,,Public relations w praktyce”

Redakcja PR - 05.09.2016
221

Czy podręcznik może aż tak zaciekawić?

Osoby takie jak ja – młode, bez większego doświadczenia, często pytają na swojej ścieżce zawodowej o książki, opracowania, materiały, które mogą być przydatne w zdobywaniu wiedzy na temat public relations. Okazuje się jednak potem, że tak naprawdę wiedza ta bardzo szybko staje się nieaktualna w dobie szybkich zmian. Otrzymałam dużo rad osób doświadczonych, abym obserwowała to, co dzieje się wokół, chłonęła środowisko, interesowała się światem. Jeśli bardzo chcę jednak zajrzeć do książki, to powinnam sięgnąć po podręcznik ,,Public relations w praktyce” F.P. Seitela. Czy było warto?

Dlaczego akurat ten?

Przyznam szczerze, że od kilku osób słyszałam już, aby po polskich autorów sięgać dodatkowo, skupić się natomiast na opracowaniach i podręcznikach zagranicznych autorów, amerykańskich szczególnie. Dlaczego? Tam PR jest dużo bardziej rozwinięty, ma swoją bogatą historię. W swojej codziennej pracy nie opieram się wyłącznie na źródłach zagranicznych, ponieważ obserwowanie naszego rynku również należy do moich obowiązków.

Czytaj wybiórczo

Tej zasady nie wyniosłam ze szkoły… W przypadku tego podręcznika otrzymałam wskazówki, aby nie czytać go ,,od deski do deski”, ale skupić się na najważniejszych fragmentach, ponieważ podręcznik został wydany wiele lat temu, w związku z czym niektóre tematy nie są już aktualne. Najważniejsze informacje powinnam znaleźć w licznych przykładach, szeroko omawianych w podręczniku.

Co jest istotne?

Tak jak wspomniałam, książka zawiera mnóstwo przykładów działań firm, które z pewnością osoby interesujące się branżą PR znały choćby z głośnych nagłówków w prasie. Najbardziej zainteresowały mnie oczywiście te najgłośniejsze sprawy, czyli kryzysy takich gigantów jak Coca-Cola czy Johnson&Johnson. Studium przypadku spraw tak wielkich korporacji to bardzo duża dawka wiedzy dla początkujących. Czytałam o tym z takim samym zaciekawieniem, jak przy szwedzkim kryminale.

Jak czytać, żeby przeczytać, a nie przejrzeć?  

Podręcznik przy pierwszym kontakcie może zwrócić uwagę bardzo obszernym i szczegółowym spisem treści, który jest niezwykle pomocny przy odszukiwaniu istotnych fragmentów po pierwszej lekturze. Jest teoria, wyjaśnienie podstawowych terminów ważnych dla dziedziny, ale bardzo dużo praktycznych informacji – jak sama nazwa podręcznika mówi. Jak czytać, żeby przeczytać, a nie przejrzeć? Istotne dla mnie były rozdziały o pisaniu w public relations, zarządzanie kryzysami, oraz wspomniane już przypadki rozwiązywania kryzysów przez firmy – moim zdaniem nacisk na te fragmenty jest bardzo ważny.

Na koniec

Rzadko mi się zdarza czytać podręczniki z wielką przyjemnością i zaciekawieniem. Tym razem bardzo miło się zaskoczyłam, ponieważ teoria była równoważona z ogromną dawką praktycznych informacji. Życzyłabym sobie, aby każdy podręcznik był tak napisany i chciałabym, aby polscy autorzy zaczęli w końcu wypuszczać tak obszerne, szczegółowe lektury.

 

Comments

comments

221
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...