Patronite – dlaczego warto? Rozmowa z Michałem Kanownikiem, prezesem ZIPSEE „Cyfrowa Polska”

Redakcja PR - 24.10.2016
157

O idei Patronite opowiada Michał Kanownik

Michał Kanownik

Prezes Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego Branży RTV i IT - ZIPSEE "Cyfrowa Polska"

Pamiętacie Państwo dyskusję, jaka rozgorzała po sukcesie Krzysztofa Gonciarza na Patronite? Cała branża interaktywna zastanawiała się, jak to możliwe, że vloger z dnia na dzień dostaje od swoich fanów „pensję” na poziomie co najmniej dyrektora działu w korporacji. Twórca „Zapytaj Beczkę” pokazał prawdziwą siłę i esencję e-mecanatu – modelu wspierania twórców kultury w dobie świata cyfrowego. Podczas spotkania ze swoimi patronami otrzymał specjalny grant od partnera serwisu Patronite – ZIPSEE „Cyfrowa Polska”, za kreatywność w wykorzystywaniu nowych technologii (więcej na ten temat tutaj).

O idei serwisu Patronite, e-mecenacie i nowoczesnym rozumieniu konsumpcji treści w Internecie rozmawiam z Michałem Kanownikiem – prezesem ZIPSEE „Cyfrowa Polska”. 

michal_kanownik-2 patronite

Michał Kanownik, prezes ZIPSEE „Cyfrowa Polska”

Justyna Dąbrowska: Na czym polega mechanizm działania serwisu Patronite? Czym różni się od serwisów crowdfundingowych ?  

Michał Kanownik, prezes ZIPSEE “Cyfrowa Polska”: Patronite to serwis, dzięki któremu każdy z nas może stać się e-patronem wybranego twórcy. Odbiorca kultury za pośrednictwem serwisu patronite.pl wybiera osoby, które chciałby wspierać finansowo. W zamian, oprócz swojej twórczości, wspierana osoba oferuje e-patronom świadczenia, takie, jak np. pierwszeństwo w dostępie do swoich utworów, możliwość spotkania z twórcą, zdjęcie z autografem etc. Twórca zyskuje środki finansowe na swoją działalność, a e-patron, ma poczucie, że wspiera tych twórców, których naprawdę lubi i ceni. Czym różni się e-mecenat od crowdfundingu ? Różnica jest istotna – przy crowdfundingu zbiórka dotyczy zawsze pojedynczego projektu. E-mecenat to stałe, comiesięczne wpłaty w formie subskrypcji, które mogą być przeznaczane na konkretny cel, ale mogę też służyć twórcy do tego, by po prostu się rozwijać.

JD: Skąd pomysł na Patronite?

MK: ZIPSEE “Cyfrowa Polska” jest partnerem serwisu od samego początku. Chcemy pokazać, że cyfrowa rzeczywistość i nowe technologie nie są zagrożeniem dla kultury, ale ogromną szansą, z kilku powodów. Po pierwsze, internet daje dostęp do kultury dużo szerszej grupie odbiorców. Po drugie, daje niewyobrażalne wręcz możliwości promocji twórcom – w jednej sekundzie twórczość danego artysty może znaleźć się w dowolnym miejscu na świecie. Internet to narzędzie, które artyści powinni szeroko wykorzystywać, nie się go obawiać. 

Po trzecie, chcemy pokazać, że w świecie cyfrowych technologii każdy z nas może być twórcą. Kiedy publikujemy zdjęcia na Instragramie czy dzielimy się amatorskimi wideo – stajemy się twórcami. Chcemy zatem zachęcać, zwłaszcza młodych ludzi, do odważnego wchodzenia w świat kultury i tworzenia, by nie bali się pokazywać i rozwijać swoje talenty. Patronite ma im to umożliwiać. 

Krzysztof Gonciarz podczas spotkania z patronami wspierającymi go w serwisie "Patronite" odbiera grant z rąk Michała Kanownika

Krzysztof Gonciarz podczas spotkania z patronami wspierającymi go w serwisie „Patronite” odbiera grant z rąk Michała Kanownika

JD: W Polsce wciąż mamy problem z płaceniem za kulturę z legalnych źródeł. Skąd ta niechęć, nawet wśród młodych osób? 

MK: Moim zdaniem ta sytuacja powoli się zmienia. Rodzimi internauci dojrzewają – proszę spojrzeć, jak szybko rośnie np. odsetek osób, które wykupują abonamentowy dostęp do serwisów stremingujących muzykę (Spotify, Tidal). Podejście do płatności za dostęp do kultury się zmienia. Powoli mamy za sobą okres zachłyśnięcia się dowolnością i dostępnością treści w Internecie. Obecnie, konsument nabiera świadomości swojej pozycji na rynku, że to twórca zabiega o jego uwagę, a nie odwrotnie. Odbiorcy są coraz bardziej wymagający w stosunku do twórców. To artyści muszą przekonać odbiorców, żeby przestali szukać w sieci bezpłatnych, często nielegalnych, materiałów i docenili wartość ich twórczości. Konsument musi mieć poczucie, że wybiera i płaci za treści wysokie jakościowo. Platforma do wspierania tej świadomości jest właśnie Patronite. Serwis ten oferuje niską barierę dostępu do tej kultury – bo jeśli będzie za wysoka, to konsument ją ominie. 

Prawa autorskie, które mają chronić twórców, muszą stwarzać warunki dostępu dla konsumenta – jeżeli stworzymy konsumentom mur w postaci wysokich kar, to on go ominie i będzie korzystać z nielegalnych źródeł. 

Patronite edukuje poprzez prosty przekaz  – warto unikać piractwa, bo za niewielką opłata można mieć dostęp do legalnych źródeł kultury, tym samym, okazując szacunek jej twórcom. 

JD: ZIPSEE co kwartał przyznaje granty finansowe wybranym twórcom. Jakie są kryteria wyboru artystów? 

MK: Do współpracy przy merytorycznej ocenie nagradzanych artystów zapraszamy grono twórców i ekspertów z różnych obszarów kultury. I tak, współpracujemy m.in z Kasią Nosowską, Kasią Klich, The Dumplings czy dziekanem Wydziału Grafiki warszawskiej ASP – prof. zw. Błażejem Ostoją Lniskim. 

Grono to pomaga nam ocenić twórców z Patronita, którym przyznajemy granty na dalszą działalność. Nagradzani przez nas twórcy nie są mainstreamowi – wyróżniliśmy m.in. twórcę muzyki barokowej, który od przeciętnego konsumenta nigdy nie otrzymałby wsparcia, a dzięki nam może się rozwinąć. 

JD: Co trzeba zrobić, żeby zostać patronem? Jak twórcy mogą rozpocząć zbiórkę w serwisie?

MK: Artysta musi wejść na stronę www.patronite.pl, zarejestrować się, stworzyć profil i wybrać swoją dziedzinę sztuki. 

Moim zdaniem każdy konsument powinien wejść na Patronite i zarejestrować się jako patron i choćby symboliczną złotówką zacząć wspierać polską kulturę. 

 

Comments

comments

157
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...