Nowe logo UMK – prosty, a skomplikowany symbol

Jerzy Ciszewski - 07.11.2015
163

Popularny ostatnio rebranding dotarł także do uczelni wyższych.

Uniwersytety także inwestują w działania wizerunkowe, tworzą fanpejdże, coraz lepsze strony, czasami nawet kanały na Youtube. Uniwersytet Mikołaja Kopernika także otworzył się na nowe możliwości i po roku intensywnej pracy powstało nowe logo UMK.

Co oczywiste – nie obyło się oczywiście bez kontestacji, protestów, emocji, petycji i wyjaśnień.

Jeszcze tego samego dnia powstało mnóstwo memów porównujących nowe logo do sadzonego jajka czy plemnika. Oburzenie wzbudzał fakt, że uczelnia ma bogatą historię, do której nie nawiązuje nowy wizerunek. Studenci nie rozumieli także, dlaczego tak prosty symbol powstawał aż rok i kosztował 56 tys. zł. Nakręcono nawet film, który jest wyjaśnieniem całego zabiegu, jednak i to nie usatysfakcjonowało rozgoryczonych studentów.

Nadrzędnym celem było przede wszystkim uproszczenie znaku uczelni, sprawienie, że będzie on ponadczasowy i uniwersalny. Do tej pory każdy wydział miał swoje odrębne logo. Po zmianach, znaki te ulegną ujednoliceniu poprzez barwy odpowiadające danym obszarom nauki, jakimi zajmują się dane jednostki. Wielu studentom jednak trudno sobie wyobrazić nowe, kolorowe logo na Collegium Maius, które jest historycznym, neogotyckim budynkiem i ozdobą toruńskiego centrum miasta. Uczelnia jednak chce być postrzegana jako miejsce nowoczesne, pełne możliwości rozwoju dla studentów, doceniające technologiczny postęp.

Artur Jabłoński, absolwent uczelni, bloger i pasjonat komunikacji wszelakiej, postanowił zgłębić temat i w ten sposób powstał obszerny wywiad z Szymonem Salińskim, członkiem zespołu projektowego. Wyjaśnia tu bardzo dokładnie cały skomplikowany proces tworzenia nowego znaku graficznego uczelni. Do tej pory ze strony uniwersytetu bardzo brakowało jasnego komunikatu, który dogłębnie wyjaśnia studentom cały projekt. Jedyne co było przedstawione, to inspiracja projektantów jedną z rycin Mikołaja Kopernika. Wywiad opatrzony jest dużą ilością materiałów graficznych, które pozwalają na prześledzenie całego procesu upraszczania logo.

Co w tym projekcie mogło być trudnego? To pytanie zadawali sobie niemal wszyscy przeciwnicy nowego znaku UMK. Otóż, synchronizacja logo ze wszystkimi wydziałami nie było prostym zadaniem. System, o którym już wspominam wyżej, musiał być spójny ze wszystkimi jednostkami. A jak widać na załączonych w wywiadzie ilustracjach, znaki wydziałowe były równie skomplikowane co poprzednie logo uczelni. Poza tym, dochodzą do tego także wszystkie inne materiały graficzne jak wizytówki, tabliczki informacyjne etc., na których musi pojawić się logotyp UMK.

Tych, których nie przekonały nawet te argumenty, mieli w zanadrzu jeszcze jeden argument. Nowe logo jest zbyt proste. ,,Odpowiedz mi na proste pytanie. Jak naprawdę wygląda Słońce i Ziemia. Jakiego są kształtu? Czy naprawdę jak patrzysz na Słońce to widzisz jak się do Ciebie śmieje, widzisz te wirujące promyki?”- kwituje grafik.

Podsumowując rozważania na temat plusów i minusów posunięcia Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, minęło kilka miesięcy od wdrożenia nowego logo i nie zrezygnowano z niego pomimo licznych protestów. Co ciekawsze, idealnie wpisano się z ideą uproszczenia znaku w obchodzone przez UMK 70-lecie, co widać na grafice. Z marketingowego punktu widzenia, temat odbił się szerokim echem wśród studentów, blogerów, specjalistów od wizerunku. Prawie każde lokalne medium zainteresowało się sprawą, co na pewno również było celem tych działań. Nawet przeciwnicy odświeżenia wizerunku uczelni zrozumieli, że wiatr zmian musiał dosięgnąć nawet UMK.

 

Comments

comments

163
Komentarze
  • Adam Karbowski

    Bardzo ciekawe podejście do znaku. Więcej niż tylko ikonka.

Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...