Jak wygląda skuteczny newsletter?

Redakcja PR - 14.09.2016
48

O newsletterze opowiada Paweł Sala - Managing Director FreshMail.

Paweł Sala

Paweł Sala - Managing Director FreshMail - jednego z najpopularniejszych narzędzi do tworzenia newsletterów. Ma ponad 10 lat doświadczenia w biznesie, z czego większość upłynęła na rozwijaniu programu. Prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju umiejętności miękkich, wspierając uczestników swoim doświadczeniem i wiedzą.

A.K.: Jak wygląda skuteczny newsletter?

P.S.: Odbiorcy zapisując się na newsletter oczekują, że na ich skrzynki trafią wyłącznie interesujące ich treści. Dlatego to, co przekazujemy w naszym newsletterze ma najbardziej istotne znaczenie. Są jednak pewne stałe elementy newslettera, które jeśli są dobrze przygotowane, mogą skłonić odbiorcę do zapoznania się z tym, co jest w środku. Są one bowiem widoczne jeszcze przed otwarciem maila. Te elementy to:

Pole “Od:”powinno zawierać imię, zamiast tylko i wyłącznie nazwy firmy. Chcemy czytać maile, które piszą do nas osoby, nie firmy, przez co posłużenie się wyłącznie nazwą firmy lub adresem strony znacząco obniża zaufanie, jakim darzy nas odbiorca i może wpłynąć negatywnie na współczynnik otwarć (Open Rate, OR).

Temat wiadomości, który musi zainteresować czytelnika, skłonić do otwarcia maila. Nie zawsze oznacza to, że ma dokładnie mówić, co znajduje się w środku. Z badań, jakie przeprowadziliśmy w tym roku wynika, że najwyższy Open Rate generują tematy jednozdaniowe, które tylko zajawiają, co odbiorca może znaleźć w środku. Generalnie – im krótszy temat, tym lepiej.

Preheader powinien być rozszerzeniem tematu, zachęcać do otwarcia maila i mówić nieco więcej na temat jego zawartości. Należy dbać o to, by potencjał preheadera nie został zmarnowany automatycznym wypełnianiem tego pola przez system, np. poprzez umieszczenie w nim zdania “Kliknij tutaj, aby zobaczyć ten mail w przeglądarce”.

Dodatkowo, chcąc tworzyć skuteczny newsletter pamiętajmy o użytkownikach mobilnych.  Aż 78% użytkowników smartfonów sprawdza pocztę email za ich pomocą, co wymusza na marketerach zadbanie o to, aby ich kampanie mailowe były responsywne.

A.K.: A jaki element jest absolutnie najważniejszy?

P.S.: Nie ma jednego elementu, który byłby zdecydowanie najważniejszy. Można jednak określić dwa priorytetowe – są nimi pole “Od:”, czyli po prostu nazwa nadawcy oraz temat wiadomości. Pole “Od:” powinno zawierać imię, np. “Paweł z FreshMaila”, co stworzy wrażenie bezpośredniej, przyjaznej korespondencji dwóch osób. Odbiorcy chcą rozmawiać z realnymi ludźmi, a nie z firmą, dlatego podpisywanie się imieniem jest tak istotne. Z kolei temat wiadomości jest tym, co zachęca do jej otwarcia, a więc jego skuteczność decyduje o tym, czy wszystkie inne elementy newslettera zostaną w ogóle obejrzane.

A.K.: Co wyróżnia piekielnie skuteczny newsletter od tego przeciętnego?

P.S.: Segmentacja, personalizacja i świetne treści. Te trzy elementy synergicznie działają na naszą korzyść. Sama świetna treść nie wystarczy, ponieważ musi zostać przedstawiona odpowiednim ludziom. Tutaj do gry wchodzi segmentacja, która pozwala dokładnie określić, jacy ludzie otrzymają dane treści na swoje skrzynki. Te osoby z kolei chcą czuć, że firma zwraca się do nich osobiście i nie chcą być jednymi z wielu, którzy dostali masowy mailing. Świadomi tej potrzeby używamy personalizacji, dostosowując treść mailingów do indywidualnych cech odbiorcy – imienia, lokalizacji, danych behawioralnych, czy też historii zakupów. Połączenie tych trzech elementów wyróżnia skuteczne newslettery od tych, które nie dają oczekiwanego efektu.

A.K.: Czy każda firma może mieć skuteczny newsletter? W jakiej branży one najlepiej funkcjonują?

P.S.: Każda firma może skorzystać z możliwości budowania listy adresowej i utrzymywania kontaktu z odbiorcami wykorzystując email marketing. Aż 92% internautów, czyli potencjalnych klientów, posiada skrzynkę email, a 61% z nich używa jej codziennie. Jednak skuteczność newslettera warto rozpatrywać z punktu widzenia segmentu: B2B lub B2C. Komunikacja email marketingowa będzie w przypadku każdego z nich zupełnie różna, tak jak różne są też jej cele.

W B2B stawiamy nacisk na content marketing, lead nurturing (“wygrzewanie” leadów), zwiększanie zainteresowania produktem, zbudowania relacji. Liczy się tutaj merytoryczna wartość przekazu i racjonalna ocena korzyści z transakcji. Lejek marketingowy w tym przypadku jest dłuższy, a przekonanie klienta do zakupu zajmuje więcej czasu, niż w segmencie B2C.

Klienci indywidualni w segmencie B2C nie wymagają aż tak długiego czasu “wygrzewania”, decyzje zakupowe często są dla nich dużo mniej ryzykowne. W porównaniu do B2B, o wiele większą rolę w komunikacji powinny odgrywać emocje.

Jeśli do tych warunków i indywidualnych potrzeb odbiorcy dopasujemy komunikację email marketingową, każda firma może odnosić korzyści z wykorzystywania newsletterów niezależnie od branży i wielkości listy mailingowej.

A.K.: Dlaczego newsletter jest dobrym sposobem na dotarcie do konsumenta/odbiorcy?

P.S.: Konto email posiada praktycznie każdy internauta. Jednocześnie nasze skrzynki elektroniczne są najbardziej prywatnym fragmentem sieci, jaki mamy. O ile w mediach społecznościowych podajemy o sobie sporo danych, o tyle w inboksie chcemy mieć porządek, nie prezentujemy publicznie jego zawartości i nie podajemy adresu email każdemu. Dlatego też, jeśli ktoś podał nam swój mail, możemy być pewni, że okazał nam dużo większe zaufanie, niż w przypadku “lajka” w social media. To zaufanie pozwala budować markę, relację z klientem, a w rezultacie także sprzedawać więcej.

A.K.:  Co wyróżnia FreshMail jako narzędzie do tworzenia newsletterów?

P.S.: Wyróżnia nas to, że podążamy za trendami w branży oferując narzędzie, które nie tylko pozwala w łatwy sposób przygotować atrakcyjną wizualnie kampanię email, ale także posiada zaawansowane funkcje personalizacji i targetowania kampanii, pozwalając markom realizować działania skupione na kliencie. Jedną z takich funkcjonalności jest email marketing automation. Integrując FreshMail z Google Analytics, otrzymujemy możliwość śledzenia zachowań użytkownika na stronie i automatycznego reagowania przesyłając mu odpowiednio spersonalizowanych, angażujących go treści, powstałych w oparciu o analizę zachowania na stronie użytkownika.

Paweł Sala

Comments

comments

48
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...