Szefie! O Twoich współpracownikach kilka słów prawdy

Jerzy Ciszewski - 13.10.2016
213

Książka skarg i wniosków - Szefie ! O Twoich pracownikach

Na czym polega ryzyko w prowadzeniu działań public relations? Choć kwestia ta dotyczy większości lub wszystkich firm, które świadczą (powiedzmy, że) inteligentne usługi. Tam, gdzie głównym i jedynym wykonawcą czynności jest człowiek – obarczony swoimi mocnymi i słabymi stronami. 

Z agencjami public relations (jak również tymi, które zajmują się szeroko pojętą reklamą) jest jeden podstawowy problem.

Wymagane jest od nich podejście kreatywne. Dzień po dniu, od początku i jeszcze od początku muszą wymyślać: koło, kwadrat, ogień i wodę. Oznacza to, że firmy tego charakteru, mają bardzo duże zapotrzebowanie na ludzi zdolnych i pracowitych (często oczywiście jest tak, że jedna z tych cech wyklucza drugą). 

Ponieważ cała branża potrzebuje właśnie takich „jednostek” po to, aby budować z nich wysoko kreatywne zespoły i firmy, wyścig w poszukiwaniu dobrych ludzi jest morderczy. Na pokładzie muszą być właśnie tacy, a nie ich tańsze zamienniki.

Jeżeli agencja nie będzie potrafiła ich znaleźć i zatrudnić – będzie przegrywać na rynku. Konkurencja będzie proponowała klientom rozwiązania atrakcyjniejsze, skuteczniejsze, a kto wie – może i tańsze. To oznacza, że monitoring poszukujący potencjalnych współpracowników musi być prowadzony 25h/na dobę.

Gdzie należy poszukiwać zdolnych ludzi?

Z pewnością u konkurencji (agencje public relations) – jest to działanie najprostsze i najszybsze; choć może być tak, że najdroższe. Argument finansowy może być  jednym z najpoważniejszych czynników przy podejmowaniu decyzji o zmianie pracy. W szeroko pojętym środowisku reklamowym, ale też w działach marketingu firm, które prowadzą inne biznesy, a mają swoje komórki. To znowuż oznacza, że nie ma końca procesu rekrutacji; taki stan rzeczy należy zaakceptować bez zbędnej dyskusji. Należy cały czas monitorować rynek pracowników, aby budować swoją wiedzę o aktualnych kandydatach; ich wiedzy, możliwościach, oczekiwaniach. Jest to niezwykle ważny element w zarządzaniu agencją, ponieważ daje bezustanny przegląd tego: kto, co, jak i kiedy.

W momencie gdy pojawia się w agencji dodatkowa i niespodziewana praca – przy odrobinie szczęścia – pozwala szybko powiększyć wydolność agencji. Wygenerować dodatkowy dochód i zysk. Gdy jeszcze pracowałem operacyjnie w mojej firmie, starałem się raz w tygodniu rozmawiać z kimś, kto przysłał do nas swoje CV. Później starałem się, aby moi współpracownicy przejęli ten zwyczaj.

Otóż, jeśli ma się ambicje by rozwijać firmę, obsługiwać większą liczbę klientów oraz zatrudniać większą liczbę konsultantów, należy zdać sobie sprawę z kilku podstawowych prawd, które dotyczą Ciebie, Twoich aktualnych i Twoich przyszłych współpracowników:

1. Nigdy Twoi pracownicy nie wykonają zadania tak, jak Ty sobie to wyobrażasz i tak jak Ty byś uczynił/a. 

2. Nie masz szansy sprawdzić wszystkiego i wszystkiego nadzorować, bo nie masz na to żadnej przestrzeni i zasobów; dzień ma określoną liczbę godzin; tydzień liczy siedem dni, a rok dwanaście miesięcy – nie przeskoczysz tego. 

3. Musisz zawrzeć ze sobą kompromis podstawowy, którego punktem wyjścia jest statystyka. Mówi ona, że im większa skala operacji, tym większa możliwość wpadki. Błąd i zaniedbanie to wydarzenia nieuniknione.

4. Cały czas musisz poszukiwać nowych ludzi do współpracy; ale nie licz na to, że będą myśleli i działali dokładnie tak, jak Ty to robisz; gdyby tak było, mieliby własne firmy – z jakiegoś powodu aplikują o robotę u Ciebie. Albo mają Twoje zdolności lub nawet większe – wtedy Twoja firma i Ty są wyłącznie poligonem do zdobywania doświadczenia i kontaktów biznesowych; prędzej czy później kopną Cię w dupę i pójdą dalej. Jedyna różnica polega wyłącznie na tym, w jakim stylu wykonają to kopnięcie.

5. Tak więc z pewnością trafisz na takich, którzy będą chcieli cię ordynarnie wykiwać, a może i przy okazji okraść: z klientów, z czasu, za który im płacisz, z twojego doświadczenia i na koniec pieniędzy. Nie mów, że Ciebie to nie spotka – statystyka.

6. Ludzie, których zatrudnisz, albo się sprawdzą, albo się nie sprawdzą w szerokim horyzoncie czasowym; jest to proporcja 50% do 50%.

7. Trafią się tacy, którzy są bardzo dobrzy, uczciwie pracujący, oddający firmie to co mają najlepszego; wnoszący prawdziwą wartość dodaną; może się zdarzyć, że nie rozpoznasz ich talentu, nie będą oni bowiem dbali o odpowiednie public relations w Twoich oczach, bo nie są  po prostu do tego nawykli. Ty zaś możesz być zajęty bieżączką i z braku czasu nie zwrócisz uwagi na prawdziwy diamencik, który nie potrafi lśnić – tak jak by sytuacja uzasadniała. Przegapisz takiego człowieka.

8. Po drugiej stronie spotkasz takich, którzy cały swój wysiłek będą wkładali w to, aby w Twoich oczach wyglądać jako pracownik wręcz doskonały, by nie powiedzieć wzorcowy; bo nie praca na rzecz firmy, a wyłącznie lizusostwo jest ich receptą na pokonywanie kolejnych szczebli. Co więcej, ich talent w tym względzie może być tak wielki, że możesz się nie zorientować – przynajmniej na początku – że są oni chodzącą blagą i ściemą. W istocie bardzo niebezpieczną i groźną, bo nie zajmują się wytwarzaniem wartości dodanej, a są zajęci produkcją mgły, który ma pokazać świat, którego nie ma – iluzję.

9. Spotkasz takich, których o co nie zapytasz, to wszystko jest wielkim sukcesem i osiągnięciem; puszczą w spodnie bąka i będą to opisywali jako sukces na miarę odkrycia księżyca.

10. Spotkasz takich, którzy tworzą rzeczy przełomowe, ale słowa o tym nie powiedzą, bo są skromni lub za skromni, albo nie będą Ci chcieli głowy zawracać, wychodząc z założenia, że Ty masz na głowie znacznie poważniejsze sprawy…

11. Najlepiej będzie, jeśli uda ci się zgromadzić zespół ludzi, który wyznaje podobne wartości do Twoich, do których w najgorszym przypadku będziesz miał uczucia neutralne i których będziesz po prostu i po ludzku lubić, a nie takie, których sam widok i zapach wyprowadza z równowagi. Z tymi drugimi raczej nigdy nie dojdziesz do ładu; szkoda zatem Twoich zasobów energetycznych na ich obsługę.

Jedni ludzie za pomocą innych ludzi chcą trafi z określonym przekazem do jeszcze innych ludzi. Sami widzicie, że to jeden z najniebezpieczniejszych układów; po drodze nie ma bezdusznych maszyn, które dobrze zaprogramowane wykonają swoją pracę perfekcyjnie. Mamy do czynienia z kreatywnym człowiekiem, który potrafi wyprowadzić w pole najdoskonalszą procedurę i złamać wszystkie ustalenia. Potrafi również znakomicie pracować i po prostu starać się; z czasem może stać się Twoim partnerem. co dla wszystkich zainteresowanych, może najlepszym rozwiązaniem.

Comments

comments

213
Komentarze
  • Monika K

    „Mocny” tekst Panie Jerzy, ale ten sposób opisywania rzeczywistości jest bardzo wymowny i z pewnością w dużej mierze prawdziwy. Szczerze mówiąc zawsze podziwiałam Pana za „zdystansowany” stosunek do konwenansów ?

Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...