Kolejny wstępniak do newslettera Artura Kurasińskiego

Informacja Prasowa - 07.05.2019
80

Kolejny wstępniak do newslettera Artura Kurasińskiego

Wstępniak do newslettera Artura Kurasińskiego

Nie chcę się chwalić ale majówkę spędziłem bardzo fajnie. Odpocząłem, zjadłem dużo pizzy (zrobionej w wiejskim piecu opalanym węglem – pychota!) i miałem sporo czasu dla siebie. No dobra. Mogłoby być trochę cieplej.
Siedząc w dobrym humorze nad ostatnim kawałkiem pizzy zacząłem się zastanawiać ile czasu potrzeba żeby zaszła zmiana związana z nawykami żywieniowymi Polaków. Za ile lat będziemy reagowali z obrzydzeniem na propozycję zjedzenia krwistego befsztyka?
A myślałem dokładnie rzecz biorąc o mięsie. Bo wiadomo, że mięsa nie starczy dla wszystkich na Ziemi a jego produkcja bardzo źle wpływa naszą planetę. Staniemy się wegetarianami nie dlatego, że mięso nam nie będzie smakować tylko z powodów ekonomicznych – będzie bardzo drogie i dostępne dla niewielkiej części ludzkości.
Pamiętam jak po raz pierwszy usłyszałem o „ekonomii współdzielenia” w 2009 roku i fenomenie wynajmowania czyjegoś mieszkania jak pokoju hotelowego. W kilka lat Airbnb i jego klony zalały rynek i obecnie w zasadzie wybór jest prosty – wystarczy prosta appka i rezerwujesz sobie nocleg.
Pamiętam jakie dyskusje przewalały się w 2010 roku przez media związane z zakazem palenia w knajpach – miała nadejść Apokalipsa i zmieść z rynku tych, którzy chcieli podziękować palaczom. Nic takiego się nie stało. Żyjemy i my i palacze. I restauratorzy.
Pamiętam kiedy wprowadzano w Warszawie rower miejski – ile było krzyków, że to bez sensu bo każdy ma rower w domu więc po co wypożyczać, że stolica to nie wieś żeby jeździć rowerem… Przyjęło się. Teraz tak jak mieszkańcy innych miast nie wyobrażam sobie poruszania się w lato po mieście inaczej.
Kiedy tak przełykałem ostatni kawałek pizzy popijając piwem prawie udało mi się stwierdzić, że głębokie a wręcz rewolucyjne zmiany poprawiające nasze życie są możliwe i w czasie krótszym niż dekada. Czyli jako ludzkość potrafimy rozwiązywać problemy. Umiemy działać mądrze!
Rozparłem się w fotelu zadowolony, że w końcu udało mi się znaleźć fajny, pozytywny temat na post-majówkowy wstępniak gdy nagle przypomniałem sobie, że mamy może 12 lat na wymyślenie sposobu na zatrzymanie globalnego ocieplenia (jeśli średnia temperatura Ziemi wzrośnie do końca wieku o 1,5 st. C to grozi nam katastrofa na niespotykaną skalę).
Zabijamy tę naszą biedną planetę zatruwając ją, ogrzewając i doprowadzając do wyginięcia fauny i flory. My, ludzie. Nie roboty, mutanty z kosmosu czy komety. Wierzący i nie wierzący. Czarni, żółci, czerwoni czy biali. A na samym końcu pomyślałem o tym o co polscy politycy walczą i o co jest dla nich ważne w obliczu takiej nadciągającej katastrofy.
Może my, Polacy po prostu zasługujemy na koniec świata już teraz?
Artur Kurasiński
PS Jeśli wybierasz się na infoShare to zapraszam 8-go maja (środa) na happy hours organizowane przez Microsoft i Aula Polska. Spotkajmy się! 
Newsletter Artura Kurasińskiego –  https://kurasinski.com/newsletter/

Comments

comments

80
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...