Sztuczna inteligencja zmienia edukację, rynek pracy i relacje społeczne

Informacja Prasowa - 29.07.2026
156

Prof. Grzegorz Wójcik: „Najpierw trzeba mieć wiedzę, potem używać AI”.

Sztuczna inteligencja coraz mocniej wpływa nie tylko na edukację i biznes, ale także na codzienne życie. Zdaniem prof. dr. hab. Grzegorza Wójcika, Kierownika Katedry Systemów Inteligentnych i Data Science w Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych, świat znajduje się dziś w momencie porównywalnym z początkiem internetu lub rewolucji przemysłowej.

Nie da się już zatrzymać AI

Prof. PJATK przypomina, że historia rozwoju cywilizacji wielokrotnie pokazywała podobny mechanizm. Każda przełomowa technologia budziła lęk, opór i obawy o przyszłość rynku pracy.

– Możemy protestować przeciwko AI tak samo, jak kiedyś protestowano przeciwko maszynom parowym czy samochodom. Ale technologii nie da się zatrzymać. Historia pokazuje, że podobne lęki towarzyszyły niemal każdej przełomowej innowacji. Samochody również były kiedyś postrzegane jako hałaśliwe, niebezpieczne i drogie intruzy. Protestowano przeciwko nim z powodu śmiertelnych wypadków, zanieczyszczenia powietrza oraz wypierania tradycyjnych form transportu. Konie wpadały w panikę na ich widok, a piesi – którzy wcześniej swobodnie poruszali się ulicami – nagle zaczęli być traktowani jak przeszkoda dla nowej technologii. Byli luddyści niszczący maszyny, były środowiska przekonane, że konie zawsze będą lepsze od samochodów. A dziś wszyscy jeździmy samochodami. Z AI będzie podobnie — stanie się po prostu częścią codzienności. Mimo początkowych obaw auta ostatecznie zmieniły świat, podobnie jak wcześniej kolej czy maszyny parowe. Dziś podobne emocje budzi sztuczna inteligencjapodkreśla prof. Wójcik.

Edukacja w erze sztucznej inteligencji

Jednym z największych wyzwań pozostaje dziś edukacja młodych ludzi. Modele językowe coraz skuteczniej wspierają studentów w pisaniu tekstów, rozwiązywaniu zadań czy programowaniu. Zdaniem profesora może to jednak prowadzić do poważnych problemów kompetencyjnych.

– Pierwsze trzy semestry studiów informatycznych można dziś przejść praktycznie z pomocą AI – ale to wcale nie oznacza realnej nauki – wskazuje prof. Wójcik.

Jest jednak “ale!” – jak zaznacza, największe zagrożenie pojawia się wtedy, gdy studenci zaczynają korzystać z narzędzi, których działania sami nie rozumieją.

 – Sztuczna inteligencja potrafi wygenerować kod, rozwiązać zadania czy przygotować projekt, jednak bez samodzielnego zrozumienia podstaw student bardzo szybko natrafi na ścianę. Wiedzy i umiejętności nie da się „przeskoczyć” – AI może być wsparciem, ale nie zastąpi myślenia, praktyki i budowania kompetencji – podkreśla wykładowca.

W ocenie prof. Wójcika edukacja przyszłości musi opierać się na równowadze pomiędzy klasyczną wiedzą a umiejętnością świadomego korzystania z nowych technologii.

– Trzeba uczyć jednocześnie o AI, z AI i mimo AI – mówi.

Profesor porównuje sytuację do korzystania z automatycznych tłumaczy językowych.

– Jeśli wygeneruję komuś wypracowanie po chińsku, a ta osoba nie zna chińskiego, to skąd będzie wiedziała, czy tam nie ma błędów albo kompletnych absurdów? Dokładnie tak samo działa to w przypadku AI – wyjaśnia.

Rynek pracy bez juniorów?

Jednym z największych wyzwań najbliższych lat może być stopniowe ograniczanie stanowisk juniorskich, szczególnie w branży technologicznej. Dotyczy to przede wszystkim prostych zadań programistycznych, tworzenia dokumentacji czy podstawowej analizy danych. Firmy coraz częściej wykorzystują AI do automatyzacji części procesów, które jeszcze niedawno wykonywali początkujący pracownicy.

– Firmy nie będą potrzebowały tylu początkujących pracowników, bo część ich obowiązków przejmie AI – tłumaczy profesor. – Dlatego uczelnie techniczne próbują dziś dostosowywać modele kształcenia do nowych realiów rynku pracy. Chcemy wypuszczać absolwentów już na poziomie mid, a nie juniorpodkreśla.

Jednocześnie zaznacza, że historia rynku pracy pokazuje, iż każda technologiczna rewolucja tworzy również nowe specjalizacje i nowe kompetencje.

 

AI szybciej zastąpi eksperta niż pracownika fizycznego

Prof. Wójcik zwraca uwagę, że automatyzacja nie zawsze przebiega zgodnie z intuicją społeczną. Wbrew popularnym wyobrażeniom to niektóre zawody eksperckie mogą być bardziej narażone na wpływ AI niż proste prace fizyczne.

– Szybciej AI zastąpi profesora radiologii niż salową, bo AI przeanalizuje zdjęcie, ale nie umyje pacjenta – mówi.

W medycynie sztuczna inteligencja już dziś wspiera analizę obrazów diagnostycznych, wykrywając wzorce niewidoczne dla ludzkiego oka.

– Ludzkie oko rozpoznaje około 200 odcieni szarości. AI może analizować ich miliony – tłumaczy profesor.

Nie oznacza to jednak całkowitego wyeliminowania lekarzy z procesu diagnostycznego.

– Radiolog nadal będzie potrzebny, żeby ocenić wynik, sprawdzić błędy czy podjąć decyzję kliniczną. AI będzie raczej bardzo zaawansowanym asystentem niż pełnym zastępstwem człowieka zaznacza.

 

AI jako substytut relacji

Szczególne obawy profesora budzi rozwój emocjonalnych relacji pomiędzy ludźmi a chatbotami. Rośnie liczba użytkowników traktujących systemy AI jako partnerów do rozmowy, wsparcie psychologiczne, a czasem wręcz substytut relacji społecznych.

– Coraz więcej osób traktuje AI jak psychologa, partnera czy przyjaciela zauważa prof. Wójcik.

Jego zdaniem może to prowadzić do dalszego pogłębiania samotności i izolacji społecznej.

– AI bardzo często potwierdza nasze emocje i nasze przekonania. Jest trochę lustrem użytkownika wyjaśnia.

Profesor zwraca uwagę, że przypadki emocjonalnego przywiązania do chatbotów świadczą bardziej o kryzysie współczesnych relacji międzyludzkich niż o rzeczywistej inteligencji maszyn.

– To pokazuje przede wszystkim skalę problemów społecznych i samotności, a nie to, że AI stało się świadome – ocenia.

 

„AI powinno być narzędziem”

Mimo licznych zagrożeń prof. Wójcik podkreśla, że nie jest przeciwnikiem sztucznej inteligencji. Wręcz przeciwnie — uważa, że technologia może znacząco przyspieszyć rozwój nauki, medycyny czy biznesu.

Kluczowe pozostaje jednak zachowanie właściwych proporcji pomiędzy możliwościami technologii a odpowiedzialnością człowieka.

– AI powinno być narzędziem, a nie substytutem człowieka podkreśla profesor.

Największą wartością człowieka pozostają cechy, których współczesne algorytmy nadal nie posiadają: świadomość, emocje, doświadczenie, śmiertelność i zdolność głębokiej refleksji nad własnym istnieniem.

– My jesteśmy czymś więcej niż tylko systemem obliczeniowym – podsumowuje prof. Grzegorz Wójcik.

 

156
Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Sonda

Czy sztuczna inteligencja w postaci Chatbotu GPT zrewolucjonizuje branżę public relations?

Loading ... Loading ...