Paweł Żak – wystawa „I inne martwe natury” w Imura Gallery, Kioto

Informacja Prasowa - 20.04.2018
182

Paweł Żak - wystawa "I inne martwe natury" w Imura Gallery, Kioto

„Fotograficzna martwa natura to podwójna śmierć rzeczy.” Wystawa Pawła Żaka będzie jednak ocaleniem. Zobaczymy perfekcyjnie odwzorowaną rzeczywistość, podaną zaskakująco abstrakcyjnie. Szklanka wódki, kwiaty i czaszka, to tylko pozornie dziwny zestaw. Jednak w fotograficznej wypowiedzi Pawła Żaka stworzą opowieść. Łatwo też znaleźć nawiązania do niderlandzkich mistrzów malarstwa.

Martwa natura, to klasyka jeśli chodzi o sztuki wizualne. Zbiory nieruchomych elementów łączone ze sobą ze względów kompozycyjnych, a czasem także symbolicznych. Po niewielkie, nieożywione przedmioty chętnie sięgali i nadal sięgają malarze, fotografów którzy zajmują się tym gatunkiem jest zdecydowanie mniej. Mistrzów w tej dziedzinie takich jak Paweł Żak, którzy tworzą całe serie martwych natur można policzyć na palcach jednej ręki. Artysta od ćwierćwiecza porusza się w tym nurcie stale zaskakując widza kolejnymi cyklami.

Fotografie zebrane pod jednym tytułem „Ćwiczenia obowiązkowe i inne martwe natury”, to ostatnia odsłona Pawła Żaka – artysty dojrzałego, minimalistycznego i tym razem wyjątkowo chłodnego. Wykonane cyfrowo zdjęcia zwracają uwagą swoją surowością, ostrością i wystawieniem każdego centymetra kwadratowego na widok widza. Jednocześnie urzekają minimalizmem i abstrakcją. Ten cykl „to rodzaj haiku, skoncentrowanej energii wizualnej, która również uruchamia wyobraźnię […]” pisze w tekście towarzyszącym wystawie Adam Mazur.

Te fotografie to zdjęcia dopracowane w każdym detalu. Powstają najpierw na papierze w postaci precyzyjnych szkiców, które następnie są rejestrowane z aptekarską precyzją przez miliony fotodiod, dobranych tak, aby widz widział, to co chciał przedstawić artysta w skali 1:1. Nie ma tu miejsca na pomyłki, wszystkie zdjęcia, to jedna klatka, w którą Żak ingeruje tylko w takim stopniu, w jakim pozwoliłaby mu błona fotograficzna.

O ile w warstwie technicznej nie ma miejsca na nieścisłości, to warstwa wizualna urzeka swoją wieloznacznością. Jednolite tło, zawsze nieskazitelnie biały i idealnie wyprasowany obrus, które są wspólne dla każdego ze zdjęć sprawiają, że od razu zwracamy uwagę na przedmioty przedstawione. Wyjęte z czasu i przestrzeni obiekty są tu i teraz, w jednej, niezmiennej sytuacji, która jednak daje ogromne pole do interpretacji. A właśnie to jest istotą martwej natury.

„Fotograficzna martwa natura to podwójna śmierć rzeczy. Najpierw natura umiera, zamieniana w sztukę, komponowana i abstrahowana. Fotografia z natury jest martwa, unieruchamia procesy zarówno wzrostu, jak i rozpadu. Na tym paradoksie opiera się sztuka Pawła Żaka” – tak rozpoczyna swoją opowieść o zdjęciach Żaka Adam Mazur. Cykl „I inne martwe natury” miał swoją premierę w Leica 6×7 Gallery Warszawa w marcu 2017. Wystawie „I inne martwe natury” towarzyszy album pod tym samym tytułem, który zbiera zdjęcia wykonane od 2008 roku do roku 2017 w jedną całość.

Comments

comments

182
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...