Za ogromną liczbą ataków hakerskich stoją nastolatkowie [Analiza Fundacji Po.Int]

Redakcja PR - 02.10.2017
270

Za ogromną liczbą ataków hakerskich stoją nastolatkowie [Analiza Fundacji Po.Int]

Ataki hakerskie mają miejsce od długiego już czasu. W obecnej świadomości przeciętnego zjadacza chleba internetowi przestępcy najczęściej wizualizowani są jako specjaliści, działający na usługach rządów państw takich jak Korea Północna, Chiny czy Rosja. Prawda jednak okazuję się często nieco inna. Na podstawie tekstu ze strony fundacjapoint.pl autorstwa Arniki i Jarosława Hryszko, pokażemy, że duża część hakerów włamuje się na strony www między śniadaniem z rodzicami, a sprawdzianem z matematyki.

Wszystko zaczęło się w Stanach Zjednoczonych pod koniec lat osiemdziesiątych. Wtedy narodził się stereotyp młodych, znudzonych, genialnych dzieciaków, którzy hakują strony np. Pentagonu za pomocą domowego komputera. Po co? Dla żartów. Takie myślenie utrwaliła pop kultura, między innymi film „Gry wojenne”. Przez lata archetyp cyberprzestepcy uległ dość mocnej zmianie. W dzisiejszych czasach, kiedy na ulicy zapytamy przechodnia jak wyobraża sobie hakera, usłyszymy, że jest to dorosły, specjalista służący w armii dalekiego reżimu.

Tymczasem fakty wskazują, że dawne skojarzenia są bliższe rzeczywistości. W obecnych czasach ogromna część przestępstw w sieci jest dziełem nastolatków. Młodych, gniewnych, z internetem opłacanym przez rodziców. Często robią to dla „szpanu”, czasem z nudów. Wiele osób reprezentujących pokolenie X nie zna się na programowaniu czy zagadnieniach informatycznych. Są nieświadomymi użytkownikami sieci nie troszczącymi się o mechanizm genialnego urządzenia, z którego korzystają po kila, kilkanaście godzin dziennie. Jest jednak mniejsza grupa stojąca w opozycji do większości. Jej członkowie zdobyli ogromną wiedzę i umiejętności. Włamanie się na jakąś stronę nie stanowi dla nich żadnego problemu.

W tym momencie dochodzimy do niebezpiecznej jak i ciekawej sytuacji. Młody człowiek, któremu mogą przyjść do głowy głupie pomysły, posiada wielką siłę. Co z tego wynikło? Wiele widowiskowych włamów, np. siedemnastoletni mieszkaniec Poznania jakiś czas temu sforsował zabezpieczenia strony NASA, powtarzając tym samym wyczyn Jonathana Jamesa z 1999 roku. Wówczas Amerykanin został pierwszym nastolatkiem skazanym przez sąd za przestępstwo internetowe na pół roku więzienia. Nie wiadomo do jakich konsekwencji został pociągnięty Polak za podobny wyczyn. Powyższe przykłady pokazują naprawdę duże i ciężkie do wykonania ataki. Jednak często zdarza się, że młodzi ludzie na swój celownik biorą łatwiejsze łupy takie jak szkolne dzienniki internetowe. Zdarzały się przypadki „hakowania librusa” co w rezultacie paraliżowało pracę państwowych placówek.

Można zadać pytanie, gdzie w tym czasie byli rodzice nastolatków? Prawda jest jednak brutalna. Nawet jeżeli rodzic kontroluje w jakiś sposób swoją pociechę to nawet nie zdaje sobie sprawy co dziecko naprawdę robi oraz, że to jest coś złego. Jest to spowodowane brakiem odpowiedniej wiedzy. Wygląda więc na to, iż co jakiś czas będziemy świadkami kolejnych wybryków młodych, gniewnych geniuszów.

 

Comments

comments

270
Komentarze
Sonda

Czy nagrody branżowe przynoszą agencjom PR, oprócz prestiżu, korzyści biznesowe??

Loading ... Loading ...