Influencer – czego nie powinien robić twórca/lider opinii?

Redakcja PR - 21.09.2017
118

Influencer – czego nie powinien robić twórca/lider opinii?

Influencer jako osoba, która ma wpływ na opinię odbiorców, powinien pamiętać, że oprócz potencjalnych korzyści, jest to również duża odpowiedzialność. Ewidentnie zapomniał o tym Serafin Pęzioł, znany youtuber, który w sposób nieetyczny chciał wykorzystać swoją popularność.

Serafin Pęzioł prowadzi kanał na YT SerafinTV, który subskrybuje prawie 750 tys. użytkowników, a filmy osiągnęły łącznie ponad 100 mln wyświetleń. Dzięki takim wynikom zajmuje 47 miejsce w rankingu najpopularniejszych kanałów na YouTube. Jego profil na Facebooku polubiło prawie 160 tys. osób.

Tak duża grupa odbiorców, którzy polegają na opinii influencera i wzorują się na jego zachowaniu, jest również dużą odpowiedzialnością. I o tym Pęzioł najwyraźniej zapomniał, publikując post na Facebooku, dotyczący jego opinii na temat wrocławskiego baru. Jednak gdyby na samej opinii skończył, nie byłoby problemu.

 

Serafin wyraził się negatywnie na temat jednego z wrocławskich barów. Ponoć został źle obsłużony, a następnie wyproszony z lokalu. Przy kolejnej wizycie ponoć odmówiono mu obsługi i stwierdzono, że nie jest w barze mile widziany. Pęzioł opisał to szczegółowo na swoim profilu, jednak na tym nie skończył.

W poście poprosił swoich odbiorców, których, przypominamy, jest prawie 160 tys., o wystawienie negatywnej opinii na fanpagu lokalu. Była to kompletnie nieetyczna zagrywka, która nie powinna mieć miejsca na profilu influencera.

Efekt wpływu widać po poście, jaki lokal zamieścił na swoim fanpagu.

Wśród komentarzy pod oficjalnym oświadczeniem dominują te, które popierają lokal. Wielu internautów oceniło zachowanie Pęzioła negatywnie, a sam bar nie odniósł się do historii, przedstawionej przez youtubera.

Influencer to odpowiedzialność za opinię odbiorców

Influencer, który dociera do swojej grupy odbiorców, musi zdawać sobie sprawę z tego, że ponosi odpowiedzialność za kreowanie zachowań i opinii. Odnosi się to nie tylko do pozytywnych przekazów, ale i negatywnych zachowań, które następnie są kopiowane przez odbiorców. To, co zrobił Pęzioł, było wysoce niestosowne i nieetyczne, niezależnie od pobudek. Mógł jak najbardziej wyrazić swoją opinię o lokalu, jednak nie miał prawa namawiać do wystawiania negatywnych opinii.

Marki, które współpracują z influencerami, zwracają uwagę nie tylko na grupę odbiorczą, ale również na reputację twórcy/lidera opinii. Pęzioł po całej aferze z pewnością nie może pochwalić się dobrą opinią z biznesowego punktu widzenia. Nawet jeśli jego akcja wywołała reakcję odbiorców, którzy popierają influencera, to dla marek staje się on niezbyt atrakcyjnym partnerem do współpracy.

Bycie influencerem to nie tylko ciekawe zajęcie, możliwość zarobku przy współpracy z brandami, ale również wielka odpowiedzialność za kreowanie opinii i zachowań odbiorców.

Comments

comments

118
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...