Jerzy Ciszewski komentuje Złote Spinacze 2016

Jerzy Ciszewski - 05.12.2016
238

Jerzy Ciszewski o gali Złote Spinacze 2016

Już za nami uroczystość wręczenia nagród Złote Spinacze 2016. Odbyła się w miniony piątek w Warszawie w hotelu Westin. Łącznie wręczono 19 złotych, 27 srebrnych i 21 brązowych statuetek.

Zobacz: Złote Spinacze 2016 – pełna lista laureatów

To co było w tym roku najważniejsze, to decyzja, jaką podjął Związek Firm Public Relations za namową i naciskiem Prezesa Grzegorza Szczepańskiego, aby wręczać nie jedną nagrodę dla jednej kategorii, ale w maksymalnym wymiarze trzy, czyli: Brązowy, Srebrny i Złoty Spinacz. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Choć wcześniej niektóre koleżanki i koledzy ze środowiska mniej lub bardziej kontestowali tę decyzję; w różnoraki sposób kontestując tę propozycję.  Na szczęście pomysł udało się przeforsować. Tym samym z uroczystości wyszło bardzo dużo zadowolonych ludzi. Przecież między innymi o to chodzi. Jedna z prominentnych środowiskowo koleżanek, powiedziała mi w czasie rozmowy w kuluarach, że musi odszczekać swoje wcześniejsze wątpliwości. Szykuje się, aby zrobić: hau, hau i miau, miau wobec Prezesa Szczepańskiego.

Sama impreza poszła perfekcyjnie. Nowoczesna i interaktywna scenografia. Red. Jarosław Kuźniar prowadził uroczystość ze swadą i dowcipem; co najważniejsze według harmonogramu czasowego. Sala była pełna ludzi, zadowolenia i optymizmu. Można chyba zaryzykować stwierdzenie, że całe polskie środowisko public relations czeka ze zniecierpliwieniem na kolejną edycję Złotych Spinaczy. O czym zresztą zaświadczały okrzyki radości, jakie wydawały z siebie kolejne agencje, które dostawały nagrody.

Na przyszły rok zastanowiłbym się nad dwoma sprawami. Pierwsza, to być może należałoby wprowadzić nagrodę, najważniejszą i jedną – nazwijmy ją roboczo „Spinacz Grand Prix” lub „Tytanowy Spinacz”, którą dostawałaby najlepsza realizacja z danego roku. Gdybyśmy – jako jurorzy wręczali ją w tym roku …, podejrzewam, że tego extra spinacza dostałaby akcja – „Znani zaginieni” przygotowania przez Dentsu Aegis Network Polska, Isobar Polska, Poterscope Polska w kategorii NGO i Sektor Publiczny. Tak się składa, że moja grupa jurorska oceniała tę kategorię – nikt nie miał żadnych wątpliwości, że jest to Złoty Spinacz; a patrząc na inne nagrodzone realizacje… sądzę, że ta z wielu powodów była w tym roku – best of the best. Taka nagroda ho, ho! To byłby dopiero powód do dumy!

Drugą sprawa, którą bym zmienił, to ograniczyłbym możliwość zgłaszania jednej realizacji do jednej maksimum dwóch kategorii. W tym roku były co najmniej dwa zgłoszenia (nawiasem mówiąc oba znakomite) które „przefrunęły” przez te kategorie, do których udało się je agencjom wcisnąć. Rozumiem oczywiście chęć statystycznego zwiększenia swoich szans na otrzymanie kolejnego spinacza, ale ci którzy byli na gali muszą przyznać, że momentami wyglądało to już śmiesznie. Pazerność na sukces jest konieczna, a nawet pożądana; czuję jednak  pod skórą, że w przypadku tego czy też takich konkursów – poczucie dobrego smaku również jest bardzo ważne.

Teraz agencje biorą się za świętowanie swoich sukcesów i dobrze. Każdemu potrzebny jest taka chwila.

Wszystkim nagrodzonym serdecznie gratulujemy. Jeszcze raz dziękujemy Grzegorzowi Szczepańskiemu, że udało mu się „napędzić” konkurs, nadać mu nowy, atrakcyjniejszy dla wszystkich wymiar. Składamy także podziękowania na ręce zespołu Związku Firm Public Relations, który przygotowywał tegoroczną edycję Złotych Spinaczy czyli: Ewelinie Kiszce, Agnieszce Dąbek oraz Marcinowi Olkowiczowi!

Comments

comments

238
Komentarze
  • Lukasz Wilczynski

    I to jest dopiero „dobra zmiana” 🙂

Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...