Hillary Clinton przepytana w popularnym internetowym show

Redakcja PR - 26.09.2016
54

Zach Galifianakis zadał dość nietypowe pytania kandydatce na prezydenta USA

Zach Galifinakis gościł już w swoim popularnym internetowym show „Pomiędzy dwoma paprotkami” (od dwóch doniczkowych paproci, które stanowią dekorację) wielu celebrytów – między innymi Brada Pitta, Justina Biebera, a nawet prezydenta Obamę. Jednak czwartkowy odcinek z kandydatką Demokratów na prezydenta USA, Hillary Clinton już pobił je wszystkie.

W ciągu pierwszych 24 godzin wideo, w którym Galifinakis zadaje niezręczne pytania, zachowującej kamienną twarz Clinton o to, czy powinna być bardziej rasistowska w swoich wystąpieniach i co się stanie, jeśli zajdzie w ciążę podczas sprawowania urzędu – obejrzano ponad 30 milionów razy, co jest rekordem, jeśli chodzi o pierwszy dzień dla filmu produkcji „Funny or Die”.

W sobotnim wywiadzie dotyczącym swojej najnowszej komedii „Masterminds”, która wychodzi 30 września, Galifinakis poświęcił chwilę na refleksję o swoich – dość absurdalnych – „atakach” na równie absurdalną kampanię wyborczą.

Ludzie, którzy znają Clinton prywatnie mówią, że jest bardzo dowcipna, choć publicznie nie widać po niej tego zbyt często.  Byłeś przekonany, że uda Ci się pokazać ją od tej strony?

Zazwyczaj bardzo denerwuję się w takich sytuacjach, ponieważ nie znam ludzi, z którymi rozmawiam osobiście. Powiedziałbym, że jest bardzo miła w obyciu na co dzień. Naprawdę sympatyczna. Raz czy dwa się zaśmiała – naprawdę głośno – i musieliśmy to edytować, bo wszyscy czuliśmy się z tym trochę niezręcznie.

Trudno było ją podejść, ale też trzeba wziąć pod uwagę, że tego dnia była chora – biorąc to pod uwagę i oglądając wiadomości, wszyscy zastanawiali się, o co chodzi. Dopiero co Clinton miała zapalenie płuc – nic poważnego. Choć słyszałem też, że „ciężko pracuje pomimo choroby”.

Bardzo mi zaimponowała. Choć Clinton pewnie nie powie tego o mnie [śmiech]. Dyskutowaliśmy o książce, co do której nie spodziewałem się, że ją zna. W pewnym sensie ta lektura – „Amusing ourselves to death” [Zabawiając się na śmierć] Neila Postmana – wytworzyła między nami więź.

Wyszedłem z wywiadu z przekonaniem: „jest fajna”, a nie wiem, czy uważałem tak wcześniej.

Odcinek był w większości improwizowany. Byłeś zaskoczony, jak dobrze sobie z tym radziła?

Bez poczucia humoru na pewno nie zaszłaby tak daleko w amerykańskiej polityce, w strukturach władzy. Zwłaszcza, że tradycyjnie jest to raczej męska gra. Ostatnio się to zmienia, czego Clinton sama jest przykładem. I na pewno ma poczucie humoru.

Niektórzy sugerują, że powinieneś bardziej przyszpilić kandydatkę Demokratów. Bardziej oczekiwano pytań krzyżowych niż „Pomiędzy dwiema paprotkami”.

Dokładnie. Zgadzam się w 100%.

Skoro tak dużo osób obejrzało odcinek, myślałeś o tym, żeby zaprosić do studia kontrkandydata – Donalda Trumpa?

Nie, w ogóle to mnie nie interesuje, w drugą stronę to nie zadziała. Trump jest tym rodzajem człowieka, który szuka uwagi. „Nieważne jak mówią, byle mówili”. To już lekka paranoja, nie chciałbym się tym zajmować.

Nie zaprosiłbym do rozmowy nikogo ułomnego – źle bym się czuł wykorzystując go i strojąc z niego żarty. Tak, można to wydrukować.

fot. print screen YouTube/Funny Or Die

fot. print screen YouTube/Funny Or Die

Josh Rottenberg

Tekst pochodzi z: http://www.latimes.com/entertainment/tv/la-et-st-zach-galifianakis-clinton-between-two-ferns-20160924-snap-story.html

Comments

comments

54
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...