Które marki kosmetyczne dają czadu?

Redakcja PR - 16.06.2016
231

Czy nazwa potrafi sprzedać produkt?

Jeśli chodzi o działania reklamowe, marki kosmetyczne obecnie przechodzą same siebie. Co rusz wychodzą nowe kolekcje, wymyślne opakowania, finezyjne opisy zastosowania tych produktów. Niektóre marki zrobiły swój atut z niekonwencjonalnego podejścia do szczegółów, czego potwierdzeniem są ich wyniki sprzedaży. Które marki kosmetyczne dają czadu?

Absolutnym fenomenem (moim zdaniem) jest marka The Balm. Najpierw rzucają się w oczy piękne opakowania z grafiką w stylu pin-up, co już przyciąga spojrzenie. Drugą rzeczą są cudowne nazwy tych kosmetyków. Przykład? Paletka matowych cieni, które zostały nazwane ,,Meet Matt(e) Trimony”, na obrazku znajduje się mężczyzna. Każdy cień z palety nazwano podobnie, bo np. Matt Lin, Matt Thomas, Matt Rossi, Matt Lopez. W innych paletach również znajdziemy nazwy różnych wymyślonych postaci, które sygnują dany kosmetyk, całą linię lub pojedyncze elementy palet. Dbałość o szczegóły jest tu powalająca.

theBalm Meet Matt e Trimony paleta cieni sklep Let s Beauty.pl

Już nawet nie wspomnę o napisie na wspomnianej palecie: ,,Marriage Matt(e)rial”. Moim zdaniem te potyczki słowne zwracają największą uwagę. Inną, równie ciekawą nazwą dla kosmetyków tej firmy jest ,,Balm Jovi”, która ewidentnie nawiązuje do znanego nam artysty. Bestsellerem marki są jednak rozświetlacze ,,The Manizers Sisters”. W ich skład wchodzą: ,,Mary-Lou Manizer”, ,,Cindy-Lou Manizer” i ,,Betty-Lou Manizer”. Każdy z produktów sugeruje typ urody, do którego nadaje się dany odcień rozświetlacza. Trudno się dziwić, że firma stała popularna, jeśli podchodzą do wszystkich szczegółów w tak kreatywny sposób.

TheBalm paleta rozświetlaczy The Manizer Sisters sklep Let s Beauty.pl

Innym przykładem ciekawego podejścia do nazw kosmetyków jest firma Semilac. Jest to również hit na rynku kosmetycznym. Blogerki, vlogerki i gwiazdy oszalały na punkcie hybryd. I choć nie mają wymyślnej szaty graficznej, same nazwy są bardzo ciekawe i łatwe do zapamiętania. Każdy kolor jest nazwany w sposób niepowtarzalny, który budzi pewne skojarzenia, dlatego właśnie tak łatwo jest je zapamiętać i odróżnić. Przykładem jest kolor ,,Sheherezada, który ewidentnie nawiązuje do ,,Księgi tysiąca i jednej nocy”. Inną jest ,,Swan Lake”, czyli odcień niebieskości, czy ,,Dancer from Rio” w szalonej zieleni. Kiedy wpiszecie w wyszukiwarkę jeden z tych kolorów, bardzo szybko znajdziecie szukany przez Was odcień. Wiele firm zaczęło również nazywać w ten sposób swoje produkty, ponieważ dawniej kolory kosmetyków miały odpowiednie numerki, co wprowadzało dużo zamieszania – przecież mało kto potrafi to wszystko zapamiętać!

Semilac Dancer From Rio 115 hybrydowy lakier od  casino sklep Let s Beauty.pl

 

Przejdźmy jednak do wyższej półki, bo prawdziwą wisienkę zostawiłam na koniec. Jak się okazuje, nie tylko tańsze kosmetyki walczą o klienta, czego dowodem jest firma Nars. Prawdziwym hitem i totalnym klasykiem dla maniaczek kosmetyków są róże tej firmy o BARDZO nietypowych nazwach. Najsłynniejszym i kultowym kolorem jest oczywiście ,,Orgasm”, a kolejnym ,,Deep Throat” i ,,Super Orgasm”. Czy trzeba mówić więcej? Tak, macie dobre skojarzenia. Nie jest to marka drogeryjna, bo róże kosztują około 30$, a nazwy te nie odstraszają klientek, a wręcz przeciwnie. Przy tej rozpuście słownej postawiono na klasyczne, czarne, proste opakowania, które kryją prawdziwe kosmetyczne cuda. Nars  już od dłuższego czasu pojawia się w sferze makijażowej YouTube, ale nie tylko, ponieważ wizażyści równie często sięgają po te kosmetyki podczas malowania gwiazd. Ryzyko czasem się opłaca! 

Znacie jakieś marki, dla których żonglerka słowna jest równie prosta?

zdj. www.letsbeauty.pl

 

Comments

comments

231
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...