„Złota” – Agnieszka Radwańska

Jerzy Ciszewski - 23.12.2015
171

Po raz kolejny Agnieszka Radwańska znalazła się w zestawieniu magazynu Forbes

Po raz kolejny Agnieszka Radwańska znalazła się w zestawieniu magazynu Forbes, które dotyczyło naszych najcenniejszych gwiazd 2014 roku. Szóste miejsce z wynikiem 528 tysięcy złotych (według wyceny reklamodawców). Dziś jednak wiemy, że w tym roku kwota ta będzie dużo wyższa, ponieważ Agnieszka dziś jest jedną z najlepiej zarabiających tenisistek świata. Radwańska do tej pory wystąpiła w kilku kampaniach reklamowych (mniej lub bardziej udanych), sukcesy w sporcie przekładają się zatem na kontrakty a w ostateczności także na kwoty. Czy tenisistka wykorzysta zmianę swojej dotychczasowej agencji i zmieni także swój wizerunek

Przypomnijmy, że do tej pory agencją, która opiekowała się Agnieszką, była Lagardere, która wtedy reprezentowała niemal trzystu zawodników. Od niedawna miejsce to zajęła agencja IMG. Z Radwańską pozostał jednak ten sam agent – Stuart Duguid. Kontrakt z IMG podpisał także Jerzy Janowicz i siostra tenisistki. Dlaczego po kilku latach współpracy sportsmenka postanowiła zmienić agencję? John Tobias – szef działu zajmującego się tenisem został wyrzucony, wraz z tym zdarzeniem agencję opuściło kilku innych sportowców, Radwańska poszła w ich ślady.

Nie ma jednak tego złego, ponieważ IMG opiekuje się najbardziej znanymi sportowcami świata. Są wśród nich takie gwiazdy jak Serena Williams czy Maria Szarapowa. Jak do tej pory Isia radziła sobie z wizerunkiem i kampaniami w mediach?

W 2008 roku tenisistka zagrała w reklamie proszku do prania Ariel. Koncepcja była ściśle związana z tenisem, Agnieszka nie mówiła nic, narratorką była matka, która dbała o czystość ubrań treningowych córki. Można spierać się przy wyborze produktu, jaki sportsmenka miała reklamować, a proszek do prania zdecydowanie wydał się dla wielu zbyt śmieszny. Biorąc pod uwagę charakter tenisa, jako sportu niejako dla ,,wybranych”, raczej samochód, luksusowa biżuteria, sprzęt byłyby bardziej pasujące.

Na szczęście i taka reklama wychodzi. Owocem jest współpraca z Lexusem. Radwańska odziana w wieczorowe kreacje przy tych pięknych autach wygląda wspaniale. W końcu temat gry w tenisa zostaje przełamany. Agnieszka jest tu twarzą produktu, odbiorcy nie są zakłopotani, czego to ma być reklama. Radwańska zresztą jest dziś tak rozpoznawalna, że nie trzeba nikomu przypominać jaką dyscyplinę reprezentuje, atrybuty takie jak piłeczka i rakieta mogły więc zostać w domu.

Innym pomysłem wykazali się producenci sprzętu Amica, ponieważ spot z udziałem Agnieszki wywołał u niektórych uśmiech. Tenisistka i urządzenia użytku domowego? Jak to połączyć? Nie wyszło aż tak spektakularnie jak przy reklamie samochodów, jednak przełamano pewien banał, jaki często wypływa z tego typu reklam. Radwańska przychodzi po treningu, czekają na nią znajomi, by wspólnie się spotkać, zjeść przekąski (z użyciem sprzętu oczywiście). Całość komentowana jest jak mecz sportowy, co jest ciekawym akcentem. Narrator nawiązuje w reklamie do stylu gry tenisistki i porównuje to do inteligentnego sprzętu. Biorąc pod uwagę, że Agnieszka (jak sama wspominała w wywiadach) nie gotuje, może to być mało wiarygodne. Z drugiej strony jest to przesłanka do myślenia, iż prostota tych urządzeń zachęca do gotowania nawet najbardziej zapracowanych. Sprytne?

Na skojarzenia z tenisem postawił również Play. Lekcja z Jerzym Janowiczem była zdecydowanie jednym z mniej zabawnych odcinków całej serii z gwiazdami i celebrytami. Przyzwyczajono nas do odrobiny ironii i żartu, tutaj niestety banalne skojarzenie spotu i technologii sprawiło, że reklamie trochę brakuje. Tak samo było ze spotem dla drogerii Dayli, gdzie wykorzystano dynamikę meczu tenisowego porównując go do wypakowywania zakupów przy kasie. Niestety mało kreatywne.

Porzucając temat reklam, których (z Radwańską) na przestrzeni ostatniego czasu pojawiło się dość dużo, ważnym krokiem dla tenisistki była sesja zdjęciowa dla magazynu ESPN, która wywołała niemałe poruszenie. Wykluczono bowiem sportsmenkę z akcji ,,Nie wstydzę się Jezusa”, którą Agnieszka wspierała. Rozpoczęto zatem dyskusję na temat nagości, etyki i słuszności wykonania sesji. Biorąc pod uwagę fakt, iż w zamyśle była promocja zdrowego stylu życia i ukazanie piękno wysportowanego ciała, argumentów nie ma zbyt wielu.

Czy zmiana agencji przeniesie się na nowe kontrakty i ciekawsze propozycje reklamowe? Do tej pory Agnieszka brała udział w wielu kampaniach, ale w końcu kariera sportowca nie jest dożywotnia. Warto więc korzystać ze swojej rozpoznawalności, ale w przemyślany sposób. Być może nowy rok zaskoczy nas i pod tym względem. Trzymamy kciuki Aga!

 

Comments

comments

171
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...