Zamiast autobusu­­ ­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­– rower!

Informacja Prasowa - 22.06.2021
226

Zamiast autobusu­­ ­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­– rower! Ambasadorzy Lecha Free aktywizują Polaków do ruchu

Zamiast autobusu­­ ­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­– rower!

Ambasadorzy Lecha Free aktywizują Polaków do ruchu

Lech Free powraca z kolejną niecodzienną akcją, która inspiruje do większej aktywności fizycznej w ciągu dnia. We współpracy z Ambasadorami, marka zachęca mieszkańców stolicy do zmiany środka transportu z komunikacji miejskiej na… rower lub hulajnogę, bo przecież Lechendy mogą wszystko.

Lech Free w swojej komunikacji realizuje niestandardowe działania. Po udanej akcji treningowej na jednym z warszawskich osiedli [LINK], przyszedł czas na ulice! Marka we współpracy ze swoimi ambasadorami, Damianem Janikowskim, Kubą Wesołowskim, Kasią Szklarczyk i Natalią Tober namawia do poruszania się po mieście w sposób aktywny. Celem akcji jest zmotywowanie Polaków do zwiększonej aktywności fizycznej.

Link do filmu: https://www.youtube.com/watch?v=Q4-xuVgTCWg

Ambasadorzy wyposażeni w pick-upa z bagażnikiem pełnym rowerów i hulajnóg wyruszyli ulicami Warszawy, szukając chętnych do wspólnej przejażdżki. Zatrzymywane na przystankach autobusowych osoby były zachęcane do zmiany środka transportu z autobusu na rower lub hulajnogę. Początkowo na twarzach zapraszanych mieszkańców stolicy było widać zaskoczenie, jednak szybko zmieniali zdanie i przyłączali się do akcji. Wszystkie osoby, które uczestniczyły w wydarzeniu otrzymały piwo Lech Free 0,0% Kompanii Piwowarskiej, którym można cieszyć się zawsze, nawet po treningu, bo tak właśnie robią Lechendy.

W jedno popołudnie do zabawy dołączyło blisko 30 osób. Wszyscy uczestnicy przemierzyli łącznie 124 km – to prawie tyle, ile wynosi trasa z Warszawy do Łodzi.

 

Comments

comments

226
Komentarze
Sonda

Trzy organizacje branżowe: Związku Firm Public Relations, Polskiego Stowarzyszenia Public Relations, Stowarzyszenia Agencji Public Relations jest dla rynku PR rozwiązaniem optymalnym ??

Loading ... Loading ...