsce aktualnie. Finalnie Uklański zabrał swoje prace z Zachęty i sześć lat później sprzedał je za 570 tysięcy funtów. Nawiasem mówiąc do 2010 roku był najdroższym polskim artystą.

Nasuwa się więc pytanie w przyszłości wyceny prac Natalii LL oraz Katarzyny Kozyry wzrosną?  Jeśli tak, będzie to ewidentna zasługa dyr. Miziołka, któremu wtedy należałoby wysłać w podzięce, buteleczkę dobrego koniaku.

*****

p.s m.in. pisarz Jacek Dehnel na swoim facebooku napisał – „Chciałbym uprzejmie zwrócić uwagę prezesowi Miziołkowi, że na terenie Muzeum nadal widać rzeźby nie tylko z bananem, ale i, z przeproszeniem pana prezesa Miziołka, z gołym siusiakiem. To się musi zmienić ku chwale ojczyzny” 

Comments

comments

35
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...