Jesteśmy narodem lekomanów

Redakcja PR - 14.11.2016
188

Dlaczego jest aż tyle reklam leków?

O reklamach leków już było w kontekście samego prawa i utrudnień dla tych, którzy tworzą kreacje dla koncernów farmaceutycznych. Dziś nieco szerzej o samym zjawisku reklamowania leków w Polsce. Dlaczego jest to tak ciekawe? Przecież codziennie widzowie telewizji są bombardowani setkami reklam suplementów, leków przeciwbólowych i tak dalej. No właśnie… Pewnie większość z Was zdaje sobie sprawę z tego, że jesteśmy narodem lekomanów. Jest kilka przyczyn tego stanu rzeczy i trudno mi powiedzieć, czy któraś jest bardziej lub mniej istotna.

Po pierwsze, i dla niektórych najważniejsze, kolejki do lekarzy specjalistów są, były i pewnie będą bardzo długie. Co prawda na stronie NFZ można sprawdzić średni czas oczekiwania w kolejce do danego specjalisty w danym mieście i wybrać odpowiedni termin, ale od tego można się co najwyżej nabawić kolejnej choroby. Jeśli chodzi o Warszawę, przykładowo do poradni neurologicznej czeka się nawet powyżej roku – oczywiście są poradnie, do których czeka się TYLKO miesiąc. Pamiętajmy jednak, że czasem pacjent nie ma możliwości czekania. To jednak całkiem inny problem.

Po drugie, oglądając serial lub film, bombardują nas reklamy leków i suplementów. Nawet teraz, pisząc to słucham radia, w którym już co najmniej 4 reklamy mówiły właśnie o lekach. Można poczuć się chorym już od samego słuchania. Muszę przyznać, że bardzo sprytnie są skonstruowane te komunikaty, zwłaszcza jeśli chodzi o wszelkie witaminy. Zazwyczaj bohaterowie posługują się danymi, które mówią, że większość z nas (80% czy nawet ponad 90%) ma różne niedobory i koniecznie trzeba przyjmować akurat te preparaty, bo inaczej tyle rzeczy nam się może stać. Czuję się postawiona pod murem, bo przecież jak każdy chcę być zdrowa. Kupić czy nie kupić?

Jak czytamy we wrześniowym raporcie PharmaExpert:

We wrześniu 2016 roku wartość sprzedaży na aptecznym rynku farmaceutycznym wyniosła 2 671 mln PLN, co stanowi wzrost o 5,7% w porównaniu do września 2015. Sprzedaż leków refundowanych wyniosła 982 mln PLN – wzrost o 10,1% w porównaniu do września 2015. Sprzedaż odręczna wszystkich preparatów sprzedawanych bez recepty w aptece wyniosła 1 084 mln PLN i była wyższa o 14,8% w porównaniu do września 2015. Sprzedaż leków na recepty pełnopłatne wyniosła 588 mln PLN i wzrosła o 0,7% w porównaniu do września 2015. Apteka Obrót polskiej statystycznej apteki we wrześniu 2016 wyniósł 179,5,0 tys. PLN (w cenach detalicznych brutto), był wyższy o 8,1% niż we wrześniu 2015.

Widzimy wyraźnie? Same wzrosty. Czy to znaczy, że jesteśmy bardziej chorzy niż rok temu? Nie sądzę. Nie mówię oczywiście, że to wyłącznie wina reklam, bo wzrosły również ceny leków, ale czy nie zauważyliście, że przy tym wydatki na reklamy leków też zapewne poszły w górę? Z raportu SMG wynika jasno:

Dynamika wzrostu wyhamowała w przypadku produktów farmaceutycznych i leków (+4,6%). Jest to w głównej mierze efekt redukcji budżetu Aflofarmu Farmacja Polska, który pomimo to pozostaje największym reklamodawcą sektora i całego rynku. Branża farmaceutyczna osiągnęła  w 2015 r. bardzo wysoki poziom wydatków reklamowych, przy którym będzie coraz trudniej o wysokie, dwucyfrowe dynamiki wzrostu. Po ograniczeniu inwestycji reklamowych w miesiącach letnich, w czwartym kwartale 2016 r. można się jednak spodziewać kolejnego rekordu wartości wydatków branży farmaceutycznej.

Pisząc to, jestem przeziębiona i nie zastanawiam się, który lek wybrać. Przecież zaraz będzie pasmo z kilkoma farmaceutykami…

Comments

comments

188
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...