Kobiety z public relations o nominacji Hillary Clinton

Redakcja PR - 01.08.2016
169

Co kobiety z public relations sądzą o nominacji Hillary Clinton na prezydenta USA

PRWeek zapytał pięć najważniejszych kobiet w public relations, co czują po nominacji na kandydatkę na Prezydenta Stanów Zjednoczonych byłej pierwszej sekretarz i pierwszej damy – Hillary Clinton.

Beth Balsam prezes na USA i CEO, Hill+Knowlton Strategies

Niezależnie, kogo popieramy, większość zgodzi się, że nominacja dała nam powody do świętowania. Pierwszy raz w historii kraju, niecałe 100 lat po tym, jak kobiety otrzymały prawo głosu, największa partia nominowała kobietę na swoją kandydatkę w nadchodzących wyborach. I to zaraz po tym jak na dwie kadencje wybraliśmy pierwszego czarnoskórego prezydenta. Siła naszego państwa polega na różnorodności, i wiara w „amerykański sen” społeczeństwo, gdzie każdy ma szansę na sukces – a także ze zrozumienia, że otwierając się na innych, wszyscy stajemy się lepsi i silniejsi.

Aedhmar Hynes, CEO, Text100

Kiedy oglądałam, jak Hillary Clinton przyjmuje nominację, przeszły mnie ciarki. I to nawet bardziej dlatego, że jest najbardziej kompetentną osobą, raczej niż że jest pierwszą kobietą. Widziałam, jak jej córka próbuje zapewnić swoim dzieciom wymarzone dzieciństwo. Jako pracująca matka wiem, jak trudno jest pogodzić biznes i życie rodzinne – to wymagające zadanie, nie wszystko układa się po naszej myśli. Ale wierzę, że dla dzieci to również jest korzystne i mogą czerpać z tego wspaniałe lekcje. Jako specjalista od komunikacji rozumiem potrzebę ocieplania wizerunku, ale jako kobieta obawiam się, że słowa Chelsea o pracującej matce mogą potencjalnie przynieść efekt odwrotny od zamierzonego i osłabić sytuację pracujących kobiet.

Barri Rafferty, partner i prezes, Ketchum

Dla kobiet w każdym wieku, nominacja Hillary jest przełomowym momentem w historii. 96 lat zajęła droga od zdobycia praw do głosowania do wystawienia pierwszej kandydatki-kobiety. Niezależnie od tego, którą partię się popiera, to wielki krok naprzód w sprawie równości płci, a młode kobiety zyskały nowy wzór do naśladowania.

Karen van Bergen, CEO, Omnicom Public Relations Group

Cóż, najwyższy czas! To historyczna chwila – dotyczy zarówno polityki, jak i równości płci. Mam nadzieję, że wszyscy razem będziemy mogli świętować efekty, jakie ta nominacja (i prezydentura) przyniesie kobietom i dziewczętom na świecie, a zwłaszcza naszym córkom i wnuczkom.

Charlene Wheeless, starszy wiceprezes ds. stosunków międzynarodowych, Betchel

Gdyby ktoś powiedział mi 20 lat temu, że dożyję czasów, gdy Afroamerykanin zostaje prezydentem, a jego następczynią z ramienia Demokratów może zostać kobieta, nie uwierzyłabym. Teraz jestem tak szczęśliwa, że mogę oglądać to na własne oczy, że nie mogę powstrzymać się od łez. Amerykanie z każdej opcji politycznej powinni być dumni z tego, co się wydarzyło na kongresie demokratów i jakie wystawia to świadectwo naszemu państwu. Clinton nie została wybrana, ponieważ jest kobietą, ale dlatego, że jest wspaniale wykwalifikowana. Jednak jest kobietą i została wybrana. Szklany sufit może nie rozpadł się na kawałki, ale na pewno zaczął pękać. Wszyscy powinniśmy świętować, bo nominacja oznacza duże zmiany dla wszystkich – chłopców i dziewczynek, mężczyzn i kobiet. Jak powiedziała Hillary „Kiedy w Ameryce ktokolwiek może pokonać jakąkolwiek przeszkodę, otwiera drogę każdemu”.

 

Autor: Diana Bradley

Tekst i zdjęcia pochodzą z: http://www.prweek.com/article/1404090/5-prs-leading-women-female-presidential-nominee-means

Comments

comments

169
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...