Jak wyglądać zjawiskowo w mediach i nie tylko. Zosia Krasuska – Kopyt charakteryzatorka gwiazd !

Redakcja PR - 25.05.2016
193

Twój wygląd ? Twoja waluta ! Makijaż dla kobiet; z cyklu - Szkolenie medialne - Dariusz Łukawski

Zosia Krasuska - Kopyt

Zosia Krasuska - Kopyt makijażystka, stylistka, kreatorka. Charakteryzatorka gwiazd !

CHARAKTERYZATORKA GWIAZD

Specjalnie z okazji Dnia Matki piękniejsza strona mediów. Uroda, wygląd, makijaż- rzecz niezwykle istotna, bo przy oglądaniu tv, blisko 70 % naszego mózgu koncentruje się na obrazie. Mówiąc wprost – ważniejsze jest jak wyglądamy niż to co mówimy. Jako mężczyzna, czyli osobnik z natury mniej obeznany z pięknem, rozmawiałem na ten temat z ekspertką: Zosią Krasuską-Kopyt. To jej powierzyły swoje twarze, między innymi takie gwiazdy jak Grażyna Szapołowska, Magda Boczarska, Joanna Przetakiewicz czy Anna Lewandowska, z którą Zosia współpracuje przy większości przedsięwzięć. Do tego projektuje odzież firmy PROSTO, współpracuje z producentami filmowymi i telewizyjnymi, z kobiecymi magazynami  ELLE, URODA, GALA, no i to co najważniejsze: jest żoną i matką ośmioletniego Ignasia. O makijażu wie wszystko i wychwyci wszystkie błędy, nawet u osób, które przeszły szkolenia medialne. Kilka prostych rad do wykorzystania nie tylko w mediach.

 – Czego wymagają od Ciebie gwiazdy? Czy mają jakieś specjalne życzenia?

– Nie, ufają mi w stu procentach. To jest zawsze też jakaś chemia, taka ludzka, pomiędzy nami i duże zaufanie. Na pewno oczekują jakichś podstawowych zasad, dyskrecji na przykład. Ja nigdy nie powiem, czy one robiły sobie jakieś zabiegi czy nie. Nie przekazuję swojej wiedzy na temat ludzi z którymi pracuje.

 – To porozmawiajmy o make up-ie.

– Jeśli chodzi o sam make-up, to mam pełne zaufanie osób, z którymi pracuję. Dopasowuję się oczywiście do tego co akurat założą, gdzie idą, zawsze o to pytam… jakie będzie światło, czy kolacja przy kameralnym oświetleniu, czy flesze i kamery, czego mogą się spodziewać? Wtedy trochę modyfikuję swój make up, ale jeśli chodzi o samą sztukę makijażu to mam ich zaufanie i wolność.

– Ile czasu zajmuje zrobienie profesjonalnego makijażu? Godzinę, dwie?

– Ja słynę z tego, że maluję bardzo szybko, bo też pracuję z osobami, które nie lubią się długo malować. Potrafię zrobić make up na galę w 20 minut. Wolałabym mieć na to godzinę i cyzelować spokojnie każdą kreskę. Ale moje gwiazdy są zajęte, biegają, ruszają się albo musiałabym je przywiązać, żeby wytrzymały godzinę. Maluję krótko. Czasami dziwi to panie, które trafiają do mnie jednorazowo. Są zdziwione, że to nie trwa 3 godziny. Bo nie musi. Nie o to chodzi, żeby zrobić make up w 3 godziny i dać wszystkie produkty, które mam w kuferku. Polega to na tym, żeby ta osoba wyglądała zjawiskowo. A w ile czasu to zrobię, to nie ma znaczenia.

– Na czym polega dobry makijaż?

– Współcześni makijażyści dzielą się na osoby, które malują twarz od nowa i na tych, którzy podkreślają tylko atuty. W Polsce niestety jest obecnie duża fascynacja Stanami Zjednoczonymi  i tamtejszym sposobem malowania. Kim Kardashian itd., czyli konturowanie i domalowywanie rzeczy, których niema. Ja jestem absolutnie temu przeciwna. Hołduję raczej stylowi francuskiemu i brytyjskiemu. Uważam, że elegancja nie powinna się wyróżniać zbyt mocnym makijażem.

Dlaczego subtelnie, dlaczego bez przerysowań?

– Elegancja wymaga minimalizmu, jeżeli rozmawiamy o tym jak powinniśmy się prezentować biznesowo czy też w mediach, to lepiej jest zacząć od minimalizmu i podkreślenia własnej urody. Jestem przeciwna wypełniaczom, które są bardzo popularne teraz w Polsce. Jesteśmy kilka lat do tyłu jeśli chodzi o resztę świata, gdzie kobiety  starają się raczej już rozpuścić te rzeczy, które wcześniej wstrzyknęły sobie w twarz. U nas spotykam coraz więcej pań, po których bym się nie spodziewała, że ingerują w kształt twarzy. Uważam, że po to nas natura stworzyła każdego inaczej, żeby każdy był niepowtarzalny właśnie.

– Co powinna zrobić osoba, która będzie występowała przed kamerą?

– Trzeba przygotować skórę.  Obojętnie czy to jest kobieta czy mężczyzna, im bardzie j zadba o swoją skórę, tym lepiej będzie odbierany. Jesteśmy odbierani jako bardziej godni zaufania czy bardziej sympatyczni, kiedy nasza skóra wygląda na skórę zdrową. To są zupełnie podświadome mechanizmy, więc podstawą jest pielęgnacja. Nie da się zrobić tak, że na co dzień nie dbamy o siebie, palimy, nie pijemy wody. Ta skóra wygląda kiepsko. Nagle idziemy do makijażysty i chcemy wyglądać olśniewająco. Wtedy jedyną możliwością jest zrobienie bardzo mocnego make up-u, który może być uważany za zafałszowanie rzeczywistości i nie będzie dobrze odebrany.

– Załóżmy, że dbam o skórę. Co Ty możesz zrobić  przed samym nagraniem?

– Mi pozostaje dobre dobranie podkładu i tonujących kosmetyków, które zamaskują ewentualne zaczerwienienia i niedoskonałości cery. Trochę pudru, żeby flesz czy światła nie były zaskoczeniem.

– Czyli, żebyśmy zbytnio nie błyszczeli?

– Twarz powinna błyszczeć, ale wyłącznie w miejscach, w których to dobrze wygląda. Nie powinna błyszczeć na środku, tylko tam  gdzie światło pada na kości policzkowe, na boki nosa, na boki żuchwy. Wtedy się wygląda młodziej, wygląda się zdrowo i świeżo.

– Czego unikać ? Panie często przychodzą do studia po własnoręcznie wykonanym makijażu.

– Podstawowym błędem popełnianym przez panie jest bronzer, który jest nakładany jako dwie kreski po bokach twarzy. Jak jest nieodpowiednio dobrany odcień bronzera to wygląda jak fałszerstwo. Generalnie plamy z kosmetyków na twarzy, to jest najczęstszy błąd, te wszystkie nieudolnie zrobione konturowania.

– Kobiety czasem kochają też odrobinę brokatu.

– Tak, wtedy się można zdziwić na swój widok, szczególnie w kamerze. Aparat „udźwignie” więcej błyszczących elementów. Kamera ich nie daruje. Wtedy wygląda się zabawnie.

-Czego możemy oczekiwać od profesjonalistów, odmłodzenia, wyszczuplenia? Możesz to zrobić?

– Mogę, to zależy jakie jest oczekiwanie. Ale np. Pat Mcgraph, jedna z najbardziej znanych makijażystek, ma taką metodę, że czasami najpierw maluje usta na jakiś kolor, ewentualnie same oczy i dopiero wtedy patrzy na twarz i patrzy czy jeszcze czegoś potrzeba. Jednym elementem makijażu można zrobić tak naprawdę wszystko. Szczególnie takim poważnym błędem pań, które pierwszy raz do mnie trafiają, jest oczekiwanie, że zrobię milion warstw i milion rzeczy naraz. A to w ogóle nie jest potrzebne. Panie często dają mocny podkład, do tego konturowanie, róż, usta i myślą, że dopiero wtedy mają dobry efekt. Natomiast wystarczy jeden element w makijażu, który nam zrobi osobowość.

– Czyli od jednego elementu zaczynamy budowę reszty…

-Tak, możemy w ten sposób to zrobić, jeśli malujemy się same na jakieś wyjście to polecam te metodę. Może się okazać, że o wiele więcej już nie trzeba. Jeśli damy szminkę na usta to skóra optycznie zmienia tonację i wystarczy trochę korektora wokół nosa czy pod oczami i już nie trzeba się zamalowywać podkładem.

– Czym się różni make up telewizyjny od biznesowego ?

– W związku ze sprzętem HD, który jest bardzo czuły na wszystkie błędy, make up telewizyjny jest bardzo wymagający. Warto zostawić go do zrobienia profesjonalnym charakteryzatorkom. One wiedzą jaka powinna być faktura skóry, jakie produkty się sprawdzą jakie nie. Zupełnie innych produktów używam na sesjach zdjęciowych a innych do kamer, gdzie sprawdza się mat.

-A w biznesie ?

– Nie musi być już taki matowy. Głównie zaufanie buduje wygląd skóry. Co też nie oznacza, że w biznesowym make up-ie nie możemy pozwolić sobie na jakiś kolor. Są takie przykłady jak Jadwiga Staniszkis, która ma zawsze czerwone usta. To jest jej znak rozpoznawczy. W biznesie możemy sobie pozwolić na taki znak rozpoznawczy. Uważam jednak, że panie będące bizneswoman powinny bardziej czerpać wzory z Paryża niż z Los Angeles.

– A panowie? W telewizji?

– Są stacje w których panowie są bardzo mocno malowani. Podstawowym błędem, na który nie zwracają uwagi szczególnie politycy, jest pozostawienie ust bez położonego podkładu. Wtedy bardzo mocno zaznacza się kolor ust i uwypukla to cały makijaż. Wygląda się wtedy  trochę jak porcelanowa lalka. Ja jestem zwolenniczką jak najmniejszej ingerencji i używania kosmetyków dedykowanych dla mężczyzn.

– W biznesie panowie nie potrzebują makijażu.

– Japończycy na przykład się malują, kultura biznesu w Japonii jest taka, że mężczyzna powinien mieć podkład i wszystkie kosmetyki. Większość marek produkuje specjalnie na ten rynek kosmetyki do makijażu dla panów. U nas to nie jest  konieczne ale wypielęgnowana skóra i wypielęgnowane dłonie są niezbędne. To budzi zaufanie.

– A gdy do nas przyjeżdża ekipa tv, bez charakteryzatorki, co wtedy ma zrobić zawodowy menedżer?

– Jeśli nie ma żony lub asystentki, która trochę zadba o zmatowienie cery, to najprostszym rozwiązaniem jest żel matujący ,przezroczysty, tylko dla panów. W każdej drogerii można dostać coś takiego.

– Czy warto przygotowywać się do wystąpień medialnych, nawet tych najkrótszych?

– Jeśli jesteśmy prywatną osobą zabierającą głos w ulicznej sondzie np. o ochronie środowiska, to robienie sobie wcześniej fryzury, make up-u raczej nie ma sensu. To przerost formy nad treścią. Natomiast jeśli planujemy swoją karierę i w tych planach media odgrywają istotną rolę, są nam potrzebne do wykreowania wizerunku własnego albo firmy, to wtedy warto się przygotować ,co nie oznacza ,że musimy być w „weselnej” fryzurze i stylizacji. Raczej chodzi o to, żebyśmy zostali zapamiętani jako osoba przykuwająca uwagę. Naturalna.

– Dziękuję za rozmowę .

Zdjęcia z innych projektów : ZOSIA KRASUSKA-KOPYT Make up artist

 

 

 

Comments

comments

193
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...