Informacja Prasowa

Informacja Prasowa - 23.10.2026
216

Wjazd na rampę, kilka sekund w powietrzu i lądowanie – to moment przesłaniający pozostałe punkty prezentacji nowej Tesli Roadster, która odbyła się…

Wjazd na rampę, kilka sekund w powietrzu i lądowanie – to moment przesłaniający pozostałe punkty prezentacji nowej Tesli Roadster, która odbyła się w nocy z 15 na 16 października polskiego czasu. Według danych Instytutu Monitorowania Mediów w ciągu pięciu dni (15-19 października) o „latającej Tesli” usłyszał statystycznie każdy odbiorca w Polsce. W sieci przeważały neutralne, informacyjne treści oraz humor i memy, a wśród wpisów z jednoznaczną oceną zachwyt i sceptycyzm rozłożyły się niemal po równo.

Tesla kontra rogatki. Nowe auto bohaterem polskich memów

W badanym okresie o Roadsterze ukazało się 466 publikacji w mediach klasycznych, a użytkownicy social mediów opublikowali 15,9 tys. postów i komentarzy. Wartość reklamowa (AVE) informacji wzmiankujących nowy model Tesli wyniosła 4,5 mln zł (szacowana według cenników netto nadawców i wydawców).

Reklama

Na temat modelu Roadster, poza czysto informacyjnymi wpisami, w sieci królowały memy, w których futurystyczny pokaz zderzał się ze znanymi scenami z polskiej codzienności. Internauci prześcigali się w żartach, że „latające auta w Polsce mamy od dawna”, a Roadster w memach przeskakiwał rogatki na przejazdach kolejowych, trafiał w ręce „Janusza”, szukał miejsca parkingowego pod blokiem albo lądował w świecie GTA VI. I to te treści były najbardziej angażujące.

Wśród polskojęzycznych wpisów najwięcej interakcji zebrał film na profilu @guccifnxd na TikToku, który uzyskał blisko 173 tys. interakcji (polubień, komentarzy i udostępnień, stan na 21 października).

Źródło: @guccifnxd

„Latająca Tesla” przyciągnęła uwagę

Latanie, salta i dysze pojawiały się w ok. 70% wpisów w mediach społecznościowych, ale wokół „latającej Tesli” narosło też kilka innych wątków. Entuzjaści używali Roadstera jako argumentu w sporze Europa kontra USA, przekonując, że Stary Kontynent „nic nie wymyśla” i zajmuje się „unijnymi nakrętkami”, na co inni odpowiadali drwinami z „zachwyconych latającą Teslą”. Mniej więcej co piąty wpis tłumaczył z kolei technologię stojącą za pokazem: wentylatory wytwarzające podciśnienie, dysze na zimny gaz czy docisk, a autorzy przywoływali w porównaniach bolid Brabham BT46B oraz hiperauta McMurtry i Rimaca. Nie zabrakło też pytań bardziej przyziemnych – o homologację w UE, ubezpieczenie, kategorię prawa jazdy na „latanie” i bezpieczeństwo spadającego półtoratonowego auta – oraz uwag, że prawdziwe latające samochody to raczej eVTOL-e niż Roadster. Część internautów skupiła się na finansach, spekulując o fuzji Tesli ze SpaceX i komentując, że kurs akcji nie wzrósł po pokazie tak, jak można było oczekiwać, a jeszcze inni zestawiali Roadstera z zaprezentowanym tego samego dnia Porsche Mission S.

Prezentacja nowego Roadstera pokazała, jak skutecznie widowisko w stylu sci-fi potrafi zepchnąć na dalszy plan tradycyjne motoryzacyjne kryteria oraz wieloletnie opóźnienia produkcyjne. Z danych Instytutu Monitorowania Mediów wynika, że uwaga internautów została niemal całkowicie zdominowana przez popkulturową sensację – motyw „latającego auta”, salta w powietrzu i przeczenie prawom fizyki wzbudziły znacznie większe zainteresowanie niż faktyczna rynkowa użyteczność pojazdu – mówi Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM.

Zwolenników i sceptyków Roadstera niemal tyle samo

Wśród wpisów z jednoznaczną oceną 10,5% miało wydźwięk pozytywny, a 9,9% negatywny. Zwolennicy Tesli zachwycali się przede wszystkim samym widowiskiem: jazdą do góry kołami, saltem i lądowaniem, podkreślając, że to prawdziwy pokaz, a nie efekt AI („fizyka to tylko sugestia”, „jak z filmu sci-fi”). Doceniali też deklarowane osiągi – przyspieszenie do setki w mniej niż sekundę czy ładowanie od 15 do 80% w 10 minut – oraz odwagę Elona Muska, który ich zdaniem po latach stagnacji „dowozi przyszłość”.

Sceptycy przypominali z kolei, że Roadster został zapowiedziany w 2017 roku, dostawy miały ruszyć w 2020, a teraz mowa o 2028. Wytykali zaliczki bez „gwarancji dostawy”, brak niezależnych pomiarów osiągów i zarzucali Tesli, że to „show PR, a nie motoryzacja”, porównując Roadstera do Cybertrucka czy telewizorów 3D. Najostrzej dyskutowano na X, gdzie opinie pozytywne i negatywne stanowiły po ok. 14% wpisów, a na YouTubie pojawiały się raczej sceptyczne analizy. Krytyka nie przebiła się jednak szeroko, bo negatywne wpisy miały niewielki zasięg w porównaniu z humorystycznymi nagraniami z TikToka.

W opiniach internautów widać rozdźwięk: zachwyt nad odwagą Elona Muska i deklarowanymi osiągami zderza się ze sceptycyzmem i zarzutami o kolejne przesunięcia terminu dostaw, brak niezależnych pomiarów oraz kwestie homologacji i bezpieczeństwa. Ostatecznie jednak merytoryczna krytyka została w dużej mierze rozbrojona przez gigantyczne zasięgi materiałów rozrywkowych na TikToku oraz falę polskich memów, które sprowadziły futurystyczne zapowiedzi do swojskiego żartu – podsumowuje Tomasz Lubieniecki z IMM.

216
Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zapisz się na newsletter
aby otrzymywać newsletter wypełnij poniższe pola