Sąd Najwyższy uznał, że dwa materiały emitowane w programie „Uwaga” przez stację TVN zawierały nieprawdziwe informacje

Redakcja PR - 12.02.2018
119

Sąd Najwyższy uznał, że dwa materiały emitowane w programie "Uwaga" przez stację TVN zawierały nieprawdziwe informacje

Jak podaję portal naTemat, Sąd Najwyższy uznał, że dwa materiały emitowane w programie „Uwaga” przez stację TVN zawierały nieprawdziwe informacje.

Chodzi o materiały autorstwa Martyny Aftyki, które ukazały się w kwietniu 2013 roku. Reportaże dotyczyły tematu nieprawidłowości, jakie miały mieć miejsce w jednym z domów spokojnej starości. Według informatorów sposób opiekowania się w nim seniorami odbiegał od jakichkolwiek standardów.

Dziennikarka wskazała nieprzestrzeganie norm budowlanych do pełnienia takich funkcji przez budynek. Gmach miał zbyt strome schody, zbyt mało łazienek, niesprawne windy. W dodatku w pokojach mieszało zbyt wielu pacjentów. Wskazano również na braki w personelu.

W reportażu pojawiło się również nagranie, które dziennikarka pozyskała od informatorów. Na owym wideo widać było, jak jeden z pacjentów leży na podłodze po upadku z łóżka, drugi zaś był przywiązany do kaloryfera. Kolejny materiał pokazywał reakcje Sanepidu i Urzędu Wojewódzkiego na nieprawidłowości w skazane przez „Uwagę”.

Właścicielka domu opieki broniła się mówiąc, że nagranie zostało spreparowane przez byłych pracowników placówki, którzy w ten sposób chcieli się na niej odegrać. Pozwała stację TVN za naruszenie dóbr osobistych. Zażądała przeprosin i stu tysięcy złotych zadość uczynienia.

Żaden pacjent domu spokojnej starości nie potwierdził niewłaściwego zachowania personelu. Właścicielka wskazała również, że na nagraniach przedstawionych w reportażu, meble są inaczej ustawione niż w salach placówki. Okazało się również, iż pracownicy, którzy dali dziennikarce nagranie dokumentujące złe traktowanie pacjentów, dzień po emisji programu zwolnili się z pracy. Planowali założyć własny dom spokojnej starości.

Sąd uzasadnił swój wyrok tym, że dziennikarz nie może używać informacji w materiale, które wcześniej nie zostały przez niego zweryfikowane. Martyna Aftyka wiedziała o konflikcie na linii właścicielka-pracownicy. Fałszywi informatorzy zostali skazani za zniesławienie.

W materiale wyemitowanym w „Uwadze” prawdzie były jedynie informacje związane z nie przystosowaniem placówki pod względem architektonicznym do standardów, jaki powinny być zachowane w domu spokojnej starości.

Comments

comments

119
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...