„Facebook blokuje Brand24” – kolejny wstępniak do newslettera Artura Kurasińskiego

Informacja Prasowa - 05.09.2019
82

"Facebook blokuje Brand24" - kolejny wstępniak do newslettera Artura Kurasińskiego

23 sierpnia w amerykańskiej wersji serwisu Business Insider ukazał się artykuł Samanthy Lee pod tytułem „Facebook is reviewing hundreds of its official ‚Facebook Marketing Partners’ over Instagram data-scraping issues” w którym opisuje wszczęcie przez Facebooka wewnętrznego dochodzenia związanego z grupą 600 firm zrzeszonych w „Facebook Marketing Partner”.

Dlaczego? Facebook chce zbadać przypadki pobierania danych („data scraping”) użytkowników bez ich wiedzy (haseł czy danych geolokalizacyjnych) z serwisu Instagram.

„Business Insider has identified multiple companies whose documentation — either in public-facing marketing material or accompanying free trials of their services — described functionality that has the potential to violate Instagram’s policies. Some appear to be scraping data from Instagram through unauthorized means. Others are asking users to share their passwords for Instagram, something that breaks the app’s rules and can also put participating users’ security at risk if the company’s security is subsequently compromised (though there is no evidence of this happening for any of the companies named).”

Są to poważne zarzuty i nic dziwnego, że firma Zuckerberga bardzo żywo reaguje na medialne doniesienia. Nauczona ostatnimi aferami i oskarżeniami o naruszeniami prywatności użytkowników Facebooka i Intagrama chce pokazać, że dba o bezpieczeństwo danych.

Autorce udaje się poprosić przedstawiciela Facebooka o oficjalny komentarz:

„Scraping violates our policies. We have taken action against several of these companies and are investigating the rest. This is an industry-wide problem. At Facebook we’re taking the following steps: developing more proactive data scraping detection methods, and conducting a review of our Facebook Marketing Partners. We know these efforts won’t catch every violation, but they will help.”

Jedną z firm, którą autorka tekstu wskazuje jak winną takich praktyk jest polska, giełdowa spółka Brand24, której jednym ze współzałożycieli i prezesem jest Michał Sadowski. Michał również zabiera głos w tekście BI:

„We do use the Instagram API while supplementing it with our own web crawlers. It is possible that our crawlers were unable to make the distinction between business / non-business public profiles,” he said in an email. „That being said, we show publicly available data only. For Instagram, we offer hashtag search, but no detailed information about authors … We offer no geolocation data. No Insta Stories. No users bio. No data for private profiles obviously. We do not host Instagram avatars. We are a search engine that allows businesses of all sizes to access their web mentions or track results of hashtag based campaigns. We save time for our users, we don’t give them any data they would be unable to get themselves.”

Mija kilka dni i pod koniec sierpnia profil firmowy Brand24 oraz samego Michała na Facebooku i Instagramie zostały zablokowane.

We wtorek 3 września akcje spółki Brand24 spadają o 15 proc. W mediach i w komunikatach pojawia się wiele znaków zapytania o przyszłość giełdowego podmiotu, którego działalność polega na analizie platform i serwisów w celu agregowania i rozumienia treści.

Odcięcie od jednej z największych platform społecznościowych oraz Instagrama byłoby bardzo bolesne.

W końcu Michał oficjalnie komentuje wydarzenia w tym wideoopublikowanym na YouTube. Tłumaczy stanowisko spółki, dotychczasową politykę firmy i sposoby zbierania danych.

Powstaje wiele artykułów, wpisów i komentarzy specjalistów. I zapada cisza. I wyczekiwanie na dalsze decyzje Facebooka.

Bo sprawa Brand24 nie jest wcale taka oczywista.

Z jednej strony mamy domniemane łamanie regulaminu Instagrama poprzez gromadzenie danych poza oficjalnym API serwisu. Mamy również działanie Facebooka w postaci prewencyjnej blokad kont (tylko dlaczego również prywantego konta Prezesa spółki na Instagramie?). Po raz kolejny pojawia się problem asymetrii biznesowej (wielki, globalny koncern vs mała firma) i monopolu.

Jest również kwestia odpowiedzialności mediów (autorki Business Insidera) za swoje treści (w tekście Brand24 zestawiany z takimi firmami jak Hyp3r, który został oskarżony o gromadzenie haseł, danych geolokalizacyjnych i instagramowych stories , które teoretycznie powinny stawać się niedostępne po upływie określonego czasu).

Jeżeli Brand24 i Michał złamali regulamin Instagrama powinni ponieść karę (tylko jaką? skasowanie dotychczasowych profili? odcięcie od API?).

Jeśli natomiast informacje autorki tekstu okażą się nieprawdziwe to Facebook powinien ponieść konsekwencje swojej blokady i spadku wartości spółki na giełdzie (a mówimy o kilkudziesięciu milionach złotych).

Tak samo jak sama Samantha Lee z Business Insidera.

 PS nie jestem i nie mogę być obiektywny w tej sprawie. Nie będę robił tajemnicy, że z Michałem znamy się od lat. Starałem się od początku pomagać mu w jego biznesowych działaniach (nawet zanim powstał B24 – tutaj macie dowód) a potem Michał (i Mick! Thanks mate!) wiele razy na różne sposoby pomagali mi w wiele razy.

 Znamy się i regularnie spotykamy na branżowych imprezach. Zagrałem kiedyś w słynnym michałowym teledysku „internety robię”. A z okazji giełdowego debiutu B24 otrzymałem nawet pakiet 150 akcji (co widać na zdjęciu).

 Artur Kurasiński

 

 

Comments

comments

82
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...