Żużel – niebezpieczny i co jeszcze?

Redakcja PR - 25.05.2016
147

Żużel - niebezpieczny ? Jak postrzegają go inni, a jak jest naprawdę?

O żużlu myśli się zazwyczaj, że jest on ciekawym widowiskiem, sportem dość niszowym w Polsce i zabawą dla potencjalnych samobójców. Żużel – niebezpieczny i co jeszcze? Dość jednoznaczny wizerunek ma ten czarny sport wśród ludzi, którzy nie interesują się nim wystarczająco mocno. I choć zgodzę się z niebezpieczeństwem, jakie niesie jazda bez hamulców i skrzyni biegów, to moim zdaniem ten sport jest znacznie bardziej złożony.

Zacznijmy od tego, że faktycznie żużel jest niebezpieczny i naprawdę zawodnicy jeżdżą bez hamulców, o czym i tak nadal mało osób (bez zainteresowań żużlowych) wie. Konsekwencją tego są wypadki, o których od dwóch sezonów jest wyjątkowo głośno. W tamtym roku w meczu Falubaz Zielona Góra z GKM-em Grudziądz wypadkowi uległ Darcy Ward, który w ostatnim biegu nie miał szczęścia i tym samym zakończył swoją karierę.

Całe środowisko żużlowe łącznie z kibicami i trenerami klubów było mocno mocno zaangażowane w pomoc dla zawodnika. Kibice na swoich tablicach oznaczali hasztag #getwelldarcy, aby móc się solidaryzować.  To nie wszystko, ponieważ powstała fundacja, która m.in. dzięki sprzedaży charakterystycznych, fioletowych koszulek pomagała w uzbieraniu pieniędzy na potrzebną zawodnikowi rehabilitację.

Więcej? W Toruniu odbył się mecz charytatywny również dla Darcy’ego, w którym licznie uczestniczyli kibice. Bezpośrednio po wypadku ludzie organizowali się również w kościołach. Byłam na takiej mszy za zdrowie Australijczyka i uwierzcie mi, świątynia była pełna. Uczestniczyli nie tylko fani, ale i osoby związane z opozycyjnymi klubami, co świadczy tylko o tym, jak środowisko żużlowe jest ze sobą związane. Na toruńskich ulicach wtedy można było zaobserwować, jak wielu kibiców ma to miasto. Można było spotkać dzieci, dorosłych i całe rodziny w fioletowych koszulkach z napisem DW #43.

Niestety w tym roku czarna seria dopadła nas już na początku sezonu. 18-letni zawodnik Unii Tarnów kilka dni temu podczas meczu z Rybnikiem uległ bardzo groźnemu wypadkowi, w trakcie którego dodatkowo spadł mu kask. I choć walka Krystiana Rempały jeszcze trwa, wszyscy trzymamy kciuki. Fani i osoby z fundacji Darcy’ego również pomagają, efektem czego odbyła się msza, którą poprowadził kapelan żużlowców. Fani wpisują na Facebooku również hasztag #KrystianTrzymajSię.

[EDIT]

Niestety Krystian przegrał swoją walkę. Cała rodzina żużlowa jest pogrążona w żałobie.

Getwelldarcy

Wypadki na torach jednak nie zdarzają się od dwóch sezonów. Kiedyś nie było dmuchanych band, a stadiony wyglądały zupełnie inaczej. Choć wtedy może jeszcze nie było aż tak wielu możliwości, jakie istnieją teraz, kibice zawsze byli wierni, a żużlowcy udowadniali, że są jednymi z najtwardszych sportowców. W 2003 wypadek miał także Krzysztof Cegielski podczas meczu w Szwecji. I chociaż wydawać mogłoby się, że wózek zostanie z nim już na zawsze, to na swój własny ślub szedł z balkonikiem. Czy to nie jest wystarczający dowód na odwagę i moc żużlowców? Miłość do jazdy i wielki, nieceniony wkład fanów to chyba najbardziej wartościowa rzecz w tym sporcie.

Żużel to nie tylko niebezpieczeństwo, ale i solidarność, oddanie i ogromna moc. W Polsce nie jest to najbardziej popularny sport, ale za to ma wierną społeczność i serca gotowe do poświęceń.

 

 

Comments

comments

147
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...