Generacja C – ciągle w kontakcie

Andrzej Śmiech - 11.05.2017
69

Generacja „C” jak connected

Wszystko, czego pragniesz możesz mieć natychmiast – to brzmi, jak hasło reklamowe wirtualnej rzeczywistości, albo … motyw przewodni Generacji „C”, jak connected.

Generacja C nie jest definiowana, jako grupa demograficzna – tak jak Millenialsi, Generacja Z, Baby-boomers. Generacja C to grupa społeczna, która charakteryzuje się wspólną kulturą zachowań, którą można opisać czterema słowami:

  • Connection
  • Creation
  • Curation
  • Community

Urodzeni w latach 90-tych i później dorastali w zdygitalizowanym świecie, gdzie odpowiedzią na najsilniejsze potrzeby okresu dorastania i dojrzewania nie były osoby z najbliższego otoczenia, tylko nowe technologie i aplikacje społecznościowe serwujące natychmiastowe ich zaspokojenie. Ten sposób radzenia sobie z emocjonalnymi napięciami i potrzebami miał kluczowy wpływ na sposób funkcjonowania tych osób w dorosłym życiu.

Nauczeni, że od życia mogą oczekiwać natychmiastowej realizacji swoich pragnień, gdy stają w obliczu trudności, czy też porażki szybko popadają w znudzenie, a wtedy natychmiast sięgają po telefon – ich sposób na kontakt ze światem. Tam szukają ukojenia emocjonalnego oraz szybkiej poprawy nastroju, co tez udaje im się osiągać, ponieważ dopamina wyzwalająca się przy tego typu bodźcach natychmiast wpływa na samopoczucie. Dopamina wydziela się również wtedy, kiedy do organizmu wprowadzamy używki takie, jak alkohol oraz inne używki. Z tą jednak różnicą, że te korzystanie z nich jest uregulowane prawnie i dostępne od określonego wieku.

Korzystanie z mediów społecznościowych w zasadzie nie podlega żadnym regulacjom, a na poziomie behawioralnym może stworzyć podobny mechanizm uzależnienia, z którego wyjście nie jest takie łatwe. Prostym testem może być informacja o częstotliwości uruchamiania mediów społecznościowych na telefonie w ciągu dnia lub ilość umieszczanych tam postów i sprawdzanie „lików”.

Można by rzec, że dla tej generacji, granice pomiędzy światem realnym a cyfrowym zacierają się. Przecież dużo łatwiej jest stworzyć i utrzymywać swój wizerunek w sieci, aniżeli w realu, czyli w świecie, w którym relacje buduje się analogowo, a nie cyfrowo. Ilość osiąganych „lików” definiuje ich obecny stan emocjonalny, a to z kolei wpływa na budowanie poczucia własnej wartości na dość niestabilnych fundamentach.

Jeżeli jakaś publikacja nie osiąga konkretnych zasięgów w określonym czasie jest to synonimem porażki społecznej, którą trzeba, jak najszybciej wymazać z doświadczenia publikując kolejnego posta. Gdy ten zaczyna się rozchodzić w oczekiwanym tempie, dopamina robi swoje i mechanizm uzależnienia gotowy.

Z perspektywy marketingowej mamy do czynienia z bardzo interesującym rynkiem, ponieważ Generacja C jako mechanizm socjologiczny jest nie do zatrzymania, jednak w kontekście jednostki można jeszcze wiele zrobić. Jeżeli zdiagnozuję u siebie zachowania odpowiadające Generacji C i będę chciał na nie wpłynąć to następnym razem wychodząc ze znajomymi na spacer, czy do restauracji spróbuję zostawić telefon w domu; w trakcie spotkań nie będę sprawdzać co chwila smartforna; zamiast trzymać telefon przy łóżku w nocy, zostawić go w salonie i wyciszyć dźwięk, a po obudzeniu zamiast do telefonu, przytulić się do najbliższej osoby. Na początku będzie niełatwo, ale w dłuższej perspektywie będzie warto.

Zobacz:

Warsztat menedżera: Skuteczne delegowanie

Czym się różni przedsiębiorca od menedżera?

Czy chwalenie pracowników demoralizuje?

Comments

comments

69
Komentarze
Sonda

Czy znasz serwis Twitch.tv??

Loading ... Loading ...