Kozak: Kobiety w branży komunikacji mają silną pozycję

Redakcja PR - 08.03.2017
233

Kozak: Kobiety w branży komunikacji mają silną pozycję i nie powinno to dziwić

Kobiety są obecne w komunikacji od wieków. Posiadają szczególną umiejętność znajdowania porozumień, połączeń i mają szerokie spojrzenie na całość komunikacji – zauważają wiele niuansów, które nie są czasami dostrzegane przez szersze grupy. Głównym elementem komunikacji, o którym należy pamiętać, jest różnorodność spojrzenia i podejścia do wielu tematów. Zatrudniając zarówno mężczyzn, jak i kobiety zapewniamy sobie spojrzenia analityczne, syntetycznie oraz różne sposoby postrzegania rzeczywistości. Kobiety oferują nieograniczone możliwości, cechy łączenia oraz budowanie współpracy. Kobieta znajdzie rozwiązanie i kompromis dobry dla grupy przez spojrzenie na całość – z myślą skonsolidowania większej całości. Te cechy kobiety są cenne obszarze komunikacji.

– Kobiety w branży komunikacji mają silną pozycję i nie powinno to dziwić ze względu na ich duże zdolności komunikacyjne – powiedziała serwisowi eNewsroom.pl Julia Kozak, ekspert w obszarze komunikacji – Łatwiej jest im się wyrażać oraz dostrzegać emocje, które czasami są pomijane przez mężczyzn – skupiających się często wyłącznie na celu. Nie jest to generalizacja. bo każdy człowiek jest inny. Znam wielu mężczyzn w obszarze komunikacji, którzy potrafią doskonale dostrzegać rozmaite niuanse – niekiedy lepiej niż ich koleżanki. Nigdy nie możemy patrzeć jedną ramą w tym obszarze. Na podkreślenie zasługuje zdolność łączenia, patrzenia na całość i wyczuwania niuansów komunikacyjnych u kobiet. Obszar intuicji jest istotny przy pracy w komunikacji – dla mężczyzn i kobiet. U kobiet występuje większa łatwość w kontakcie ze swoją intuicją i umiejętnością bezpośredniego patrzenia na ludzi w całości – dostrzegając emocje, potrzeby oraz pozornie drobne rzeczy –podsumowała Kozak.


źródło: eNewsroom

Comments

comments

233
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...