„Tożsamość. Warsztaty w Arktyce” zakończone. Marcin Cielecki stypendystą Fundacji Identitas 2020

Informacja Prasowa - 09.03.2020
33

"Tożsamość. Warsztaty w Arktyce" zakończone. Marcin Cielecki stypendystą Fundacji Identitas 2020

Fundacja Identitas ogłosiła 9 listopada 2019 r. konkurs dla polskich humanistów, pisarzy, filozofów, historyków, którzy nie przekroczyli 41-go roku życia.  Sześcioro polskich twórców zostało nagrodzonych udziałem w warsztatach na wyspie Uløya, które odbyły się w dniach 29 lutego – 7 marca 2020 r. Uzupełnieniem głównej nagrody, jaką były warsztaty w osamotnionej bazie za kręgiem polarnym, jest stypendium oraz promocja dzieł uczestników warsztatów prowadzona przez Fundację i jej partnerów.

 

Fot: w górnym rzędzie od lewej:Michał Lorenc, Mariusz Cieslik, Wawrzyniec Rymkiewicz, Dawid Jung, Tomasz Kaźmierowski. W dolnym: Marcin Cielecki, Marcin Makowski, Tomasz Herbich, Marcelina Szumer-Brysz, Paweł Rzewuski i Radek Rak.

Zgłoszenia do konkursu oceniał zespół w składzie: Renata Chołuj (pisarka, przewodnicząca Jury Nagrody Identitas), Mariusz Cieślik (prozaik, scenarzysta, dziennikarz), Dawid Jung (poeta, redaktor naczelny Zeszytów Poetyckich), Wawrzyniec Rymkiewicz (filozof, tłumacz, wydawca, redaktor naczelny kwartalnika Kronos) oraz założyciel Fundacji Identitas, Tomasz Kaźmierowski. Twórcami nagrodzonymi udziałem w warsztatach na położonej 500 kilometrów za kręgiem polarnym wyspie Uløya byli:

– Marcin Cielecki
– Tomasz Herbich
– Marcin Makowski
– Marcelina Szumer-Brysz
– Radek Rak
– Paweł Rzewuski.

 

Fot: nagrodzona szóstka autorów podczas warsztatów (od lewej): Marcin Makowski, Tomasz Herbich, Marcelina Szumer-Brysz, Paweł Rzewuski, Radek Rak i nagrodzony stypendium Marcin Cielecki.

 

Zespół bardzo wysoko ocenił też prace kilku innych autorów, w tym Piotra Oleksego, Vitala Voronaua i Adriana Sinkowskiego.

Wybranej szóstce autorów niespotykane gdzie indziej warunki do refleksji i pracy twórczej zapewniła samotna baza na wyspie Uløya – Lyngen Outdoor Center.

Ten nieporównywalny z innymi ośrodek położony jest w sanktuarium wciąż jeszcze dzikiej arktycznej przyrody. To miejsce, gdzie spotyka się płetwale, humbaki i orki, orły i maskonury oraz obfitość dzikiej ryby w oprawie niczym nie zmąconych, strzelistych, ośnieżonych gór wyrastających z błękitnych wód fiordów. To wreszcie birkelandowskie „królestwo świateł”: polarne zorze, polarne dni i noce, a także – zarezerwowane wciąż dla nielicznych – arktyczne aktywności w plenerze.

Warsztaty przeprowadził zespół ekspertów: Dawid Jung, Mariusz Cieślik i Wawrzyniec Rymkiewicz oraz Michał Lorenc. Każdy z ekspertów prowadzących warsztaty zaproponował w ramach swojego bloku inną perspektywę spojrzenia i inne narzędzia. Formuła warsztatów pozbawiona była jednak „gorsetów” (naukowych, światopoglądowych), aby pozwolić na możliwie pełne wypowiedzenie się każdemu z uczestników. Próbowaliśmy wspólnie zauważać i notować ciekawe wątki i myśli, co pozwoli Fundacji  w kilkanaście dni po warsztatach na stworzenie rodzaju luźnego raportu, Listu z Uløyi. Niezależnie od udziału w dyskusjach, każdy uczestnik miał okazję wygłosić – czy to  przygotowany zawczasu, czy ad hoc – monolog na temat własnej książki.

Pierwszy blok warsztatów poprowadził filozof Wawrzyniec Rymkiewicz. Punktem wyjścia do dyskusji w jego bloku były pojęcia tożsamości i historii. W ramach tego bloku uczestnicy wysłuchali wystąpień Tomasza Herbicha i Pawła Rzewuskiego. „Fikcje i fakty” były osnową bloku prozaika Mariusza Cieślika. W jego trakcie swoje monologi wygłosili Marcelina Szumer-Brysz i Radek Rak. W trzecim bloku poeta Dawid Jung zachęcał do rozmowy o narracjach dotyczących tożsamości w literaturze polskiej po 1989 roku. O swoich ksiąkach opowiadali wówczas Marcin Cielecki i Marcin Makowski. W ramach ostatniego, czwartego bloku, który przeprowadził Michał Lorenc (m.in. współtwórca Stowarzyszenia Spotkanie Rymanów), przedstawiona przez niego analiza „Tożsamość śląska w XXI wieku: autentyczność kontra polityka” wzbudziła długą, bogatą w rózne perspektywy i doświadczenia debatę, a także spostrzeżenia ogólniejszej natury.

Książki nagrodzonej szóstki były, oczywiście, stałym punktem odniesienia dyskusji warsztatowych. Pokrótce je tu przybliżamy. W zbiorze esejów Miasto wewnętrzne (wyd. Homini) Marcin Cielecki próbuje znaleźć miejsce na fizycznej i duchowej mapie rzeczywistości. Miasto można próbować poznawać metodycznie, z przewodnikiem lub po prostu pójść w nieznane i pozwolić sobie na zagubienie w nowej przestrzeni. Eseje Cieleckiego można czytać na obydwa sposoby. Można podążyć za autorem śladami jego fascynacji literaturą, sztuką, historią lub odkrywać swoje ścieżki, a nawet się na żadną z tych możliwości nie zgadzać. Miasto ma swoje reprezentacyjne place, ale i zaniedbane zaułki oraz tylko po wierzchu odnowione fasady. Wszystko co poza murami – murami świadomości? – ciśnie się do bram miasta, także krzyki wymordowanych 75 lat temu pacjentów szpitala psychiatrycznego w Kortowie (niem. Kortau).

Ten nauczyciel I LO w Olsztynie potrafi uwrażliwiać swoje otoczenie na cierpienia i odmienność Innego (np. głośna akcja przeprowadzona z uczniami: „Czy trafiłbym do Kortau?”). Bez wątpienia Cielecki to twórca z rzadko spotykaną empatią, wsłuchujący się w głosy przeszłości, i nie po to, aby współczesność oceniać, ale choćby po to, aby móc raz na jakiś czas postawić diagnozę: Milczenie, choć szlachetne, nie jest w tym przypadku najwłaściwszym rozwiązaniem…

Pragnienia Królestwa (wyd. Teologia Polityczna) to książka Tomasza Herbicha o dwóch mesjanizmach: Augusta Cieszkowskiego i Mikołaja Bierdiajewa. Cieszkowski stawia przed sobą doczesne cele i jest pełen wiary w możliwość ich realizacji. Dąży do przemiany człowieka. Z kolei cele, które wyznacza Bierdiajew, przekraczają rzeczywistość doczesną. Jego mesjanizm ma charakter eschatologiczny. Pragnienie Królestwa jest zatem książką o różnicy: o odmienności dwóch mesjanizmów, a także o odrębności dwóch tradycji filozoficznych – polskiej i rosyjskiej – i wreszcie o nieprzystawalności doświadczeń, które kształtowały myśl religijną w wiekach dziewiętnastym i dwudziestym. Autor ten traktuje mesjanizm (i zainteresowanie nim) go jako problem aktualny, powracający we współczesnych sporach światopoglądowych. Emocje, które to słowo wzbudza, są najlepszym dowodem na to, że mesjanizm jest ciągle ważnym elementem nie tylko polskiej samowiedzy. Mesjanizm, mówi Herbich, może być jednak także pułapką – ostatecznie bowiem ani Cieszkowskiemu, ani Bierdiajewowi nie udaje się zachować równowagi między dwoma podstawowymi wymiarami mesjanizmu: religijnym i politycznym. Zdaje się mówić także, iż mesjanizm nadzwyczaj sprytnie umyka definicjom i ramom poszczególnych epok.

Marcin Makowski, jeden z najbardziej obiecujących publicystów to także poetycki ironista, i jako taki zgłosił do konkursu swoją Uniwersalną teorię wszystkiego (wyd. Biblioteka Współczesnej Poezji Polskiej – Zeszyty Poetyckie), zbiór wierszy, które przepełnia niechęć do stereotypu, totalizacji, irytacja amerykańskimi (i nie tylko) kalkami kulturowymi. Zbiór, który jest jednocześnie pełen amerykańskich impresji, co, zresztą – pomimo wszelakich w nim oznak rozdrażnienia, a i niemałej impulsywności – nie przeszkadza przebijać się promieniom melancholii.

Reportaż Wróżąc z fusów (wyd. Czarne) Marceliny Szumer-Brysz prowadzi czytelnika po przeobrażającej się dzisiejszej Turcji. Jest tam zarówno wielka polityka, wewnętrze wstrząsy, Kurdowie głosujący na Erdogana, ale i sprawy małe, codzienne, przekazane z celnością i bez nadmiernego zaangażowania, jakich oczekiwalibyśmy od dobrej literatury faktu. Prezentując Turcję jako kraj pełen kontrastów i sprzeczności, tradycji i nowoczesności, z nieustającym cywilizacyjnym rozdarciem, autorka opowiada zręcznie zmieniając tempo – z bazarowego na serialowe, to znów na ostre, z kolejki do bankomatu w dniu czołgów na moście bosforskim. Szumer-Brysz pokazuje zarówno polityczne oblicze Turcji, jak i intymny obraz tureckiej rodziny. Autorka zresztą stała się częścią tureckiej rodziny, ale w tej historii brakuje happy endu…  Turcja z perspektywy zwykłych ludzi i zwyczajnej codzienności wydaje się fascynująca, a historie i urywki codzienności zawierają olbrzymi ładunek emocji: od przerażenia po uśmiech.

Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli to trzecia powieść w dorobku Radka Raka (wyd. Powergraph). Fabuła zanurzona w realiach historycznych XIX – wiecznej Galicji odwołuje się do gawęd, bajęd i zmyśleń. Realia chłopskiej codzienności znakomicie oddaje przepyszny, stylizowany język. A elementy ludowej fantastyki co i rusz zwodzą czytelnika i wywracają akcję. Można odnieść wrażenie, iż pisarz w tle zawieszonych między historią a mitem losów Kóby stara się także pokazać politykę, stosunki społeczne i obyczaje ówczesnej Galicji. Nie jest to jednak opowieść o niesławnej rabacji.  Może wywoływać kwaśny  grymas na twarzy historyka, choć niektóre źródła rzezi, w pierwszym rzędzie zaś nierówności społeczne, Radek Rak umiał opowiedzieć dojmująco, pomimo, a może i dzięki baśniowej manierze. Za nic przy tym miał gatunkową konwencję, a nawet formułę pierwszych stron jego własnej powieści, która od luźnych scenek z życia galicyjskiej wsi przenosi się do wiedźmy.  Tam nawet Kóba wydaje się odchodzić w tło, by wrócić w trzecim akcie z realizmem, wulgarnością, wyuzdaniem. Autor zdaje się nie zawracać sobie głowy mierzeniem się z legendą Szeli; sam niezwykle sprawnie buduje legendę z wybranych składników.

Filozofia Piłsudskiego (wyd. Fundacja Augusta hr. Cieszkowskiego) autorstwa Pawła Rzewuskiego jest próbą rekonstrukcji światopoglądu człowieka, który, obok oczywistego wpływu na historię Europy Środkowo-Wschodniej pierwszej połowy XX w., tak istotnie zaważył na naszym myśleniu o nas. Autor przedstawia zatem Piłsudskiego nie tylko jako polityka i wojskowego, ale również jako myśliciela, który daje odpowiedź na pytania: czym jest Polska? Czym jest historia? Na czym opiera się władza polityczna? Piłsudski miał te pytania dobrze przemyślane. Rzewuski pokazuje, jak postać Marszałka – jego czyny i myśli – wyłania się ze świadomego przeżycia polskiej historii i kultury. Analizuje jego zakorzenienie w tradycji I Rzeczpospolitej i w wizji świata stworzonej przez romantycznych poetów. Przywołuje niezmiennie zajmujący dylemat: naprawa obyczajów nawet z pogwałceniem celów, do których ma doprowadzić? Piłsudski staje się w interpretacji Rzewuskiego wzorcem polskiego myślenia o nas samych i o polskiej tożsamości.

Stypendium – Nagrodę Specjalną Fundacji Identitas i sumę 20 000 złotych otrzyma Marcin Cielecki za zbiór esejów Miasto wewnętrzne.

Założyciel Identitas, Tomasz Kaźmierowski, powiedział: „W tej książce odnajdujemy gotowość  – i głęboką autonomię autora – do podnoszenia najważniejszych kwestii. Cielecki na nowo podejmuje próbę definiowania literatury jako drogi do ocalenia. Figura miasta pomaga pokazywać miejsce i sposób uleczenia. Wszyscy  – bowiem – mają dwa miasta, swoje i Jerozolimę, jak mawiał Kollek. Mamy nadzieję, iż stypendium pomoże mu napisać następną, ważną książkę”.

W ciągu kilkunastu dni Fundacja opublikuje pierwszy  List z Uløyi – raport z warsztatów, dyskusji i wynikających z nich przemyśleń najbardziej obiecujących pisarzy młodego i średniego pokolenia.

Począwszy od roku 2014 Fundacja Identitas zasila humanistów stypendiami, a także, w ramach Nagrody Identitas, przyznaje corocznie autorom najlepszej polskiej książki roku nagrodę finansową w wysokości do 80 tysięcy złotych.

Wsród dotychczasowych laureatów i nominowanych do Nagrody Identitas znaleźli się między innymi Marta Kwaśnicka, Beata Halicka, Jarosław Marek Rymkiewicz, Maciej Pieprzyca, Jan Polkowski, Ryszard Kaczmarek, Krzysztof Koehler, Bogdan Podgórski, Anna Janko, Agnieszka Kołakowska, Natalia Jarska, Stanisław Waltoś, Kazimierz Orłoś, Mariusz Urbanek i Przemysław Dakowicz.

Darczyńcą nagrody finansowej w obecnej edycji jest Fundacja PZU.

Więcej na identitas.pl

Comments

comments

33
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...