Piorun z Avebury.

Redakcja PR - 02.09.2016
142

Tylko niewielka część pierwotnej energii elektrycznej zostaje rozładowana w miejscu uderzenia pioruna w ziemię

Tylko niewielka część pierwotnej energii elektrycznej zostaje rozładowana w miejscu uderzenia pioruna w ziemię, ale i to wystarczy dla wywołania grozy nieporównywalnej, i dziś, i w neolicie, z dużym drapieżnikiem czy, dajmy na to, z powodzią.

FullSizeRender

A to przecież tylko efekt kropli wody i drobinek lodu, które przy silnym wietrze trą mocno o siebie.

IMG_8350

IMG_8352

Kult pioruna trwa zapewne dłużej niż od epoki kamienia gładzonego. Przejęli go później Celtowie i ich druidzi, których w Anglii traktuje się dużo poważniej, niż na Kontynencie. Do tego stopnia, że druidyzm oficjalnie uznano tam niedawno za religię. Komisja Charytatywna Anglii i Walii przyznała ten status Sieci Druidów ponieważ (…) Druidyzm to spójny i poważny system wierzeń, który oferuje korzystną strukturę etyczną.

IMG_8357

Wierni Sieci Druidów nie żartują. Niektórzy z nich, jak kilka tysięcy lat temu, noszą jako ochronne amulety małe, kamienne siekierki zawieszone na szyi. Od czasów neolitu składano w grobowcach tak miniaturowe, jak i duże kamienne siekiery ewidentnie uznając ich funkcje ochronne, ale i wotywne. Zachęcanych przez druidów do walki Brytów Rzymianie obawiali się szczególnie. Nietrudno zrozumieć więc ich wrogość wobec druidów i ich praktyk. Niejasne są szczegóły wierzeń Brytów związane z piorunem i kamienną siekierą. Jasne za to jest, iż w wielu kulturach europejskich siekiera była kojarzona z piorunem (choćby niemieckie „Donnerke­il”), czy to w związku z gwałtownością ruchu, czy też  z rozłupującym efektem działania, czy może ze względu na fenomen ognia niezaprzeczalnie  związany z kamieniem, a raczej krzemieniem.

IMG_8360

Chodziłem niedawno kontemplując sobie neolityczne kręgi w Avebury, tysiąckrotnie bardziej mistycznym miejscu, niż pobliskie Stonehenge. Pogoda się powoli pogarszała, ale to w Anglii nic nadzwyczajnego. Kiedy około godziny czternastej chmury zmieniły dekorację w zupełny nokturn, bynajmniej nie taki jak u Johna Fieldsa zostałem sam pod wielkim głazem chroniąc się przed ulewą.

Jak się okazało – nie sam, bowiem w wąskiej wnęce przytuliła się do mnie pewna drżąca, wystraszona, nie wiem, Bleue de Maine, a może młody Wiltshire Horn? Tak, czy inaczej, gdy tuż obok walnęła ta neolityczna siekiera z kropli i lodu, owca zwiała zostawiwszy przy moim plecaku parę kropel, a mnie zmroziło na dłuższą chwilę (a może i odwrotnie).

IMG_8369

Teraz już czułem się w pełnie wytłumaczony z tego, że za chwilę miałem wchłonąć duszkiem dwie pinty świetnego Arkell’s Bitter, baranich kiełbasek nie wspominając.

Zrzut ekranu 2016-09-01 o 19.54.19

Wieczorem czekało na mnie tutejsze, wytwarzane w Wiltshire musujące rosé. Trzeba lubić rosé i specyficzne, północne cuvée, aby docenić ten angielski specjał. A’Beckett’s Vineyard Cuvée Victoria Rosé, 2009, powstałe z Seyval Blanc i Pinot Noir jest produkowane tradycyjną metodą szampańską.

Zrzut ekranu 2016-09-01 o 19.42.15

Pełna paleta, od truskawki po brioszkę i wanilię, nawet odrobina kwasu. Dobrze współgra z lekką sałatką, a nawet świeżym kozim serem. Najlepiej z latem stulecia, choć i w tym wypadku daleko mu do siekierki.

Kilkanaście funtów to – jak na nieoczekiwane lato w Anglii – przyzwoicie. Warto wpaść do rodziny Langham prowadzącej tę winnicę od kilkunastu lat. Wina przednie, a i cydr doskonały. Anglicy zdecydowanie wolą myśleć, że pito go tu jeszcze w późnym neolicie, w przeciwieństwie do ścieżki normandzkiej. Cheers!

Comments

comments

142
Komentarze
  • Peter Asphar

    Makes me grin to read about my polish friend in the part of england that actually feels the most ancient, the earth feels old and lazy, stiller then other districts….

Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...