„Belle Epoque”- największe rozczarowanie w ramówce TVN? Widzowie krytyczni po premierze

Redakcja PR - 16.02.2017
127

Najbardziej oczekiwany serial TVN po pierwszym odcinku rozczarował widzów

Wczoraj na antenie TVN zadebiutował serial kostiumowy „Belle Epoque”. Produkcja, promowana jako największy hit wiosennej ramówki TVN, po premierowym odcinku rozczarowuje widzów. W internecie przeważają opinie, że produkcja znacznie odstaje poziomem od brytyjskich i amerykańskich seriali – choćby „Peaky Blinders” czy „Taboo”.

Premierę „Belle Epoque” poprzedziły miesiące intensywnej promocji – szeroko zakrojoną kampanię prowadzono w internecie, na bilboardach i w telewizji. Stacja zmieniła nawet niektóre elementy graficzne w swojej ramówce, które stylem nawiązywały do estetyki serialu. Do obsady zaangażowano wiele znanych nazwisk – wystarczy wymienić choćby Magdalenę Cielecką, Pawła Małaszyńskiego czy długo nieobecnego na ekranach Olafa Lubaszenkę. Jak serial przyjęli widzowie po premierze odcinka?

Na fanpage serialu, stacji TVN i na Twitterze przeważają opinie, że „Belle Epoque” nie spełnia pokładanych w nim nadziei.

Mimo wysokiego potencjału, Fabularnie nuda. Liczyłem na coś więcej i bardziej przyciągające zakończenie. 6/10 aczkolwiek dam szanse i sprawdzę drugi odcinek.  – komentarz na fanpage serialu

Patrząc na ten serial wogóle nie czuje się klimatu z tamtych lat, ma się wrażenie jak by akacja toczyła się w dzisiejszych czasach a aktorzy byli poprostu przebrani. Wiązałem duże nadzieje a wyszło bardzo słabo… – komentarz na fanpage serialu.

Widzowie wytykają też serialowi braki techniczne, nieprzystającą do klimatu epoki scenografię oraz muzykę. „Muzyka z lat 50. na koniec serialu, trochę przegraliście” – pisze jedna z internautek. „Odczucie ożyło ale sygnalizacji świetlnej na drogach jeszcze w tamtych czasach w Polsce nie było. 🙂 taka mała wpadka” – dodaje inna internautka.

Niestety dla rodzimych stacji telewizyjnych, polski widz w ciągu ostatnich kilku lat zdążył już poznać, co to znaczy dobrze zrobiony serial. Platformy takie jak Netflix, HBO czy szeroki dostęp do bezpłatnych platform z serialami online, bardzo dobrze „wychowały” widzów, którzy nie zadowalają się już byle czym. Czasy, w których młodzi ludzie z klasy średniej  (a to oni są naturalnym targetem dla TVN-u) zachwycali się serialami „Kasia i Tomek” czy „Magda.M”, bezpowrotnie minęły. Konkurencja w serialowym segmencie  jest obecnie mordercza.

Żeby zdobyć serca publiczności, nie wystarczy już wprawić w ruch machiny marketingu – spójrzmy tylko, ile jest niszowych, ale znakomitych produkcji, które bronią się poziomem bez intensywnej promocji – dziś takim przykładem jest „Mr. Robot”. Kilka lat w tonie zachwytu pisano o serialu „Mad Men”, mało znanej wtedy stacji AMC.

Choć premiera „Belle Epoque”  nie została pozytywnie odebrana, dajmy serialowi szansę – być może dopiero się rozkręci. Historia małego ekranu pamięta wiele takich produkcji, którym po premierze nie dawano szans na przetrwanie. Pamiętacie może, jak nudny był choćby pierwszy odcinek „Breaking Bad”? 🙂

zdjęcie wyróżniające: biuro prasowe TVN

Comments

comments

127
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...