Legia Warszawa zaczepia Cristiano Ronaldo na Twitterze – czy to dobry pomysł? [OPINIE]

Redakcja PR - 14.10.2016
242

Legia Warszawa przed meczem z Realem Madryt napisała na Twitterze do Cristiano Ronaldo

W najbliższy wtorek o 20.45 na Santiago Bernabeu Real Madryt będzie podejmował Legię Warszawa. Na kilka dni przed spotkaniem klub z Warszawy postanowił zaczepić na Twitterze największą gwiazdę Królewskich, Cristiano Ronaldo. Zapytaliśmy ekspertów z branży marketingu sportowego, co sądzą o tego typu działaniach.

Hej Cristiano, gratulujemy zdobycia kolejnego gola! Mamy nadzieję, że nie masz już amunicji na przyszłotygodniowy mecz z Legią – wpis takiej treści pojawił się w poniedziałek na anglojęzycznym koncie Legii Warszawa na Twitterze.

Tweet wzbudził duże zainteresowanie w polskich mediach. Również hiszpański dziennik AS napisał o nietypowej „zaczepce” Legii Warszawa.

Co o takim sposobie komunikacji myślą eksperci z branży marketingu sportowego?

Agnieszka Sakowicz – Managing Director w Business Sport Solutions

agnieszka-sakowicz-czarno-biabe

Trend publicznego komunikowania się z rywalami w social mediach jest bardzo popularny wśród zespołów zachodnich lig piłkarskich. Jak na drużynę grającą w Lidze Mistrzów przystało, Legia Warszawa idzie z duchem czasu naśladując najlepszych. Świadczy o tym chociażby cytowany tweet adresowany do Cristiano Ronaldo. Dzięki takim zabiegom “dystans” pomiędzy klubami ulega naturalnemu zmniejszeniu. Obserwując konwersacje niemieckich czy angielskich zespołów odnosimy wrażenie, że komunikują się ze sobą dosłownie i w przenośni jak kumple z boiska. To wpływa pozytywnie na wizerunek. Bardzo ważna jest także forma takiej komunikacji – nie tylko rytm, ale także luz i dystans do siebie są mile widziane. Nie bez znaczenia jest także oszczędność w wykorzystywaniu monotematycznych gifów, które w nadmiarze przynoszą efekt odwrotny do zamierzonego.

Jakub Lipczik, CEO Knockout PR & Concierge

lipczik-234x234

W przypadku Legii, która promuje się jako drużyna wspierająca młodych i będąca piłkarskim wzorem takie tweety są trochę nie na miejscu. „Trashtalking” stosowany jest głównie w sztukach walki, gdzie ma za zadanie wybić przeciwnika z mentalnego przygotowania do pojedynku. W świecie wysokiej klasy futbolu taka komunikacja zamiast „zabawnym” incydentem staje się raczej dziecinnym zachowaniem. Poza tym w MMA to zazwyczaj faworyt w czasie konferencji prasowych „trashtalkuje” rywala.

Łukasz Kieza, Account Executive Urban Communications

lukasz_kiezaxs-kopia

Jest to kolejny dowód potwierdzający dynamicznie rosnącą pozycję Twittera w środowisku sportowym, o czym mogliśmy się przekonać także podczas EURO 2016, kiedy to za pomocą tego medium społecznościowego doszło do bezpośredniej komunikacji pomiędzy profilem Łączy Nas Piłka a Russellem Crowem, który wykazywał niezwykłą sympatię dla polskiej reprezentacji. Takie przypadki będziemy obserwować coraz częściej, zwykłemu kibicowi znacznie łatwiej dotrzeć do osób aktywnych na Twitterze, jak choćby Prezes PZPN Zbigniew Boniek. Jak widać taką formę komunikacji widzimy również w kontaktach klub – zawodnik drużyny przeciwnej. Zapewne odczucia ze strony opinii publicznej i ekspertów są różne, jednak jeżeli nie zostanie przekroczona pewna granica intensywności takiej formy komunikacji nie widzę w tym nic zdrożnego. Jest to jednak bardzo ciekawe odwrócenie ról, bowiem do tej pory wypowiedzi zawodników o klubach były codziennością, teraz mamy do czynienia z sytuacją stanowiska skierowanego przez klub na temat zawodnika i nie w charakterze oficjalnego oświadczenia.

 

Comments

comments

242
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...