System, który zawodzi. Polacy płacą za bezdomność zwierząt podwójnie [RAPORT]
Informacja Prasowa - 25.03.2026Polskie gminy wydają na bezdomność zwierząt 335 mln zł rocznie. Mimo wzrostu kosztów o 134% w ostatniej dekadzie, problem nie zmniejsza się
|
Nowy raport Fundacji Pomagam.pl obnaża systemową niegospodarność, zawiera opinie ekspertów, sprawdzone rozwiązania oraz rekomendacje zmian. W skrócie:
Worek bez dna
Mimo wzrostu nakładów finansowych w ostatniej dekadzie, system walki z bezdomnością zwierząt w Polsce pozostaje skrajnie nieefektywny. Tylko w 2023 roku na ten cel wydaliśmy 355 mln zł na poziomie gmin. W porównaniu z 2013 jest to wzrost aż o 134%. Jak podkreślają liczni eksperci, bez systemowej zmiany wydatków i wdrożenia powszechnych działań zapobiegawczych, koszty obsługi systemu będą stale rosnąć.
Błędne koło przez brak prewencji
Koszty rosną, a skala problemu nie maleje. Dlaczego? Głównym powodem jest alokacja środków. Zamiast zapobiegać, usuwamy skutki. Według raportu NIK z 2024 roku blisko 90% budżetu pochłanianiają koszty odławiania i utrzymania schroniska, a zaledwie 10,1% jest przeznaczanych na działania prewencyjne, takie jak czipowanie czy kastracja.
Bez chipa i bez kontroli. Jak system „gubi” zwierzęta?Brak powszechnego obowiązku czipowania i centralnego rejestru to kolejna furtka do potencjalnych wykroczeń. Pozwala na wielokrotne pobieranie opłat za osobnika od różnych gmin i powoduje lukę w ewidencji. Rocznie „gubimy” ok. 11 tys. zwierząt, np. w 2023 roku gminy zaraportowały ok. 66 000 psów, do schronisk przyjęto jedynie 54 762.
Sytuację pogarsza brak kontroli. Prawie 60% gmin w 2023 r. nie przeprowadziło wizytacji w schronisku, któremu przekazało zwierzęta, a co czwarta gmina przyznaje, że nie posiada informacji, ile zwierząt z jej terenu przebywa obecnie w opłacanych przez nią placówkach. Schroniska pod kreską?W obecnej debacie na temat ochrony zwierząt częstym tematem są ogromne środki, którymi dysponują schroniska i organizacje prozwierzęce. Warto jednak przyjrzeć się realiom. Eksperci szacują, że realny koszt dziennego utrzymania jednego zwierzęcia w schronisku, obejmujący leczenie i opiekę, wynosi minimum 30 zł. W przeliczeniu na np. 350 zwierząt, miesięczny koszt oscyluje wokół 300 tys. złotych. Dla porównania najniższa wykazana przez gminy stawka za wyżywienie i opiekę nad kotem wyniosła w 2022 tylko 0,99 zł dziennie.
Obecny system opiera się natomiast na jednorazowej opłacie za przyjęcie psa do schroniska, która wynosi zwykle 1,2-1,5 tys. zł. To powoduje, że zwierzę po kilku miesiącach staje się wyłącznie kosztem, co może prowadzić do różnych patologii. Koszty przenoszone na obywateliCiężar ratowania zwierząt ląduje na barkach obywateli. Aż 95% organizacji pozarządowych finansuje z prywatnych darowizn zadania, które ustawowo należą do samorządu, a w przypadku 61% wydatki te pochłaniają aż trzy czwarte ich rocznego budżetu. Jesteśmy w sytuacji, w której prywatne pieniądze Polaków są wydawanie na realizację zadań publicznych, z których państwo się nie wywiązuje. Równolegle crowdfunding stał się kluczowym narzędziem wsparcia. Tylko w 2025 roku w serwisie Pomagam.pl Polacy zebrali na cele prozwierzęce ponad 32 mln zł.
|
