Jak pisać perswazyjne teksty?

Redakcja PR - 28.10.2016
93

"Sztuka pisania perswazyjnych tekstów" - książka, którą warto czy trzeba mieć?

Wszystkie osoby, które mają do czynienia z tworzeniem treści, szczególnie tekstów sprzedażowych, mają w dzisiejszych czasach nie lada wyzwanie. Dlaczego? Konsument jest świadomy, czujny i nie lubi tzw. ,,wciskania produktu”. Każdy fałsz zostanie zauważony – bądźcie tego pewni. Techniki marketerów, które niegdyś były znane tylko nielicznym, dziś już zostały rozpracowane nawet przez Kowalskiego. Jak pisać perswazyjne teksty? O tym Piotr R. Michalak i Jakub Woźniak w książce ,,Sztuka pisania perswazyjnych tekstów” – must have czy nice to know?

Nie jest to nowość wydawnicza, więc pewne informacje mogą być już nadszarpnięte zębem czasu, dlatego nie oceniam tego pod kątem aktualności. W każdej publikacji jednak warto znaleźć uniwersalne prawdy, które będą zawsze przydatne i wartościowe. Czy ta książka taka jest?

I tak i nie. Na pewno lektura jest bardzo przyjemna i łatwa w odbiorze, czego dowodem jest fakt, że pochłonęłam ją z prędkością samochodu wyścigowego. Na szczególną uwagę zasługuje zwłaszcza rozdział ,,Magiczne słowa”, w którym rozpracowane zostają wyrażenia, którymi się posługujemy (albo i wręcz przeciwnie) i wywołują określony efekt u odbiorcy. Jest do doskonale zilustrowane przykładami. Dla osoby, która miała do czynienia z głębszymi aspektami języka, nie będzie to może największe odkrycie, ale trochę porządkuje pewne kwestie.

Bardzo przypadło mi do gustu również szczegółowe opisanie oferty i to, co powinno się w niej znaleźć w wygodnej formie tabelki. Jest to duże ułatwienie i wygląda bardzo klarownie. Ogólnie wszystko w formie tabeli lepiej i bardziej czytelnie wygląda…

Co do samych szczegółów. Zainteresowały mnie rozdziały poświęcone Najbardziej Oczekiwanej Akcji (NOA). I choć podane w książce kryteria, które musi spełnić NOA są dość ogólnie, sam temat skłania do myślenia i refleksji o efektach naszej pracy i wizualizacji tychże efektów.

Jeśli już o porządku wspomniałam, trochę przeszkadza mi fakt bałaganu w treści tej książki. Kiedy spojrzymy na spis treści, znajdą się tam poszczególne techniki autorów, trochę o komunikacji, relacje z klientem, bardzo szczegółowo rozpisana metoda, pomagająca nam w tym, aby klient nam zaufał. Wszystko oczywiście ma doprowadzić do tego, aby nasz komunikat był perswazyjny, ale brakuje mi jeszcze szkieletu, czegoś więcej, co spaja te wszystkie rozdziały. Może się czepiam?

Jeszcze jedna rzecz. W niektórych momentach czuję, że tej perswazji jest za dużo. A może inaczej… Jest ona widoczna. Być może jest to spowodowane faktem, że książka ukazała się już parę ładnych lat temu i teraz zupełnie inaczej podchodzi się do tych kwestii, które niegdyś rozwiązywano w ten sposób.

Książkę raczej zaliczę do kategorii „nice to have”, ponieważ Ameryki nikt tu nie odkrył. Są tu pewne uniwersalne prawdy, które przydadzą się w pracy z klientem, tekstem i ofertami. Pewne rozdziały są napisane dość pobieżnie, ale za to skłaniają do myślenia nad danym problemem i inspirują do zagłębiania się w dany temat.

Comments

comments

93
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...