Straty wizerunkowe Legii Warszawa – raport PRESS-SERVICE Monitoring Mediów

Informacja Prasowa - 21.10.2016
30

Legia Warszawa traci wizerunkowo na wybrykach pseudokibiców

We wtorkowych starciach polskich kiboli z madrycką policją rannych zostało osiem osób. Wśród poszkodowanych znalazło się pięciu fanów Legii Warszawa, trzech funkcjonariuszy miejscowej policji oraz… wizerunek mistrza Polski.

Choć mecz Legii Warszawa z Realem Madryt przeszedł już do historii, wciąż nie milkną echa wtorkowych wydarzeń. Okazuje się, że mistrz Polski może zostać wykluczony z piłkarskiej Ligi Mistrzów za zachowanie kibiców przed wtorkowym meczem w Madrycie. Władze klubu uważają, że taki scenariusz jest prawdopodobny. Chodzi o art. 16 pkt 1 regulaminu dyscyplinarnego UEFA, który mówi, że klub może być pociągnięty do odpowiedzialności za wydarzenia, które mają miejsce na stadionie oraz wokół niego. Przypominano, że Europejska Unia Piłkarska już raz ukarała Legię w tym sezonie za niedopuszczalne zachowanie kibiców podczas meczu z Borussią Dortmund w Warszawie. Właśnie dlatego mecz rewanżowy Legia Warszawa – Real Madryt 2 listopada w Warszawie odbędzie się bez udziału publiczności.

Powiązane: Kryzys wizerunkowy Legii Warszawa – komentarze ekspertów od komunikacji i marketingu sportowego

Komentarze na temat możliwości wyrzucenia Legii z rozgrywek:

Roman Kosecki, wiceprezes PZPN ds. szkolenia:

To jest smutne. Polski klub gra w Lidze Mistrzów, a my ciągle rozmawiamy o problemach z pewną grupą ludzi. Stadion Legii wypełnia się w 98 procentach normalnymi kibicami. Pozostałe 2 procent to idioci, którzy psują wizerunek polskiej piłki, i to oni powinni ponieść karę. Wszyscy w Europie powoli mają nas dość. Legia powinna w pełni kontrolować, kto wchodzi na stadiony i pociągnąć tych ludzi razem z UEFA do odpowiedzialności. Zresztą to nie jest przecież tak, że przy Łazienkowskiej nie mają nazwisk i nie wiedzą kompletnie, kto pojechał na mecz, bo wyjazd organizowało stowarzyszenie. Po prostu niepotrzebnie działacze popuścili pewnej grupie. Dano jej palec, a ona urwała całą rękę. W ostatnich latach Legia zapłaciła około 11 milionów złotych kar za wybryki pseudokibiców. To są prawie 3 miliony euro. Czyli można powiedzieć, że Legia pozbyła się super zawodnika wartego po odliczeniu pensji 2 miliony euro. To jest nienormalne. (Legia.sport.pl, 2016.10.20)

Michał Listkiewicz, były prezes PZPN:

Legia może zostać wyrzucona z Ligi Mistrzów już teraz, ale nie sądzę, żeby była to realna możliwość. To sparaliżowałoby całe rozgrywki. Bardziej prawdopodobne jest niedopuszczenie Legii do europejskich pucharów w kolejnych latach. Możliwe jest też zamknięcie stadionu w Warszawie na mecz ze Sportingiem Lizbona. Praktycznie w każdym meczu Legii w Europie coś się dzieje. I nie chodzi tylko o odpalanie rac. To jest najmniejszy problem. Chodzi o to, co działo się w Madrycie. A wcześniej podczas meczu z Borussią Dortmund w Warszawie. Jeżeli władze klubu myślały o odwołaniu, to zachowanie w Madrycie zniszczyło argumenty, które Legia mogła przedstawić w Lozannie. Tłumaczenie, że taka sytuacja już się nie powtórzy będzie po prostu śmieszne. (Sport.pl, 2016.10.19)

Seweryn Dmowski, dyrektor Legii Warszawa ds. mediów i PR:

Wielu ludzi pyta, jak te wydarzenia mają się do odpowiedzialności dyscyplinarnej klubu w kontekście regulacji dyscyplinarnych UEFA. Otóż regulamin dyscyplinarny UEFA nie pozostawia żadnych wątpliwości. Na podstawie artykułu 16., punkt 1. klub może być pociągnięty do odpowiedzialności za wydarzenia, które mają miejsce na stadionie oraz wokół stadionu. To, co wydarzyło się we wtorek w Madrycie, może być przedmiotem kolejnego postępowania dyscyplinarnego przeciwko Legii Warszawa. Konsekwencje mogą być dla naszego klubu bardzo złe. Nie otrzymaliśmy jeszcze od UEFA żadnych materiałów, ale spodziewamy się, że dostaniemy je w czwartek lub piątek. (Sportowefakty.wp.pl, 2016.10.20)

Występ Legii na Estadio Santiago Bernabéu został przyćmiony niedopuszczalnym zachowaniem fanów. Drużyna z Warszawy jest kojarzona z fanatycznymi i niebezpiecznymi kibicami, nazywanymi „jednymi z najniebezpieczniejszych w Europie”, a nie ze sportowymi dokonaniami. Kibice Legii określani byli w mediach zagranicznych jako ci, którzy „sieją terror. Są zdolni do stosowania przemocy wobec wszystkich, którzy nie podzielają ich rasistowskich i homofobicznych poglądów”. Hiszpańska telewizja „Mega” wyemitowała reportaż o kibicach Legii, który przedstawiał sceny sprzed meczu. W materiale widzimy agresywnych kiboli, atakujących funkcjonariuszy policji. Przypominano, że dzień przed meczem pseudokibice próbowali okraść bar, a także napadli na kelnerki. Do Madrytu przybyło około 3 tysiące kibiców Legii. Dla zdecydowanej większości to mecz, a nie uliczne burdy były celem wizyty. Jednak to właśnie garstka chuliganów przyczyniła się do wystawienia negatywnej opinii wszystkim kibicom.

Wydaje się, że oświadczenie Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa wydane 21 października nie pomoże ani fanom, ani klubowi w odzyskaniu twarzy. Zwłaszcza, że kibice wyrażają „zdziwienie” obarczeniem ich  „odpowiedzialnością za wydarzenia z Madrytu”. Uważają, że wina za zajścia leży po stronie złej organizacji, panującego na miejscu chaosu oraz agresji policjantów.

Jako Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa i Grupy Kibicowskie wyrażamy zdziwienie obarczeniem odpowiedzialnością za wydarzenia z Madrytu nas, kibiców. Stowarzyszenie zaangażowało się w organizację wyjazdu na ten mecz, poczynając od wynajęcia lotów czarterowych, poprzez dystrybucję biletów, kończąc na działaniach usprawniających zbiórkę, dojście i wejście na stadion. Od samego początku w Madrycie, w okolicach stadionu dało się zauważyć chaos organizacyjny spowodowany przez policję i inne służby zabezpieczające. Już na miejscu zbiórki, wybranym przez nas zgodnie z sugestiami organizatorów, zachowanie policji było bardzo agresywne, prowokacyjne i miało swój dalszy ciąg podczas przemarszu na stadion, jak i przed samym stadionem. Kibice, w tym także kobiety i dzieci, byli w czasie drogi bez powodu atakowani, bici, wyciągani z tłumu, co w rezultacie powodowało wzrost napięcia i nerwowość wśród naszych fanów. (Legia.sport.pl, 2016.10.21)

Temat niewłaściwego zachowania garstki kibiców warszawskiej Legii był często podejmowany w mediach. Według badania PRESS-SERVICE Monitoring Mediów od 18 do 20 października odnotowano 503 publikacje w mediach tradycyjnych. Temat był jeszcze częściej poruszany w mediach społecznościowych. Legia w kontekście skandalicznego zachowania kibiców pojawiła się 8 686 razy w social mediach. Najczęściej temat podejmowany był na Facebooku przez użytkowników płci męskiej. Wydźwięk materiałów o pseudokibicach był niekorzystny dla wizerunku Legii Warszawa.

liczba-publikacji-o-pseudokibicach

Najczarniejszy scenariusz dla Legii to wykluczenie drużyny przez UEFA z europejskich pucharów. Obecnie nie są znane dokładne konsekwencje, jakie Legia poniesie w wyniku zachowania swoich kibiców w Madrycie. Po 20 latach oczekiwania polski klub wreszcie zakwalifikował się do Ligi Mistrzów. Wydawało się, że jest to olbrzymia szansa również wizerunkowa dla Legii. Pseudokibice skutecznie pokazali jednak, że nie interesuje ich futbol, ale walka z policją.

Zobacz inne raporty medialne o Legii Warszawa:

Wizerunkowa czarna seria Legii Warszawa

Legia w Lidze Mistrzów – jak to zagrało? 

Autor: Natalia Maćkowiak

Starszy Analityk Mediów

Comments

comments

30
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...