Influecerzy wypierają bilbordy. O milowych krokach marketingowych

Redakcja PR - 13.06.2017
125

Influecerzy wypierają bilbordy. O milowych krokach marketingowych

Kiedy wyjdziemy na miasto, nasze oczy zostaną przyciągnięte przez celebrytów widniejących na bilbordach. Jaka jest jednak siła tradycyjnych reklam w dzisiejszych czasach? Czy banery marketingowe odejdą w najbliższych latach do lamusa?

Żyjemy w czasach szybkiego internetu i smartfonów. Wystarczy poobserwować podróżujących tramwajem ludzi. Większość z nich wpatruje się w „świecące prostokąty”. Przecież to idealna chwila na przejrzenie Instagrama, sprawdzenie postów na Facebooku i w końcu obejrzenie jednego z filmów ulubionego twórcy na YouTube. Królowie Instagrama, Youtuberzy, blogerzy czyli jednym słowem Influencerzy mają bardzo duży wpływ na swoich odbiorców. Twórcy reklam zwęszyli w tym interes.

Od paru lat na polskich kanałach YouTube’owych pojawiają się kampanie różnych marek współpracujących z twórcami. W początkowej fazie, część z odbiorców nie zgadzała się na takie działania manifestując swoje niezadowolenie w komentarzach o treści wszystkim znanej: „SPRZEDAŁEŚ SIĘ !!!!!!”, „ To już nie jest to, co kiedyś, bo teraz to robisz dla hajsu… „.

Na szczęście takie zjawisko stopniowo przemija, głównie za sprawą samych twórców, którzy z uporem maniaka tłumaczyli, że współprace pozwolą im produkować lepszy kontent.

W obecnej chwili wszystko wskazuje na to, że odbiorcy dojrzeli do monetyzowania zasięgów przez twórców. To zachęca ich coraz bardziej do negocjowania lepszych „deali” z markami. Jednak reklama na YouTube zawsze będzie obarczona pewnym ryzykiem. W tradycyjnych mediach nie istnieje bowiem opcja komentowania emitowanych treści. W przypadku gdy spot reklamowy nie jest interesujący, szokujący, lub przedstawia nieodpowiednie treści stacja telewizyjna nie ponosi z tego tytułu większych konsekwencji. Inaczej jest w wypadku blogera czy youtubera. Wystarczy przypomnieć sobie historie „Kolorowego Vloga”. Był to kanał na YouTube prowadzony przez młodego chłopaka. Zasięgi jego video rosły, więc zgodził się na placement. Problem polegał na tym, że film, w którym zawarto lokowanie produktu nie był dobrze wyprodukowany. Cały scenariusz skonstruowano pod reklamowaną firmę. Społeczność vloga bezlitośnie zalała twórcę falą hejtu. Niestety spowodowało to, że youtuber zawiesił działalność.

Abstrahując od tego typu historii – fakty są takie, że influencerzy coraz częściej zabierają się do reklamowania znanych marek, i robią to w naprawdę nieszablonowy sposób. Często widywałem pod filmami Abstrachuje TV komentarze „Chciałbym widzieć takie reklamy również w telewizji nie tylko na YT”. To pokazuje jaką aprobatą widzowie darzą dobrze skrojony kontent.

Najnowsze badanie pokazują, że YouTube ma lepsze wyniki oglądalności niż telewizja. Coraz więcej osób przestaje szukać rozrywki w tradycyjnych mediach i ucieka do Internetu. Wydaje mi się, iż zbliżają się złote czasy dla influencerów i odbiorców, którzy mają dość nachalnych i nudnych reklam.

Comments

comments

125
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...