Kibic potrafi, czyli jak twitterowa plotka staje poważnym faktem medialnym

Jerzy Ciszewski - 01.03.2016
81

O trudnej pracy dziennikarzy w okienku transerowym oraz o nowych wyzwaniach, które stoją mediami i firmami.

Kibic piłkarski rodzimej Ekstraklasy jest osobą wyjątkową. Żyje wszystkim, co dzieje się wokół jego ukochanego klubu. Nie tylko w czasie, kiedy trwa sezon rozgrywania meczów, ale także poza nim. Najgorętszym okresem pozameczowym, budzącym skrajne emocje wśród kibiców, jest okienko transferowe.

W piłce nie jest tak jak w typowej pracy. Uogólniając, piłkarzowi nie wolno zmieniać pracodawcy (klubu), kiedy tylko zechce, ale musi to zrobić od [data] do [data]. Okres pomiędzy tymi datami to właśnie okienko transferowe. Wtedy powstaje cała masa plotek. W sieci pojawia się ogromna liczba często bliżej niezidentyfikowanych osobników, którzy coś słyszeli o planowanych transferach piłkarzy, czyli mają słynne #kumateinfo. Każdego dnia kibice dowiadują się, że jakiś zawodnik może przejść z klubu A do klubu B. Piszą o tym sportowe media i dziennikarze na Twitterze – ścigając się, bo kto pierwszy, ten lepszy.

I tu pojawiają się kluczowe pytania. Czy w ogóle media takie #kumateinfo dokładnie weryfikują? Czy może walcząc o uwagę czytelnika, pozwalają sobie na, delikatnie mówiąc, ominięcie pewnych standardów? W styczniu postanowiła sprawdzić pozytywnie nakręcona grupa kibiców warszawskiej Legii, sama nazywająca siebie Legią Szyderców. Uprzedzając fakty – tak, bez problemu wkręcili paru dziennikarzy. Jak to się udało?

Legia Warszawa przez bardzo wiele miesięcy poszukiwała lewego obrońcy (jak nazwa wskazuje, jest to zawodnik, który ma w trakcie meczu bronić dostępu do bramki po lewej stronie boiska). Te poszukiwania urosły do rodzaju sagi; brak nowego lewego obrońcy traktowano jako niemoc klubu, a każda informacja o potencjalnym kandydacie wywoływała burzliwe dyskusje internautów. Przedstawiciele Legii Szyderców postawili sobie cel – znaleźć potencjalnego kandydata i zainteresować nim legijną społeczność. Wybór szyderców padł na Szwajcara, Andreasa Wittwera, lewego obrońcę pasującego do Legii i jej możliwości finansowych, a zatem kandydata jak najbardziej wiarygodnego.

Szydercy stworzyli i wysłali prywatną wiadomość o tym, że do Legii ma przejść Andreas Wittwer, do nielicznych twitterowiczów. Informacja ta została zamieszczona także w komentarzach na jednym z kibicowskich forów. I poszło… Bardzo szybko i bardzo szeroko. Następnego dnia wiadomość o transferze Andreasa Wittwera obiegła już niemal wszystkich legionistów na Twitterze i pierwsze serwisy internetowe, a dwa dni później można było już o niej przeczytać w artykułach na najważniejszych stronach legijnych i na paru bardzo znaczących portalach (m.in. w internetowym wydaniu mającej 60-letnią tradycję „Piłki Nożnej”). Jedne media pisały o przyjściu Andreasa Wittwera, bo „jak udało się im dowiedzieć” (tu dziennikarz nie podał źródła, ale sugerował, że ma dobrych informatorów), inni po prostu powielali ten news. Z komentarzem albo bez. Plotka stała się faktem.

Szydercy szybko ujawnili swoją intrygę, a w środowisku twitterowo-medialnym zapanowała konsternacja, połączona z aplauzem. Dostrzeżono (albo tylko wyraźnie nazwano) nowe możliwości kreowania informacji. I nowe wyzwania stojące przed dziennikarzami. Jak sprawdzać, czy to aby nie fake?

Tyle w świecie piłkarskiej Ekstraklasy. Ale z pewnością nie była to akcja do zrealizowania wyłącznie wśród mediów sportowych, które walczą o uwagę kibiców. Jest to już znak obecnej ery, zjawisko, które będzie nam towarzyszyć – i na które zarówno media, jak i firmy/marki muszą być przygotowane.

Więcej o całej akcji: http://legiaszydercow.pl/transfer-wittwera-z-twittera/

 

PS Ja, wierny kibic Legii, też dałam się na Andreasa Wittwera nabrać. Byłam bardzo bliska podzielenia się tą informacją SMS-owo z kibicem nieobecnym na Twitterze. Gratuluję świetnego pomysłu Legii Szyderców. A naszemu – już prawdziwemu, pozyskanemu tej zimy – nowemu lewemu obrońcy, Adamowi Hlouškowi życzę, abyśmy wszyscy razem mogli świętować w maju zdobycie przez Legię tytułu Mistrza Polski.

 

Comments

comments

81
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...