Rynek pracy w UE z kobiecej perspektywy

Informacja Prasowa - 30.05.2019
85

Rynek pracy w UE z kobiecej perspektywy

Kobieta wykonująca ten sam zawód i posiadająca te same kwalifikacje na ogół zarabia w Polsce mniej niż mężczyzna – tak w ubiegłorocznym sondażu CBOS odpowiedziało 61% badanych. Choć jesteśmy świadomi nierówności panujących na rynku pracy, często zapominamy, że nie kończą się one jedynie na zarobkach.

Jak wygląda biznes w Unii Europejskiej z kobiecej perspektywy? Ile jest menedżerek, kierowniczek i właścicielek firm w poszczególnych krajach Wspólnoty? Jak bardzo różnią się zarobki kobiet i mężczyzn w całej Europie? Które zawody w Polsce można dziś nazwać „kobiecymi”?

W poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania, krok po kroku przeszliśmy przez poszczególne etapy kariery: od zdobywania wykształcenia, przez starania o pracę i awans na wyższe stanowisko, aż po założenie rodziny i emeryturę. Dodatkowo przyjrzeliśmy się również reprezentacji kobiet w europejskiej polityce.

Wykształcenie

Niemal w całej Unii Europejskiej kobiety są lepiej wykształcone od mężczyzn. Według danych Eurostatu w 2018 r. dyplom wyższej uczelni (wykształcenie na poziomie co najmniej licencjata lub inżyniera) posiadała co trzecia Polka i tylko co piąty Polak. Pod tym względem nieznacznie przewyższamy europejską średnią, która wynosi 30,8%.

Najwięcej kobiet zdobywa wyższe wykształcenie w Estonii, na Cyprze, w Irlandii oraz Finlandii, gdzie odsetek absolwentek wynosi około 44%. To ponad dwa razy więcej niż we Włoszech i Rumunii – studia ukończyła tylko co piąta Włoszka i co szósta Rumunka.

Spośród 28 państw członkowskich odsetek mężczyzn z dyplomem jest wyższy niż odsetek kobiet tylko w dwóch: Niemczech i Austrii.

Zatrudnienie

W krajach UE w 2018 r. przeciętnie pracowało 6 na 10 kobiet oraz 7 na 10 mężczyzn w wieku 15-64 lat. Najwyższy współczynnik aktywności zawodowej kobiet Eurostat odnotował w Szwecji – tam też różnica między mężczyznami i kobietami jest jedną z najmniejszych spośród wszystkich krajów Wspólnoty. Mniej, zaledwie 1,7 punktów procentowych, dzieli tylko kobiety i mężczyzn na Litwie, która obok Holandii, Danii i Niemiec znalazła się w pierwszej piątce państw z najwyższym odsetkiem aktywnych zawodowo kobiet.

Najbardziej wyraźną różnicę, sięgającą blisko 20 punktów procentowych, zauważyć można na rynkach pracy na Malcie, w Grecji i Włoszech. Jak pokazują dane Eurostatu, w tych dwóch ostatnich krajach sytuacja kobiet jest zresztą najgorsza w całej UE – pracę ma dziś tam mniej niż połowa obywatelek.

Zatrudnienie kobiet w Polsce

Aktywność zawodowa Polek jest zbliżona do unijnej średniej. Nad Wisłą w 2018 r. pracowało 6 na 10 kobiet, co łącznie stanowi ok. 45% wszystkich zatrudnionych. Taka struktura rynku pracy (45% kobiet i 55% mężczyzn) według danych GUS utrzymuje się bez większych zmian przynajmniej od 2011 r. Jak wynika z opublikowanego pod koniec ubiegłego roku Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności, przeprowadzanego przez GUS co kwartał, współczynnik aktywności zawodowej kobiet w ciągu ostatnich 15 lat wzrósł zaledwie o… 0,7 punktu procentowego!

Największą różnicę między liczbą pracujących mężczyzn i kobiet można zauważyć w grupie 25-34 lat – pracę ma dziś ok. 93% Polaków i tylko 75% Polek w tym przedziale wiekowym. Statystyki są za to do siebie najbardziej zbliżone w grupach wiekowych 45-54 (86% pracujących mężczyzn i 81% kobiet) oraz 55-64 (61,9% i 61,5%).

Kobiety stanowią zdecydowaną większość zatrudnionych przede wszystkim w opiece zdrowotnej i pomocy społecznej (blisko 84%) oraz edukacji (ok. 79%). Najmniej pracuje ich w górnictwie i wydobywaniu (11,2%) oraz budownictwie (7,4%). Mężczyźni dominują jednak również w tych obszarach, które polegają przede wszystkim na wiedzy oraz kwalifikacjach, a nie warunkach fizycznych – na przykład w zawodach związanych z informatyką i komunikacją (gdzie tylko 3 na 10 pracowników to kobiety) czy administracją (nieco ponad 40% pracowniczek).

Luka płacowa

Jednym z największych problemów kobiet na rynku pracy jest występujące na całym świecie zjawisko luki płacowej (znanej też jako gender pay gap), czyli różnicy w wynagrodzeniu ze względu na płeć. Jak sprawdził w 2017 r. Eurostat, w Unii Europejskiej mężczyźni zarabiają na godzinę średnio o 16% więcej niż kobiety. Żeby zarobić tyle co mężczyzna w ciągu roku, przeciętna Europejka o podobnych kwalifikacjach, na tym samym stanowisku i w tym samym wymiarze godzin musi więc przepracować 14 miesięcy.

Spośród krajów UE najmniejsza luka płacowa występuje w Rumunii, gdzie kobiety zarabiają średnio o 3,5% mniej niż mężczyźni. Największe nierówności między zarobkami pracowników i pracowniczek Eurostat odnotował w Niemczech, Czechach i Estonii. W tej ostatniej na każde 1 euro zarobione przez mężczyznę kobiecie przysługuje tylko 75 centów.

Gender pay gap w Polsce

Z luką płacową na poziomie 7,2% Polska plasuje się w pierwszej piątce państw UE z najmniejszymi nierównościami płacowymi.

Warto jednak zwrócić uwagę na metodologię Eurostatu, która uśrednia wartości gender pay gap dla sektora publicznego i prywatnego. W Polsce w tym pierwszym różnica między zarobkami kobiet i mężczyzn wynosi zaledwie 2,8% (trzeci najmniejszy wynik w UE), ale już w sektorze prywatnym, który zatrudnia dziś 70% wszystkich pracowników i pracowniczek – 16,1%.

Jeszcze większą lukę płacową w Polsce zanotował GUS, według którego w 2016 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto mężczyzn było o 18,5% wyższe od wynagrodzenia kobiet. Co ciekawe, najwyższą różnicę w zarobkach można zauważyć wśród osób z wyższym wykształceniem. W tej grupie kobiety zarabiają przeciętnie o 2 tys. zł mniej niż mężczyźni. Z kolei jeśli chodzi o grupy zawodowe, największe różnice występują wśród: przedstawicieli władz publicznych, wyższych urzędników i kierowników (2,6 tys. zł) oraz specjalistów (1,5 tys. zł), a najniższe wśród pracowników biurowych (111 zł) oraz rolników, ogrodników, leśników i rybaków (113 zł).

Nad Wisłą są też zawody, w których to kobiety zarabiają więcej niż mężczyźni. Jak wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń przeprowadzonego przez Sedlak&Sedlak w 2017 r., zaliczają się do nich m.in. audytorka wewnętrzna (zarobki brutto o 12,1% wyższe niż mężczyzna na tym samym stanowisku), kierowniczka ds. zakupów (11,3%) czy kierowniczka magazynu (4,6%).

Kobiety na wysokich stanowiskach

Tylko 1 na 3 menedżerów w Unii Europejskiej jest kobietą. Pod tym względem Polska wyróżnia się na tle Wspólnoty: nad Wisłą kobiety stanowią 48% wszystkich menedżerów, co jest trzecim wynikiem, za Bułgarią (49% menedżerek) i Łotwą (53%). Wyprzedzamy nawet słynące z równouprawnienia kraje skandynawskie – spośród nich najgorzej wypada Dania, gdzie kobiety stanowią zaledwie 28% wszystkich menedżerów. Niżej od niej w zestawieniu Eurostatu plasują się tylko Luksemburg (23%) oraz Cypr (19%).

Unijną średnią wyprzedzamy również pod względem kobiet zarządzających własnymi firmami oraz zatrudniających własnych pracowników. W Polsce stanowią one 30% wszystkich przedsiębiorców, podobnie jak na Litwie i w Luksemburgu. To o 3 punkty procentowe więcej niż przeciętny wynik w UE. Największym odsetkiem pracodawczyń mogą pochwalić się Chorwacja (34%) oraz Portugalia (32%). Najmniej jest ich na Cyprze, w Estonii i Szwecji, gdzie tylko co piąty pracodawca to kobieta.

Polki znacznie rzadziej zasiadają za to w zarządach oraz radach nadzorczych firm i spółek: aż 8 na 10 członków zarządów w Polsce to mężczyźni. Na tym szczeblu stanowią oni zresztą zdecydowaną większość we wszystkich krajach UE – unijna średnia kobiet pracujących na tych stanowiskach to zaledwie 27%. Najwyższy współczynnik w tej kategorii Eurostat odnotowuje w Finlandii, gdzie kobiety stanowią 44% członków zarządu. To prawie 9 razy więcej niż w ostatniej w tej kategorii Estonii.

Jeszcze mniej kobiet pracuje w UE na najwyższych stanowiskach kierowniczych – średnia to zaledwie 17%. Nieco poniżej niej plasuje się Polska, gdzie 13% kierowniczek stanowią kobiety – podobnie jak w Luksemburgu i na Węgrzech. Najlepszym wynikiem w Europie może pochwalić się Litwa, choć i tam 7 na 10 pracowników najwyższego szczebla to mężczyźni.

Kobiety w polityce

We wszystkich krajach UE większość mandatów w najwyższych izbach parlamentu przypada w udziale mężczyznom. Podobnie jest też w Parlamencie Europejskim, gdzie w obecnej, kończącej się kadencji, aż 67% miejsc zajmują mężczyźni.

W polskim Sejmie i Senacie parlamentarzystki obejmują dziś ok. 26% wszystkich mandatów – najwięcej w historii. W ławach obu izb zasiadają 133 posłanki oraz 14 senatorek. Z tymi liczbami zbliżamy się do europejskiej średniej, która wynosi 31%. Pod względem reprezentacji politycznej kobiet daleko nam do Szwecji: w Riksdagu, jedynej izbie szwedzkiego parlamentu, posłanki zajmują blisko połowę miejsc. Kobiety obejmują również przynajmniej 40% mandatów w parlamentach Finlandii, Belgii i Hiszpanii.

Szwecja, obok Hiszpanii, może się również pochwalić najbardziej kobiecym rządem w Europie. Dziś spośród 22 ministrów w szwedzkim rządzie 11 to kobiety. Dla porównania w liczącej niemal tyle samo miejsc polskiej Radzie Ministrów jest ich dziś 6. Silną kobiecą reprezentacją mogą się pochwalić również rządy Francji, Holandii i Danii. Na drugim biegunie znajdziemy za to Węgry, gdzie jedyną kobietą jest Andrea Bártfai-Mager, minister bez teki.

Spośród 28 krajów UE kobiety są liderkami w 6: w Chorwacji, Estonii i na Litwie obejmują one stanowisko prezydenta, a w Niemczech, Rumunii i Wielkiej Brytanii – premiera.

Sprawdziliśmy też, ile kobiet w Polsce startowało w wyborach do Parlamentu Europejskiego 2019. Choć na listach wyborczych w całym kraju kandydatki stanowią 46 proc., tylko 30 z nich startuje z pierwszego miejsca. Pozostałe 63 „jedynki” zarezerwowane są dla mężczyzn.

Urlop macierzyński

Polska znajduje się w piątce państw gwarantujących matkom najdłuższy pełnopłatny urlop macierzyński. Przysługuje im 20 tygodni wolnego, z czego 6 mogą wykorzystać jeszcze przed porodem. To niemal trzy razy mniej niż w Bułgarii, gdzie świeżo upieczonym matkom przysługuje aż blisko 59 tygodni urlopu. W tym okresie ich wynagrodzenie jest jednak pomniejszone do 78,4% podstawowej stawki, co przekłada się na prawie 46 tygodni pełnopłatnego urlopu.

Daleko poniżej unijnej średniej, wynoszącej 16,7 tygodnia, plasują się takie państwa jak Dania, Irlandia czy Portugalia. W tym ostatnim kraju kobietom przysługuje zaledwie 6 tygodni urlopu macierzyńskiego.

Wiek emerytalny kobiet

Tylko 6 krajów członkowskich UE stosuje kryterium płci przy ustalaniu wieku emerytalnego – wśród nich także Polska. Oprócz niej inny wiek dla kobiet i mężczyzn rekomendują też przepisy w Czechach, Rumunii, Austrii, Chorwacji i na Litwie, choć trzy ostatnie państwa uruchomiły już procedury zrównania wieku emerytalnego dla wszystkich obywateli.

Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że niższy wiek emerytalny jest dla kobiet przywilejem, to jednak tylko pozory. Taka sytuacja sprzyja wcześniejszemu wypychaniu ich z rynku pracy, a co za tym idzie – zmniejsza wysokość wypłacanej emerytury, która jest uzależniona od okresu opłacania składek.

Potwierdzają to dane ZUS: według raportu z marca 2018 r. aż 40,3% obecnych emerytek pobiera świadczenie w wysokości co najwyżej 1,6 tys. zł. Tyle samo pobiera zaledwie co dziesiąty emeryt – dla ponad połowy mężczyzn (56,5%) minimalna wysokość emerytury to 2,4 tys. zł.

Szklany sufit wciąż nie do przebicia

Statystyki udowadniają, że w wielu krajach UE kobiety wciąż stanowią mniejszość wśród menedżerów, dyrektorów i kierowników. Rynek pracy zbyt często zamyka im drzwi do wyższych szczebli kariery. Wciąż żywy jest również podział na zawody „męskie” i „kobiece”, w którym granice rysują nie konkretne kwalifikacje, a zwykłe stereotypy.

Choć świadomość panujących na rynku pracy nierówności jest coraz większa, sytuacja kobiet w biznesie zmienia się zbyt wolno. Pod względem ich obecności na rynku pracy Polska wciąż jest za europejską średnią i niewiele wskazuje na to, by najbliższych latach miało się to zmienić. Ile jeszcze potrzeba czasu, by wyrównać szanse oraz zmienić nastawienie kierowników firm, społeczeństwa oraz samych kobiet? Choć sporo jest jeszcze do zrobienia, przykłady z Europy udowadniają, że zmiany są możliwe. Warto brać z nich przykład – w końcu na lepszej sytuacji pracowniczek skorzystamy wszyscy!

Raport opracowano na podstawie:
statystyk EUROSTATU na 2018 rok
badania CBOS “Kobiety i mężczyźni na rynku pracy”
raportu GUS “Kobiety i mężczyźni na rynku pracy 2018”
raportu GUS “Aktywność ekonomiczna ludności Polski IV kwartał 2018 roku”
raportu GUS “Różnice w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn w Polsce w 2016 r.”
raportu GUS “Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2016 r.”
statystyk ZUS dotyczących Struktury wysokości emerytur i rent
statystyk OECD
KORMANY.HU
REGERINGEN.SE
ETK.FI
opracowania Sedlak&Sedlak na podstawie Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń 2017

link do raportu: https://aleo.com/pl/blog/kobiety-w-biznesie

Comments

comments

85
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...