Jak pisać, gdy nie ma weny?

Redakcja PR - 23.11.2016
7

Jak pisać, gdy nie ma weny? Czy jest na to jedna recepta?

Jak napisał Zafon: ,,Natchnienie przychodzi wtedy, kiedy człowiek przyklei łokieć do biurka, tyłek do krzesła i zacznie się pocić”. Myślę, że to bardzo ważne zarówno w zawodzie pisarza, jak i dziennikarza, copywritera czy PR-owca. Wszystkie osoby związane w jakiś sposób z pracą twórczą (lub odtwórczą) i tworzeniem tekstów, usiadły choć raz w swoim życiu przy biurku ze strachem: ,,O czym mam dziś stworzyć?”. No właśnie. Jak pisać, gdy nie ma weny, a szef ponagla?

Wiadomości ze świata

Moim zdaniem świat i wiadomości, które spływają do nas każdego dnia, każdej sekundy, każdej godziny, to wystarczające powody, o których można pisać. Do naszego mózgu dociera ponad 100 megabajtów na sekundę, a wcale nie zapowiada się na zmniejszenie tej ilości – bombardujemy nasz mózg cały czas przez social media, wiadomości ze świata, telewizję, internet. Nie wierzę, że ani jedna informacja z Polski czy ze świata nie zaciekawiła Cię.

Czytanie książek

Niezależnie od tego, gdzie pracowałam, wszyscy moi mentorzy dawali mi jedną radę: ,,Po prostu czytaj. Dużo i wszystko” – czy się z tym zgadzam? Absolutnie tak. W czasie studiów filologicznych narzekałam, że czytaliśmy kilkaset książek rocznie i tak po prostu się nie da. Fakt, że być może większość z tych pozycji nie przydała mi się bezpośrednio w życiu (a przecież wszystko dziś musi być u ż y t e c z n e), ale na pewno w jakiś sposób właśnie dzięki obyciu ze słowem pisanym sama potrafię coś stworzyć. Jeśli w głowie brakuje pomysłów, czasem zaczynam od jakiegoś cytatu, powiedzenia, gry słownej, opowieści – wtedy jest mi łatwiej złapać kontekst. Polecam tę metodę, kiedy copywriterowi zdarzy się zły dzień.

Po prostu sen

Wydaje się banałem, ale banałem nie jest. W 2010 na Harvardzie przeprowadzono badania, które wykazały, że sen pomaga przy zapamiętywaniu i organizacji w pamięci wyuczonych informacji. Inne badania z kolei wskazują na zbawienną moc fazy głębokiego snu NREM, w której najbardziej wypoczywamy. Jakość snu znacząco wpływa na cały nasz tryb życia, także kreatywność. Są ludzie, którzy z natury bardzo wcześnie wstają i wtedy najlepiej im się pracuje, inni z kolei właśnie wieczorem są najbardziej wydajni i kreatywni – powinno się zachować ten naturalny rytm swojego organizmu i dostosować do niego pracę. Jeśli jednak nie macie takiej możliwości, po prostu odpowiednia ilość snu wystarczy.

Jeszcze jedna moja rada. Jeśli nie jesteście pewni co do swojego pomysłu, najlepiej się z nim przespać, pozwolić mu dojrzeć, odpocząć, a potem świeżym okiem zerknąć na niego drugiego dnia lub nawet kolejnego tygodnia. Tak mawiał mój profesor od literatury staropolskiej i do dziś stosuję tę zasadę w swojej pracy.

Wyloguj się do życia

Nie mówię tu nawet o pojechaniu gdzieś na drugi koniec świata bez telefonu i internetu. Wystarczy wyjść z domu. Czasami spacer potrafi zainspirować do napisania całego felietonu. W moim przypadku tak zaczęło się pisanie bloga – od kłótni z rodzicami i wyjścia na spacer, gdzie spotkałam specyficznych ludzi. Tak właśnie rozpoczęła się jedna z największych przygód w moim życiu i niewątpliwie wkład do mojego portfolio w CV oraz kilka małych, osobistych sukcesów. Wiele razy zainspirował mnie film, jakaś scena, przedstawienie, teatr uliczny. Nie piszę tutaj wyłącznie o pisaniu na bloga, gdzie tematyka zależy tylko ode mnie, ale również mam na myśli pracę dla klienta. Czerpanie z realnego świata jest moim zdaniem najpiękniejsze i najprawdziwsze.

Comments

comments

7
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...