Jak sprzedawać piękno czyli słów kilka o tym, jak tworzyć content marki kosmetycznej

Informacja Prasowa - 04.07.2019
70

Jak sprzedawać piękno czyli słów kilka o tym, jak tworzyć content marki kosmetycznej

Co chwilę słyszymy o launchu kolejnej marki kosmetycznej czy otwarciu nowej perfumerii. Kosmetyki to rynek ogromnego popytu, ale nie ukrywajmy – także wielkiej konkurencji. Tzw. efekt czerwonej szminki czyli zjawisko polegające na tym, że w dobie kryzysu wzrasta sprzedaż czerwonych szminek pokazuje, że kosmetyki sprzedawać się będą dosłownie zawsze. Jak zatem przebić się z komunikatem, aby osiągnąć sprzedażowy sukces? To temat, który tym razem bierzemy „na tapetę” i przedstawiamy sposoby na tworzenie skutecznego i atrakcyjnego contentu marek kosmetycznych.

Droga do piękna

Kosmetyki to wyjątkowe produkty. Odpowiadają nie tylko za pielęgnację, ale pomagają wykreować własne poczucie piękna i samooceny. To właśnie opowieść o tej drodze do piękna jest istotą sukcesu. Wiąże się to oczywiście ściśle z kreowaniem nowych potrzeb. I w efekcie orientujemy się, że na półce mamy nie jeden, a kilka balsamów, pomadek czy flakonów z perfumami. To dlatego, że chcąc kreować perfekcyjne „ja”, kupujemy „zmysłami” i pod wpływem chwili. Wiąże się to z nieustanną potrzebą upiększania się czy ogólniej rzecz ujmując, ulepszania siebie. Dlatego właśnie jesteśmy podatni na zabiegi marketingowe i obietnice producentów. Oczami wyobraźni wizualizujemy sobie zabiegi pielęgnacyjne czy malowanie nową szminką. Wówczas z pomocą przychodzi nam atrakcyjny, odpowiednio oddziałujący na zmysły content. Powinien się on przede wszystkim opierać o sensualizm.

Tworząc story marki, warto jednak pamiętać, aby nie popadać w „baśniowe klimaty”. Lepiej rzeczowo przedstawić problem i drogę do piękna, która będzie łudząco przypominała to, z czym zmaga się konsument. Odwołuj się przy tym do zmysłowych doznań, jakie fundują nam kolory, zapachy i ulotne chwile. Świetnym przykładem jest dosłownie synestezyjna kampania marki MAC – Agnieszka Kadłubowska, Account Director, Agencja Twożywo

Stwórz osobowość marki

Jedną z kluczowych kwestii jest ustalenie, jaka ma być marka i co ma ją wyróżniać. Czy będzie to ekspert od najnowszych technologii w służbie piękna, czy znawca naturalnych sposobów na urodę, a może doradca, który zna się na trendach i pomoże przeprowadzić zjawiskową metamorfozę. To już nie tylko stworzenie unique selling point, ale wręcz „persony” marki. Do najbardziej popularnych archetypów marketingu w branży kosmetycznej należą, takie jak mędrzec, innowator, opiekun oraz kochanek – w tym przypadku marka uwodzi nas pięknem. Popatrzcie jak: https://youtu.be/O5l58-d5f1U

Pokaż się!

To, że kosmetyki kupuje się zmysłami już wiemy. Dlatego trzeba zadbać o to, aby content odpowiednio na nie oddziaływał. Starannie dobrane opisy produktów w sklepie internetowym czy gazetce, język komunikacji to tylko początek. Żyjemy w cyfrowym świecie. Daje to nieograniczone możliwości prezentacji w formie np. krótkich video czy na zdjęciach. Do dyspozycji masz wachlarz narzędzi – YouTube, Instagram, Tik Tok. Pokaż, jak stosować kosmetyki, wykreuj okazje, jak na przykład babski wieczór czy chwila relaksu w domowym zaciszu. Własny content czyli Brand Generated Content będzie idealną zachętą, aby konsumenci sami dzielili się ze światem swoimi testami produktu (User Generated Content).

-Nikt inny, niż prawdziwy konsument czy influencer, nie pokaże lepiej, jak stosować błyszczyk czy puder w codziennych sytuacjach, a przy tym będzie oddziaływał na emocje, tworząc efekt „przedmiotu pożądania – dodaje Agnieszka Kadłubowska, Account Director, Agencja Twożywo

Przykładem marki, która świetnie to czuje jest m.in. Rimmel: https://youtu.be/gCdK5mv9TZs

Queen czy microinfluencer?

To nie są czasy, kiedy powinniśmy pytać czy, tylko jak angażować influencerów. Co prawda znamy niejedną legendę o tym, że królowa Instagrama „wyprzedała” w kilka minut, pokazany na swoim profilu, konkretny odcień pomadki, ale mamy nieodparte wrażenie, że wielu topowych influencerów sprzeda wszystko i wręcz wyskakuje z lodówki. Tymczasem to z microinfluencerkami łatwiej jest wejść konsumentowi w bezpośrednią relację, a ich rekomendacje przypominają poradę zaufanej przyjaciółki. Poza tym microinfluencerki mają to, o czym mogą pomarzyć królowe – autentyczność. Dlatego właśnie współpraca z kilkoma mniej zasięgowymi osobami może być o wiele bardziej owocna niż zaangażowanie wysokozasięgowej instagramerki.

-Zrozumienie tych wszystkich kwestii jest niezwykle ważne w budowaniu skutecznej, ale przede wszystkim spójnej i przemyślanej strategii tworzenia contentu oraz strategii komunikacji marki. Sukcesywne budowanie własnego, wyróżniającego stylu to bowiem klucz do zaistnienia na tym niezwykle trudnym rynku – Karolina Remiszewska, PR&Content Manager, Agencja Twożywo

 

Comments

comments

70
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...