Wojna informacyjna Rosji w XXI wieku

Redakcja PR - 09.05.2016
152

Działania osłabiające i destabilizujące społeczeństwa - wojna informacyjna Rosji XXI wieku

Przedstawiamy Państwu tłumaczenie raportu przygotowanego przez NATO Strategic Communications Centre of Excellence (Centrum Eksperckim NATO ds. Komunikacji Strategicznej) dotyczący działań komunikacyjnych podejmowanych przez Rosję. Z wielu powodów materiał ten jest bardzo ciekawy. Choć jest on bardzo długi – zachęcamy do zapoznania się z nim. (na publikację tego materiału otrzymaliśmy zgodę działu prasowego Centrum Eksperckiego NATO)

    *     *     *     *     *

Działania osłabiające i destabilizujące społeczeństwa

Timothy Thomas

Przez wiele miesięcy Rosja angażowała swoje i międzynarodowe media w wielką kampanię informacyjną. Jej celem było wyperswadowanie i wmówienie lokalnym i zagranicznym społeczeństwom, że rosyjskie żądania względem Ukrainy mają podstawę prawną i są uzasadnione biegiem wypadków. Medialna ofensywa używała zarówno tradycyjnych, jak i zupełnie nowych form propagandy, by wpoić innym swoje cele. W tym artykule  omawiam rosyjskie strategie wojny informacyjnej, mającą przekonać Zachód i opinię krajową. Informacyjna wojna Rosji toczy się zarówno w kraju, jak i zagranicą, a stosowane w niej metody zostaną opisane poniżej.

Chodzi o oszustwo, umywanie rąk, otwarte kłamstwa i kreowanie alternatywnej rzeczywistości. Nie ma rosyjskiego odpowiednika komunikacji strategicznej, więc na użytek artykułu proponuję taką definicję wojny informacyjnej z perspektywy Rosji. NATO tak definiuje komunikację strategiczną:

Komunikacja strategiczna to skoordynowane i właściwe używanie kanałów          komunikacyjnych NATO – dyplomacji publicznej, Public Affairs, Military Public          Affairs, operacji informatycznych i zabiegów psychologicznych, zależnie od potrzeb –     by wspierać politykę, operacje i działania Sojuszu oraz by ułatwiać osiąganie celów NATO.[1]

Z drugiej strony, Rosja nie używa pojęcia komunikacji strategicznej jako takiego. Prawdę mówiąc, trudno znaleźć termin, który bezpośrednio i wyczerpująco oddawałby rosyjską propagandę serwowaną na Ukrainie i w Europie. Dlatego też wielu analityków ukuło swoje własne nazwy opisujące rosyjskie działania. Jedną z najlepszych jest ta zaproponowana przez profesora Nerijusa Malikeviciusa, politologa z Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Wileńskim. Opisał on używanie mediów przez Rosję jako „informacyjną geopolitykę”[2].

Termin jest użyteczny, ponieważ ujmuje to, co wydaje się celem rosyjskich propagandystów – takie używanie mediów, które wspomaga osiągnięcie celów geopolitycznych. Ważne jednak jest, by nie przenosić obcych terminów, jak geopolityka informacyjna, na medialne kampanie Rosji. Dużo lepiej byłoby znaleźć rosyjski termin, który dokładnie odzwierciedlałby działania Kremla

Jedną z rosyjskich definicji, zbliżonych do celu i znaczenia geopolityki informacyjnej, jest ta ukuta przez rosyjskich wojskowych dla „wojny informacyjnej” (information war, IW) termin ten był szczegółowo omówiony przez Rosyjskie MSZ w Conceptual Views on the Activities of the Armed Forces of the Russian Federation in Information Space (2011).  IW była zdefiniowana jako jedna z wielu możliwości podkopywania systemów politycznych, ekonomicznych i społecznych; zastosowanie masowej kampanii psychologicznej przeciwko obywatelom kraju, by zdestabilizować jego rząd i społeczeństwo; oraz zmuszenie państwa do podejmowania decyzji zgodnych z interesem przeciwników[3].

Słowa „podkopać”, zdestabilizować” i „zmusić” stoją w oczywistej sprzeczności z natowską komunikacją strategiczną jako „skoordynowanego i właściwego użycia [kanałów komunikacyjnych]”. Ze względu na czysto rosyjskie pochodzenie, definicja wojny informacyjnej (IW) będzie używana jako punkt wyjścia dalszej analizy działań rosyjskich.

Biorąc pod uwagę liczbę informacji, jaką do tej pory zostaliśmy zasypani, można sądzić, że rosyjscy przywódcy wierzą, że w eterze toczy się wojna o rząd dusz i umysłów obywateli w kraju i za granicą. Skupili swoje wysiłki na kontrolowaniu dostępu społeczeństwa do informacji na taką skalę, pierwszy raz od upadku ZSRS, o spowodowanie których wielu wini Zachód i jego operacje psychologiczno-informacyjne. Prowadząc IW w państwach bałtyckich, Skandynawii, Europie i na Ukrainie, Rosja używa szeregu pomysłów i metod (szczegółowo opisanych poniżej), takich jak oszustwo (trolle internetowe), własne koncepcje (kontrola odbita – reflexive control, broń poznawcza), otwarte kłamstwa (nie ma rosyjskich sił na Ukrainie), tworzenie alternatywnej rzeczywistości (w telewizji i wirtualnych wiadomościach) oraz reakcje na zagrożenie własnego bezpieczeństwa (przejawiające się w teoriach spiskowych, ostrzeżeniach przed kolorowymi rewolucjami i oświadczeniach o byciu otoczoną ofiarą).

Raczej nie ma wątpliwości, że rosyjskie działania odnoszą sukces w podkopywaniu, destabilizowaniu i zmuszaniu opinii publicznej do kwestionowania podstawowych faktów, szczególnie przy braku informacji z innego punktu widzenia, by przeciwstawić się wysiłkom skoncentrowanym na powtarzaniu schematów o „historycznej  wrażliwości” sporów granicznych, rosyjskich obywateli mieszkających w innych państwach (i pragnących samostanowienia w kraju zamieszkania), sprzeciwów wobec nazizmu czy faszyzmu, itd.

Pierwszym celem kremlowskiej propagandy jest ostateczne ugruntowanie pozycji siły i utrzymanie się na niej. Jednym z kluczowych elementów składowych tej strategii jest zdezorganizowanie i sparaliżowanie zachodnich społeczeństw poprzez kontrolę i zarządzanie przekazem medialnym. Plan jest wspierany przez zachodnie dążenie do znalezienia twardych dowodów i wysłuchania obydwu stron sporu przed postawieniem wniosków.

Rosja postrzega to jako słabość i specjaliści od IW korzystają z tego poprzez podrzucanie sfabrykowanych lub stronniczych materiałów, blokowanie dostępu do danych przez co wpływają, jeśli nie kontrolują przekaz medialny na Zachodzie. Jest tym bardziej skuteczne w erze Internetu, kiedy reporterzy szukają szybkich i łatwych informacji oraz taniej sensacji, by wyprzedzić innych bardziej chwytliwym nagłówkiem, przez co nie sprawdzają źródeł tak dokładnie, jak powinni lub wcale.

Oszustwo

Trolle

Troll internetowy to osoba, która często anonimowo wrzuca do sieci stwierdzenia obliczone na perswazję lub zmianę myślenia czy emocji poprzez używanie półprawd albo fałszywych informacji. Punkt widzenia trolla bardzo rzadko jest jednoznaczny, a jeszcze rzadziej opiera się na faktach lub rzetelnym dochodzeniu. Rosja używa trolli już od jakiegoś czasu. Ukraińska dziennikarka Maria Popova opisała w czerwcu 2014 roku, jak trolle tworzą kremlowską propagandę w Internecie. Jest to godne uwagi ze względu na liczbę wygenerowanych postów mających wywrzeć na pozostałych użytkownikach psychologiczną presję, by zgadzać się z rzekomą większością, jak również ze względu na skalę tematów, w których punktowano wszystko, co złe w USA i Europie, a dobre w Rosji.

W lipcu 2014 roku, łotewska dziennikarka Sarmīte Ēlerte opublikowała obszerny artykuł dotyczący roli trolli. Manipulacja europejską opinia publiczną to szczególny cel podejmowanych akcji. Jak głosi jedna z analiz „administracja ds. polityki wewnętrznej rosyjskiego prezydenta kontroluje pracę tak zwanych trolli i Glogerów”, których zadania obejmują „publikowanie i rozpowszechnianie zatwierdzonych artykułów, zakładanie fałszywych kont na portalach społecznościowych w celu szerzenia spreparowanych informacji oraz spamowania i oczerniania przeciwników w Internecie”[4]. Kilku dziennikarzy z innych państwa także prześledziło działanie rosyjskich trolli.

Jesienią 2014 roku, reporter śledczy New York Timesa Adrian Chen badał organizację znaną jako Agencja Badań Internetu w Sankt Petersburgu. Zamieszczała ona rzekomo posty wspierające rosyjski punkt widzenia używając fałszywych tożsamości w celu stworzenia iluzji, że działania Kremla znajdują masowe poparcie. Ludzi pracujących tam nazywano „trollami”. Jak zauważył Chen, słowo stało się popularne w latach 90., kiedy internauci używali pseudonimów, by obrażać jednostki, grupy i ich opinie. Dziennikarz dowiedział się, że farma trolli na Uralu istnieje od maja 2008 roku[5].

Opisał on spotkanie jakie miał z jednym z trolli, Ludmilą Savchuk, która wówczas opuściła organizację. W lutym przygotowała tajne nagranie biura i przekazała je reporterowi Moi Raion, lokalnej gazety. Chenowi zaoferowała krótki opis najważniejszych spraw, w które była zaangażowana w Agencji: ubliżające artykuły na temat prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki i opisujące rzekome okrucieństwa armii ukraińskiej, optymistyczne komentarze na temat kryzysu finansowego w Rosji, sugestie, że za zabójstwem opozycyjnego przywódcy Borysa Niemcowa stali liderzy opozycji.

Treść była przygotowywana na każdy popularny portal społecznościowy – VKontakte, LiveJournal, Twitter, Instagram, czy do komentarzy pod newsami na rosyjskich stronach internetowych. Celem Savchuk było doprowadzenie do zamknięcia organizacji, gdyż, jak uważała, tworzyła ona ponurą atmosferę w Rosji[6].

W sierpniu 2015 roku, rosyjskojęzyczna gazeta online, Kommersant, opisywała wynik procesu dotyczący tej samej Ludmily Savchuk. W marcu lub kwietniu złożyła pozew o wypłatę zaległej pensji i wygrała. Jednak aktywiści na rzecz praw człowieka głównego zwycięstwa dopatrywali się w oficjalnym włączeniu akt Agencji, ujawnienie jej działalności i uznanie niedogodności, jakimi obarczona była Savchuk[7]. W odpowiedzi, trolle zadeklarowały całkowite poparcie dla działań rządu, które równie całkowicie może być zmyślone[8]. Kreml zaprzeczył jakiemukolwiek udziałowi agencji.

Kontrola odbita (Reflexive control)

Inną metodą oszustwa jest używanie teorii kontroli odbitej (RC), która może być pomocna zarówno w przypadku ludzi, jak i komputerów. Teoria przypomina nieco amerykańską koncepcją zarządzania percepcją lub chińską koncepcję strata gem, z tym wyjątkiem, że w przypadku Rosji bardziej chodzi o kontrolę niż zarządzanie obiektem. Koncepcja RC istnieje dużo dłużej niż rosyjska metoda IW i natowska koncepcja Operacji Informacyjnych – pojawia się w sowieckich teoriach wojskowych już 30 lat temu. W tym czasie V. A. Lefebvre, który pracował nad kontekstem i logika gry w odbicia., zdefiniował kontrolę odbitą jako „proces, podczas którego jeden z przeciwników przekazuje drugiemu powody lub podstawy do podejmowania decyzji”[9].

RC jest zdefiniowana jako środki doprowadzające do partnera lub przeciwnika informacje przygotowane specjalnie dla niego, skłaniające go do dobrowolnego podjęcia decyzji, jaką zamierzył wcześniej jego antagonista. Może obejmować to danie fałszywego pretekstu, by uzyskać konkretną odpowiedź od osób trzecich i w ten sposób wywołać usprawiedliwienia dla planowanych działań. Niedawnym przykładem kontrakcji do RC może być postępowanie prezydenta Estonii Toomasa Hendrika Ilvesa, który opublikował artykuł na temat rosyjskich technik RC na swoim facebookowym profilu. Najwyraźniej chciał zapewnić, że jego wyborcy i dowódcy wojskowi są świadomi tej koncepcji i będą uważać na rosyjskie próby sprowokowania konfliktu.

Choć teoria powstała w Rosji dawno temu, dziś również znajduje wiele zastosowań. Na przykład, Adrian Chen, kontynuując swoje śledztwo, porozmawiał z Katariną Aitovą, z którą spotkał się już po wysłuchaniu Savchuk. Aitova przeglądała wówczas wyciek dokonany przez grupę hakerów Anonymous International[10].

Przyznała, że spotkały ją nieprzyjemności ze strony krytyków Agencji i zgodziła się na rozmowę tylko pod warunkiem, że będzie mogła przyprowadzić brata dla obrony. Wywiad się odbył i obydwie strony rozeszły się swoim kierunku. Kilka dni później nagłówek opublikowany przez proklemowską Agencję Wiadomości Federacji Rosyjskiej głosił „Co wspólnego ma dziennikarz NYT z nazistami z Sankt Petersburga?”. Szczegółowo opisano spotkanie Chena i neonazisty, Alexeia Maximova, który został mu przedstawiony jako brat Katariny, choć najwyraźniej nim nie był. O niej w artykule nie wspomniano, za to napisano, że spotkanie z Maximovem odbyło się na prośbę tego drugiego i miało na celu przygotowanie prowokacji przeciwko Rosji[11].

Ustawa była zaprojektowana na kontrolę decyzji rosyjskiego społeczeństwa – klasyczny wzór RC. Są i inne przykłady dotyczące używania RC podczas działań wojennych w sieci, jak używanie broni informacyjnych czy stosowanie teorii odstraszenia (deterrence theory) czy współczesnych taktyk. RC może być używana na wielu polach.

Wspomniana wyżej definicja rosyjskiego MON zawiera sformułowanie: „zmuszanie państwa do podejmowania decyzji leżących w interesie jego przeciwników”[12]. Ta fraza koreluje z definicją RC, choć niewielu dostrzegło, że kontrola odbita jest kluczowym elementem wojny informacyjnej. Sowieckie i Rosyjskie Siły Zbrojne długo badały użycie RC, szczególnie na poziomie taktycznym i operacyjnym, dla oszustwa i dezinformacji oraz potencjalnej kontroli podejmowania decyzji.

Głównymi teoretykami z sektora wojskowego byli V. V. Druzhinin, M. D. Ionov, D. S. Kontorov, S. Leonenko i generał N.I. Turko, były instruktor w Akademii Generałów Federacji Rosyjskiej.

Turko wspomniał RC jako metodę osiągania geopolitycznych przewag i jako środek prowadzenia negocjacji dla armii. Ze względu na geopolityczne znaczenie RC, około 20 lat temu, wraz z kolegą opisał nową teorię powstrzymania (containment theory), która obrazowała nowe środki radzenia sobie z konfrontacją pomiędzy wielkimi światowymi ugrupowaniami[13]. Nie powinno być więc zaskoczeniem, że RC będzie używana na Ukrainie.

Użycie RC na Ukrainie wydaje się rozległe. W interesującym artykule z 2013 w „Military Thought” omówiono kilka aspektów RC, które szczególnie widać w rosyjsko-ukraińskim konflikcie. Specjalista od operacji sił powietrznych i taktyki V. L. Makhnin zauważył, że przejście od współpracy do konfliktu może złamać wolę wojskowych przeciwników i przywódców politycznych. Ta strategia znana jest jako duszenie wroga w „przyjacielskim uścisku”[14].

Od razu przypomina się spotkanie Putin-Poroshenko w Mińsku we wrześniu 2014 – przyniosło ono rozejm, ale zaraz potem rosyjską inwazję na Ukrainę, co dało ponad 500 km2 terytorium. Czy Poroshenko znalazł się w żelaznym „przyjacielskim uścisku” Putina? Później nikogo już nie zdziwiło, gdy po ugodzie z Mińska w lutym 2015 roku, separatyści przejęli Debalcewo. Rosja powtórzyła to samo zagranie.

Makhnin twierdzi, że podobieństwa[15], analogie i inne formy wpływu są wykorzystywane w procesie odbijania, by zwiększyć kontrolę postrzegania. Na przykład, analogie mogą być użyte podczas dyskusji z podmiotami, których nie da się obserwować. W sztuce wojennej analogia jest podejściem poznawczym, które pomaga rozwijać koncepcje i nowe drogi osiągania konkretnych celów. Tu przypomina się użycie mediów przez Rosję do porównania Majdanu do nazistów i faszystów, by zdobyć poparcia rosyjskiego społeczeństwa. Rosjanie dobrze pamiętają niemiecki ucisk podczas II wojny światowej, więc byli tym bardziej podrażnieni.

Analogie mogą służyć także jako siła jednocząca – Putin często sięga po porównania przeciwko wspólnocie międzynarodowej. Kilkukrotnie powtórzył, że rosyjskie wejście na Krym nie różni się od interwencji NATO w Kosowie. Oczywiście zapomniał dodać, że NATO opuściło Kosowo, a Rosja wchłonęła Krym. Jednak najbardziej uderzającym porównaniem, którego użył Kreml był wizerunek chłopca przybitego do krzyża – co nigdy się nie zdarzyło. Niemniej, rosyjscy propagandyści twierdzili, że Ukraińcy dopuścili się strasznego takiego czynu.

Andrei Malgin, piszący dla Moscow Times, zauważa, że zgodnie z propagandą Putina Rosja musi obronić Krym (a teraz także Ukrainę) przed faszyzmem i zwolennikami Stiepana Bandery[16] (na potwierdzenie tej tezy Putin podpisał …..(CO) 5 maja wprowadzającego odpowiedzialność karną za propagowanie nazizmu lub rozpowszechnianie fałszywych informacji na temat roli Sowietów w trakcie II wojny światowej)[17].

Tak więc, bez wspominania o RC, używa tych samych argumentów, co Makhnin. Rosjanie wydają się być przekonani, że na Krymie nie wolno dłużej mówić po rosyjsku według nakazów Kijowa, choć na półwyspie była tylko jedna ukraińskojęzyczna szkoła, a pozostałe – rosyjskojęzyczne. Putin – pisze Malgin – udaje ofiarę, by kłamać w telewizji, radiu i gazetach. Rosjanom zaserwowano pranie mózgu i teraz jedyny głos w ich głowach, to (KTO???) „mały, zakompleksiony wódz narodowy pełen lęków, obaw, skrytych pragnień i uprzedzeń”[18].

Na szczęście, jak mówi, istnieje różnica pomiędzy propagandą a obiektywną rzeczywistością stanie się tak wielka, że wszystkie kłamstwa zawalą się pod swoim własnym ciężarem.

Andrei Pugovkin, członek Związku Naukowców Sankt Petersburga twierdzi, że nikt „nie powinien wierzyć rosyjskiej propagandzie. To wszystko kłamstwa. Wyjątki tylko potwierdzają regułę”[19]. Ostrzega także przed traktowaniem Echa Moskwy, RTVi i Euronewsu jako niezależnych mediów. Pierwsze należy do Gazpromu, drugie posiada wspierający Putina były szef kanału wojskowego Zvezda, a właścicielem jednej piątej udziałów trzeciego jest Rosja[20].

Kolejną taktyką RC jest winienie oponentów za działania sił rosyjskich. Dla przykładu, Moscow Time Online opublikowało części listu rosyjskich intelektualistów żądających od Kanału Pierwszego TV przyznanie się do kłamstw w reportażach z Ukrainy. Autorzy tych sprawozdań telewizyjnych, dodają w liście, odpowiadają za śmierć młodych Rosjan zwiedzionych reportażami i podróżującymi na Ukrainę, by walczyć za niesłuszną sprawę[21].

Bronie poznawcze.

Swego czasu w Rosji toczyła się dyskusja na temat różnych koncepcji “broni poznawczej”, która została zdefiniowana jako “wprowadzenie do wrogiego państwa środowiska intelektualnego z fałszywymi teoriami, paradygmatami, koncepcjami i strategiami, które wpływa na to państwo i jego władze osłabiając jego potencjał obronny”[22] W jednym z artykułów zauważono, że informacyjno-psychologiczne efekty uderzają najpierw w społeczeństwo, by przemienić ich myślenie i przekodować patriotyzm na kolaborację.

Potem uwaga zwraca się w kierunku elit, by sparaliżować podejmowanie decyzji na najwyższym szczeblu. Ostatecznie chodzi o osłabienie rządu, administracji państwowej i obronności państwa. Tę metodę nazywa się bronią poznawczą. Celem mogą być również obiekty materialne, system finansowo-ekonomiczny oraz inne obszary potencjalnie wzmacniające wrogie państwo.

UNIKANIE/PRZERZUCANIE ODPOWIEDZIALNOŚCI

Malaysia Airlines Lot 17

Natychmiast po zestrzeleniu MH17, ujawniono nagranie dwóch prorosyjskich separatystów omawiających zniszczenie maszyny, którą wzięli za ukraiński samolot transportowy. W tamtym czasie nie był to pojedynczy przypadek – w ostatnich tygodniach kilka takich zestrzelono. Nikt nie miał wątpliwości, że to separatyści stoją za katastrofą. Tezę tę potwierdziło później zdjęcie rosyjskie wyrzutni rakiet Buk opuszczającej ten teren, bez jednego z pocisków. Ale kilka godzin po rozbiciu samolotu rosyjska telewizja zaproponowała kilka konkurencyjnych, czasem sprzecznych ze sobą, możliwych wyjaśnień.

Pojawiały się informacje, że zrobił to ukraiński myśliwiec lub samolot został trafiony przez pocisk ziemia-powietrze. Później zaprezentowano nawet zdjęcia mające stanowić dowód dla wersji z myśliwcem, ale okazały się mistyfikacją. Źródła w Rosji szybko zmieniały internetowe wersje, w miarę, jak kolejne okazywały się być jeszcze jednym oszustwem. Wydano także kilka niedorzecznych oświadczeń – jak na przykład, że samolot był wyładowany martwymi ciałami i spadł specjalnie.

28 lipca 2015 Rosja zapowiedziała weto wobec rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, mającej na celu postawienie przed sąd odpowiedzialnych za zestrzelenie MH17. Rosjanie twierdzili, że mają „poważne wątpliwości, do jakiego stopnia jest ona wyczerpująca i poprawna”[23].

Dla wielu posunięcie to było wyrazem obaw rosyjskich przywódców, co może odkryć komisja wyjaśniająca katastrofę i na kogo spadnie odpowiedzialność.  12 sierpnia BBC Online podało, że fragmenty podejrzanego rosyjskiego pocisku zostały znalezione na miejscu upadku. Uszkodzenia maszyny wskazywały na uderzenie obiektu o wielkiej energii, takiego jak na przykład pocisk typu Buk, choć pochodzenie tychże uszkodzeń nie zostało jeszcze wtedy ustalone. Powołano międzynarodowy Zespół Śledczy, w którym znaleźli się przedstawiciele Holandii, Ukrainy, Belgii, Malezji i Australii, by zbadał incydent.

Rosyjscy żołnierze na Ukrainie

Przez ostatni rok obrazy z satelit NATO, dziennikarze będący na miejscu, blogerzy i zdjęcia, między innymi grobów żołnierzy, dostarczyły niezbitych dowodów na obecność sił rosyjskich we Wschodniej Ukrainie. Rosja odrzuciła wszystkie zarzuty. Dementi opierało się na sposobie opisywania armii („mężczyźni na urlopie”, „żołnierze-ochotnicy”), który zapewniał wyjaśnienie ich obecności. Albo Rosja przyzna się, kiedy będzie to jej odpowiadało, tak jak w przypadku wojsk na Krymie.

W każdym razie, trudno zaprzeczyć samej obecności.

W tym czasie dowody przemawiały na niekorzyść Putina. 28 sierpnia 2014 NATO ujawniło zdjęcia satelitarne pokazujące rosyjskie siły bojowe na terytorium Ukrainy[24]. Na licznych stronach na Facebooku rosyjscy żołnierze potwierdzali swoją obecność, pokazując nie tylko oznaczenie pojazdów i jednostek, lecz także, przez specyficzne punkty w terenie, swoją dokładną lokalizację. Raport z marca 2015 wskazał na media społecznościowe, reporterów, media ukraińskie, zdjęcia satelitarne oraz na dowody dostarczone przez USA i NATO jako na główne źródła informacji o rosyjskiej obecności[25].

Niektóre z tych doniesień są bardzo precyzyjne. Na przykład, w sierpniu 2015 Kijów zanotował, że 12 Oddział Specjalny Rezerwy Rosyjskich Sił Zbrojnych Południowego Obszaru Wojskowego nadzoruje korpusy pierwszej i drugiej armii na Ukrainie[26].

WIELKI LĘK W MOSKWIE: STRACH PRZED KILKOMA SPRAWAMI ZAGRANICZNYMI I WEWNĘTRZNYMI

Spiski

Jednym z bardziej interesujących aspektów rosyjskiej polityki wewnętrznej i zagranicznej jest doszukiwanie się przez rosyjskich przywódców wszędzie dookoła mniej lub bardziej rzeczywistych spisków. Gdy tylko przydarza się porażka, rzecznik Kremla wini Zachód i „wrogich” polityków. Syndrom oblężonej twierdzy zdaje się być głęboko zakorzeniony w psychice obecnych władz i daje o sobie znać w propagandzie serwowanej szczególnie rodzimej publiczności. Rosja podtrzymuje historyczną wrażliwość każdego sporu granicznego i, zgodnie z poczuciem Putina narodowego upokorzenia (przez rozpad ZSRR), te spory podtrzymują poczucie zagrożenia.

Niedawno ten strach przed wewnętrznymi wrogami poskutkował w wydaleniu z Moskwy pozarządowych agencji wszelkiego typu. Rosja postrzega te grupy jedynie jako agentów zachodnich wpływów, których chce się pozbyć z kraju. Wysoki lęk udziela się społeczeństwu, w Internecie sankcjonuje się autocenzurę, sprawiając, że ludzie boją się niechcący wystąpić przed szereg. Jeden z wysoko postawionych wojskowych posunął się do sugestii, że atak na World Trade Center w Nowym Jorku we wrześniu 2011 roku był zachodnim spiskiem umożliwiającym USA wyprowadzenie surowców z Bliskiego Wschodu. Generał twierdził, że atak był upozorowany i tak naprawdę nigdy się nie zdarzył, a zdjęcia Pentagonu były sfałszowane.

Kolorowe rewolucje

Nie ma wątpliwości, że rosyjscy przywódcy dostrzegają możliwość „kolorowych rewolucji” i podejmują konkretne kroki, by zapobiec im zanim na dobre się zaczną[27]. Raport z 24 czerwca 2015 roku głosił, że Dowództwo Generalne Akademii Wojskowej dostało zadanie „przygotowania metodologii i schematów w tej delikatnej sferze”[28]. Konkretnie – przygotowanie asymetrycznych operacji obliczonych na zneutralizowanie silnych stron wroga, podporządkowanie i osłabienie przy użyciu jak najmniejszych nakładów oraz inne środki, by wzmocnić system polityczny Rosji. Zakłada to wspólny wysiłek specjalistów z kilku największych placówek naukowych w kraju. Cel jest jeden: uniknięcie powtórki wydarzeń z roku 1991 (rozpad ZSRR) i 1993 (kryzys konstytucyjny).

Przeciwdziałanie zakłada blokowanie aktywności internetowej oraz zwalczanie „rewolucyjno-romantycznych mitów w społeczeństwie”[29]. Persony wojskowe takie jak emerytowany pułkownik Leonid Ivashov zauważają, że kolorowe rewolucje „dzieją się zgodnie z zasadami podobnymi do sztuki wojny, a zatem muszą być zwalczane podobnymi środkami”[30]. Obwiniając Zachód za kolorowe rewolucje (kolejna teoria spiskowa Rosji) Ivashov twierdzi:

Powszechnie przyjmuje się, że „kolorowe rewolucje” są zorganizowane przez służby wywiadowcze państw zachodnich, które mają na celu zamachy stanu i operacje niszczących państwo. Co więcej, takie operacje poprzez możliwość obalenia niepożądanej władzy są testowane i mają naukowo wypróbowaną formułę. Złożone działania, które Amerykanie nazywają „miękką siłą” (soft Power) skutkują tym     samym rodzajem efektów, co ataki na państwo zgodne z tradycyjną i klasyczną sztuką wojenną[31].

Kilka publikacji odniosło się do potrzeby wypatrywania kolorowych rewolucji. W 2014 roku na przykład, w „Military Thought” ukazał się artykuł o politycznym tworzeniu i kontrolowaniu kolorowych rewolucji[32]. Artykuł omawiał cztery scenariusze – klasyczna strategia pomarańczowa; spisek elit; marsz na Rzym (w stylu Mussoliniego) oraz holowana rewolucja (elity wykorzystują wynik zamieszek). Jednym z czynników prowadzących do kolorowej rewolucji, na który szczególnie trzeba zwracać uwagę jest odwrócenie wartości wśród młodych ludzi w odniesieniu do czynników etycznych, socjoekonomicznych, politycznych oraz religijnych i psychologicznych[33]

TWORZENIE NOWEJ RZECZYWISTOŚCI

Zaczęło się na Ukrainie

Skupienie Kremla na informacjach wynika z wierzenia, że Zachód nieustannie próbuje (według wielu Rosjan z powodzeniem) zmienić myślenie o obywatelach Rosji. W rezultacie, putinowska propaganda ma kluczowe znaczenie dla Kremla w epoce łatwego dostępu do różnych opinii online. Stworzenie „nowej wirtualnej rzeczywistości” jest więc niezwykle istotne, by utrzymać lojalność obywateli. To rosyjskie spojrzenie na rzeczywistość jest teraz ważne. Dmitry Kiselev, jeden z najgłośniejszych orędowników rosyjskiej propagandy w telewizji stwierdził, że „obiektywność to mit, który usiłuje nam się wmówić”[34].

Rosja zdaje się robić wszystko, co może, by stworzyć alternatywną rzeczywistość dla swoich obywateli. Moskwie udało się wmówić społeczeństwu, że każdy protestujący na Majdanie to faszysta lub neonazista (było ich zaledwie kilku) i te obrazy zaczęły zastępować obiektywną rzeczywistość. Kremlowscy spin-doktorzy odtworzyli w umysłach Rosjan lęki, jakie wytworzyły się podczas drugowojennych akcji niektórych grup na Ukrainie. Listę osób wspierających tę kampanię zasiliło wielu telewizyjnych spin-doktorów z Kiselevem na czele i rządowych oficjeli od wiceministrów po samego prezydenta Putina.

Sposób myślenia był jednoznacznie agresywny, obwiniający Ukrainę za masakrę na Majdanie, wzywano tamtejszy rząd do zatrzymania konfliktu i wyzywano od faszystów, nazistów, banderowców, odtwarzając stary, propagandowy tok rozumowania. Znana „mieszanka patriotyzmu, szowinizmu i imperializmu” zawierała także pomarańczowo-czarne wstęgi św. Jerzego, które najbardziej kojarzą się z sowieckim zwycięstwem nad Niemcami i są ulubionym atrybutem rosyjskich nacjonalistów.

Stworzenie tak skrajnych i radykalnych nacjonalistów z radzieckimi ambicjami pomogło wykreować neosowieckiego człowieka jako „ostatnie wcielenie Putina”[35]. Peter Pomeranzev, brytyjski ekspert ds. rosyjskiej propagandy zauważa, że ideologia Putina jest wyjątkowym „połączeniem despotyzmu i postmodernizmu, w którym nie ma żadnej pewnej prawdy”[36].

Pieniądze

Aby stworzyć nową rzeczywistość i ukształtować opinię publiczną za granicą, rosyjskie wydatki na transmisje telewizyjne niezwykle wzrosły. 3 lipca 2015 Duma przyjęła zwiększenie budżetu Kanału Pierwszego i VGTRK, dwóch głównych sieci telewizyjnych w Rosji o 121 milionów dolarów[37].

Ich głównym odbiorcą są rosyjscy widzowie w kraju i za granicą. Międzynarodowy stacjom RT i TASS nadającym wiadomości i bieżące informacje również zwiększono fundusze, odpowiednio o 95,5 miliona i 17 milionów dolarów[38]. Celem zwiększenia budżetów jest docieranie do szerszej publiki i równoważenie wojny informacyjnej prowadzonej przeciwko Rosji.

Samostanowienie

Podstawową metodą używaną przez Putina, by usprawiedliwić obecne zawłaszczenia terytorialne oraz stworzyć nową rzeczywistość jest koncepcja o samostanowieniu. Putin obiecuje chronić Rosjan przebywających poza granicami państwa i wspierać ich, gdy to konieczne, podczas walki z wykreowanym o nich stereotypem.

Włącza w to prowokowanie etnicznych Rosjan mieszkających w enklawach w innych państwach do mobilizacji i narzekania na traktowane, w niektórych przypadkach pomagają w tym rosyjscy agenci, którzy zaogniają konflikty. W niektórych przypadkach stosuje się presję psychologiczną, na przykład postawienie ultimatum. Z rosyjskim wsparciem, tacy obywatele wydają się służyć za samonapędzający się mechanizm dla rosyjskiej interwencji – wtedy gdy okaże się to konieczne lub pojawią się sprzyjające warunki (jak w przypadku Krymu). Putin i jego siły kreują więc za granicą nową rzeczywistość, by ją wykorzystać i przekuć na własny sukces.

METODOLOGIA PROPAGANDY PRZY WYWOŁYWANIU WOJNY INFORMACYJNEJ

Metodologię stosowania propagandy przez Rosjan zaproponował Vladimir Ryzhkov w swoim artykule dla Moscow Times z 25 marca 2014. Były poseł Dumy w latach 1993-2007, a teraz analityk polityczny opisał szczegółowo rozmowę z byłym oficerm KGB: oficer ów, który służył w Afganistanie od lat osiemdziesiatych, zarysował sowieckie pryncypia przy prowadzeniu jakiejkolwiek kampanii informacyjnej. Wszystkie można odnieść również do obecnego kryzysu na Ukrainie.

Ryzhkov pokazał, jak niezależna informacja ustępuje masowej propagandzie w Rosji, gdzie głównym celem było zmobilizowanie opinii publicznej do poparcia inwazji na Ukrainę. Użyto następujących metod:

  • Konieczne jest przekonanie społeczeństwa, że rząd działa poprawnie i to wróg doprowadził do kryzysu (winni są protestujący na Majdanie, nowy rząd Ukrainy ma powiązania z faszystami, ekstremistami, USA, Zachodem, którzy są prawdziwymi agresorami)
  • Kreml stworzył mity o okrucieństwie stosowanym wobec rosyjskojęzycznej ludności (spin-doktorzy tworzyli historie, które balansowały na granicy prawdy i fikcji).
  • Wróg musi być demonizowany (lider Prawego Sektora Dimitry Yarosh może posłużyć tu za przykład, tak samo jak prezentowanie umiarkowanych sił jako neonazistów oraz wyszukiwanie haków z przeszłości na nowe władze Ukrainy).
  • Władze dokonują agresji pod przykrywką akcji humanitarnej (potrzeba ochrony bezbronnych Rosjan).
  • Dostosowanie metod do wroga (USA próbuje przejąć Ukrainę, więc musimy bronić ziemi naszych przodków).
  • Władze i ich działania muszą być przedstawione jako legalne i posiadające legitymizację (ludność Krymu ma prawo do samostanowienia, której odmówiono mieszkańcom Czeczenii i Kosowa).
  • Propaganda wojenna zależy od totalitarnych metod (Rosja rozprawiła się z opozycyjnymi Dozhd TV i Lenta.ru).[39]

INNE GŁOSY ROSJI

Michael Khodarkovski, który dorastał w Związku Sowieckim, a teraz uczy historii w USA krytycznie podchodzi do stylu putinowskiej propagandy. Zauważył, że jakikolwiek brak lojalności dla reżimu musi być ukarany, tak jak wcześniej dysydentów próbowano wykreślić z kart historii. Dziś na przykład prace Antony’ego Beevera i Johna Keegana, dwóch znanych zachodnich pisarzy wojskowych zniknęły ostatnio z półek księgarń w Obwodzie Swierdłowskim, przez ich „niezrozumienie” wydarzeń z II wojny światowej.

Nie ma przypadku, dodaje Khodarkovsky, że minister kultury Vladimir Medinsky głośno protestował przeciwko przyjmowaniu grup i jednostek, krytyków reżimu, rosyjskich liberałów, homoseksualistów, współczesnych artystów i pisarzy – to dowolne fałszowanie historii. Khodarkovsky zauważa, że „historia jest kwestią masowej propagandy”[40]. Poprzez różne interpretacje historii wspierane przez narodowych przywódców łatwo, co pokazuje właśnie przykład Rosji, stworzyć nową rzeczywistość.

Innym krytykiem putinowskiej propagandy jest Andre Illarionov, były doradca ekonomiczny prezydenta Rosji. W mowie do Zgromadzenia parlamentarnego NATO w maju 2014 roku powiedział, że Kreml przedstawia konflikt ukraiński jako czwartą wojnę światową. Zauważył także, że Ministerstwo Obrony Narodowej Rosji stwierdziło jakoby operacja okupacji i włączenia Krymu zaczęła się 20 lutego 2014 roku, cztery dni przed ucieczką prezydenta Janukowicza z kraju – do tej pory Kreml twierdził jednak, że podjął działania dopiero po opuszczeniu Kijowa przez byłego prezydenta Ukrainy.

Illarionov sugeruje, że kampania informacyjna ma trzy różne cele: przejęcie kontroli nad Ukrainą i likwidacja jej niezależności; zunifikowanie największego i podzielonego narodu – Rosjan (etnicznych Rosjan, rosyjskojęzycznych, rodaków i ich potomków z byłego ZSRR lub innych części rosyjskiego imperium; złamanie Zachodniego Sojuszu. Illarionov dalej wymienia, że istotną częścią rosyjskiej kontrstrategii do upomnień w sprawie Krymu jest informacja, dezinformacja i propaganda wojenna.

Dotąd (do maja 2014) Illarionov wierzył, że znacząca część społeczeństwa rosyjskiego, część ukraińskiego i trochę z innych państw, zazwyczaj postsowieckich republik, już padło ofiarą kremlowskiej propagandy. W jego opinii nieograniczone stosowanie tych metod przez Rosję nie doczeka się kontrataku ze strony Zachodu, ze względu na konieczność poświęcenia wolności słowa i dostępu do informacji, na którą nikt na Zachodzie nie jest gotów i na którą nikt się nie zgodzi[41].

WNIOSKI

Jednym z pierwszych wniosków jest stwierdzenie, że z rosyjską wersją komunikacji strategicznej (nazwanej tutaj wojną informacyjną) wiąże się połączenie propagandy, oszustwa i prób destabilizacji wrogich społeczeństw. W tym sensie, komunikacja strategiczna czy jej rosyjski odpowiednik różni się od zachodniego rozumienia tego terminu. RC, kłamstwa, zamienniki, pozory oraz inne metody wbudowane w rosyjskie wiadomości i stoją w silnym kontraście do zachodniego dążenia do „właściwego użycia” komunikacji strategicznej. Rosja używa tych technik, by zniekształcić rzeczywistość i przekształcić ją w wygodną dla siebie wersję, niezrozumiałą dla niepoinformowanego przybysza z zewnątrz.

Rosja używa tej metodologii przeciwko zagranicznej i domowej publice. Wewnętrznie działa poprawnie, ale gorzej w wymiarze międzynarodowo, mimo kilku wcześniejszych spektakularnych sukcesów. 5 sierpnia 2015 roku badania Pew Research Center pokazały, że 26 państw ma negatywną opinię o Rosji, a pozytywną – 10 (z czego sześć w Afryce – pozostałe to Wietnam, Indie, Chiny i Korea Południowa)[42].

Po drugie, Kreml wierzy, że jego wojna informacyjna jest strategiczną bronią, której musi używać, by złagodzić strach przed spiskami i kolorowymi rewolucjami, a przez to chronić swoje interesy i podstawę siły.

Wpływ i perswazja są niezbędne, by kontrolować serca i umysły, skoro, według rządzących, przeciwnicy i potencjalne zagrożenia czają się wszędzie i są główną przyczyną rosyjskich problemów. Po spiski sięga się, by wyjaśnić wewnętrzne braki, a kolorowe rewolucje podsycają strach przywódców, że nowe idee mogą na dobre zakorzenić się w społeczeństwie. Z drugiej strony, niektórzy Rosjanie widzą napięcia spowodowane przez Kreml aneksją Krymu i nałożeniem sankcji. Każdy odczuwa ekonomiczne skutki i mniej lub bardziej cierpi przez zaistniałą sytuację.

Rosja popełniła błąd, włączając Krym i teraz musi ponieść konsekwencje swoich ruchów. Tymczasem Kreml dalej obwinia innych o swoje decyzje. Opieranie się na powtarzaniu ostrzeżeń przed spiskami i kolorowymi rewolucjami wskazuje na silne poczucie zagrożenia wśród rządzących i pragnienie utrzymania kontroli.

Wreszcie, jest jasne, że rosyjscy propagandyści są świetnie wyposażeni i korzystają z szeregu metod, by dalej manipulować i wywierać wpływ, do czego era cyfrowa daje im świetną okazję. By umożliwić im szybszą i bardziej efektywną pracę oraz ułatwić rozprzestrzenianie wiadomości za granicą, znacznie zwiększono budżet oraz udostępniono nowocześniejszy sprzęt na wyższym poziomie,. Okazało się, że stare techniki manipulacji nie do końca przystają do nowych czasów.

Dobrze sfinansowany i zmanipulowany obraz moskiewskich interesów poskutkował mobilizacją rosyjskich mniejszości za granicą, zmotywował ich w dążeniu do samostanowienia i uzasadnił żądania pod adresem rządów państw, w których mieszkają. Jeśli te żądania nie zostają spełnione, Kreml zyskuje casus belli oraz powód, by wspomóc i wyzwolić uciśnionych Rosjan – a w przyszłości może i przyłączyć terytorium, na którym mieszkają.

*******

ZASTRZEŻENIE

Poglądy wyrażone w niniejszym artykule są prywatnymi opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać oficjalnej polityki lub stanowiska Departamentu Armii, Departamentu Obrony ani rządu USA.

O AUTORZE

Timothy Thomas jest starszym analitykiem w Biurze Armii USA ds. Zagranicznych Studiów Militarnych w Fort Leavenworth, Kansas.

Przetłumaczono z:

http://fmso.leavenworth.army.mil/documents/Regional%20security%20europe/Timothy%20Thomas%20article.pdf

Jan Błoński

logo-full

[1] PO(2009)0141, NATO Strategic Communication Policy, 29 September 2009.

[2] Agnia Grigas, ‘Anatomy of Russia’s Information Warfare in the Baltic States’, Delfi.It (po angielsku), 29 grudnia 2014, online http://en.delfi.lt/lithuania/foreign-affairs/anatomy-of-russias-information-warfare-in-the-baltic-states.d?id=66767990

[3] Conceptual Views Regarding the Activities of the Armed Forces of the Russian Federation in Information

Space, (Ministry of Defense of the Russian Federation, 2011). Online https://ccdcoe.org/strategies/Russian_

Federation_unofficial_translation.pdf

[4] Sarmīte Ēlerte, ‘Kremļa troļļi’ (18 ipca 2014) (in Latvian) online in ir.lv http://www.irlv.lv/2014/7/18/

kremla-trolli

[5] Adrian Chen, ‘The Agency’, (7 czerwca 2015) in the New York Times Magazine, 56-67. Online http://www.

nytimes.com/2015/06/07/magazine/the-agency.html?_r=0

[6] Tamże.

[7] Nie podano autora, Kommersant Online, 18 August 2015. (po rosyjsku) Коммерсантъ.ru

[8] Tamże.

[9] Vladimir E. Lepsky, ‘Refleksivnoe upravlenie v polisubektnikh i mnogoagentnikh sistemakh (Reflexive

Control in Multi-object and Multi-agent Systems)’, an article given to the author.

[10] Anonymous International (po rosyjsku, Shaltai Boltai – odpowiednik Humpty Dumpty) jest powszechnie znaną w Rosji grupą hakerską, która przyznała się do wielu wycieków.

[11] Chen, op. cit.

[12] Conceptual Views on the Activities of the Armed Forces of the Russian Federation in Information

Space, (Ministry of Defence of the Russian Federation, 2011)

[13] Zobacz N. I. Turko and S. A. Modestov, Refleksivnoe upravlenie razvitiem strategicheskikh sil gosudarstva

kak mekhanizm sovremennoi geopolitiki (Kontrola odbita w rozwoju sił strategicznych państw jako narzędzie geopolityki), raport po konferencji ‘Systemy analizy na progu XXI wieku: teoria I praktyka’, Moskwa, Luty 1996, s. 366

[14] 14 V. L. Makhnin, ‘Reflexive Processes in Military Art: The Historico-Gnoseological Aspect’, Military

Thought 2 (2013), 40.

[15] Obraz lub reprezentacja rzeczywistości. Zob. angielską definicję:
http://www.merriam-webster.com/dictionary/simulacrum

[16] Andrei Malgin, ‘Russia is Following in Nazi Germany’s Footsteps’, (13 marca 2014), [w:] The Moscow

Times online http://www.themoscowtimes.com/opiion/article/russia-is-following-in-nazi-germanys-footsteps/496059.html

Bandera (1909-1959) był przywódcą ukraińskiego skrajnie nacjonalistycznego ruchu niepodległościowego. Dziś jest czczony przez ukraińskich nacjonalistów i radykalne prawicowe organizacje.

[17] Moskwa, RAPSI, 25 sierpnia 2014;

[18] Malgin, op. cit.;

[19] Konstantinas Ameliuskinas, Advice for Russians of Lithuania: Vladimir Putin To Use You as Meat of

Cannons’, (Sierpień 2014) [w:] Vilnius Delfi, 27. Przetłumaczone z litewskiego.

[20] Tamże

[21] Anna Dolgov, bez tytułu, The Moscow Times Online (in English), 24 października 2014;

[22] S. S. Sulakshin, ‘Cognitive Weapons—A New Generation of Information Weapon’, Journal of the Academy

of Military Science, Nr 1 (2014), 57-65.

[23]  Interfax (po angielsku), 28 lipca 2015

[24]  SHAPE Biuro Spraw Publicznych, ‘NATO Releases Satellite Imagery Showing Russian Combat Troops inside

Ukraine’, online at http://www.nato.int/cps/en/natohq/news_112193.htm

[25]  Mark Urban, ‘How Many Russians are Fighting in Ukraine?’ (10 marca 2015), w BBC News online:

http://www.bbc.com/news/world-europe-31794523.

[26] Jak podaje Interfax (po angielsku), 27 sierpnia 2015.

[27] „Kolorowe rewolucje” to pokojowe protesty, którym przypisano różne kolory – np. różowa rewolucja w Gruzji, pomarańczowa rewolucja na Ukrainie.

[28] Anton Mardasov, ‘A “Color Counterrevolution” Has Been Entrusted to the General Staff ’, Svobodnaya

Pressa, 24 czerwca 2015;

[29] Tamże;

[30] Tamże;

[31] Tamże;

[32] N. Belsky I O. V. Klimenko, ‘Political Engineering of Color Revolutions: Ways to Keep Them in

Check’, Military Thought, Nr. 9/2014, ss. 3-11.

[33] Tamże;

[34] Zob. np. http://www.vocativ.com/world/russia/sputnik-russian-propaganda/

[35] Matthew Kaminski, ‘Putin’s Neo-Soviet Men’, The Wall Street Journal, 27 marca 2014, s. A17.

[37]  Nie podano autora, ‘State Dum Passes Amendments to 2015 Budget’, Interfax (po angielsku), 3 lipca 2015

[38] Nie podano autora, Vedomosti Online, 8 kwietnia 2015

[39] Vladimir Ryzhkov, ‘The Kremlin’s War Propaganda’, (25 marca 2014), [w:] The Moscow Times online:

http://www.themoscowtimes.com/opinion/article/the-kremlins-war-propaganda/496779.html

[40] Michael Khodarkovsky, ‘Putin Creates a Fantasyland’, [w:] The Wall Street Journal, 19 sierpnia 2015.

[41] Andrei Illarionov, ‘Fourth World War’ Mowa do Komisji ds. Gospodarczych i Bezpieczeństwa Zgromadzenia Parlamentarnego NATO w Wilnie 31 maja 2014 roku, http://aillarionov.livejournal.com/696630.html, [dostęp: 26 sierpnia 2015].

[42] Bruce Stokes, ‘Russia, Putin held in Low Regard Around the World’, (5 sierpnia 2015) [w:] Pew Research

Center online: http://www.pewglobal.org/2015/08/05/russia-putin-held-in-low-regard-around-the-world/

Comments

comments

152
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...