Grywalizacja – Paweł Tkaczyk

Jerzy Ciszewski - 23.01.2016
179

Paweł Tkaczyk dla większości osób interesujących się marketingiem nie jest postacią obcą

Paweł Tkaczyk dla większości osób interesujących się marketingiem nie jest postacią obcą. Autor bloga pokazuje dziś swoje umiejętności także w magazynie Brief, także na szkoleniach. I choć ,,Grywalizacja” już nie jest nową pozycją na półkach wielu marketerów, warto czasem sięgnąć po znaną już lekturę, aby sprawdzić choćby, czy nadal pewne prawdy będą uniwersalne. Nawet, jeśli rzeczywistość, w której obecnie żyjemy jest tak zmienna.

Lektura zachęca do sięgania już na wstępie. Nie chodzi tu o kolory, grafikę, czy okładkę. Po prostu nie jest to pięciotomowy podręcznik w twardej oprawie, który straszy już z odległości kilku metrów od wejścia do księgarni. Za mało treści? Czy da się w ogóle coś zawrzeć w książce, która ma 150 stron? A może właśnie chodzi o skondensowanie przekazu i dodanie tylko najpotrzebniejszych informacji? Ja skłaniam się ku temu ostatniemu.

Już sam spis treści został ciekawie pomyślany. Nawiązanie do tytułu i podzielenie na poziomy (a nie rozdziały) było bardzo sprytne. Jest 6 poziomów, a w każdym z nich znajduje się kilka podrozdziałów. W ten sposób czytanie idzie w bardzo szybkim tempie. Już sam wstęp zachęca do czytania. Napisany prostym językiem, można rzec ,,od serca”. Czytelnik nie czuje się ,,poniżony” brakiem swojej wiedzy. Mam wrażenie, że jestem partnerem do rozmowy a nie uczniem. Świetnie.

Czym zaintrygowała mnie ta książka? Zawsze interesowały mnie gry od strony użytkownika, w dzieciństwie puchły mi palce od gier na moich pierwszych konsolach, a mózg parował na myśl o planszówkach, ale nigdy nie myślałam o tym, jak o pewnym mechanizmie. Teoria gier była dla mnie czymś obcym. Okazuje się, że wykorzystuje się ją w życiu na różnych płaszczyznach. Dowiadujemy się, że gry były częścią naszej kultury od dawien dawna. Interesujące, prawda?

,,Błogosławiona produktywność to stan, w którym czujesz, że dobrze wykonujesz swoją pracę. Bardzo podobny do flow, mentalnej równowagi, w której tracisz poczucie rzeczywistości, zatracasz poczucie czasu w drodze do celu. Osiagnięcie go, wygranie bitwy – choćby tej najmniejszej – daje ogromne poczucie satysfakcji”- znajduemy w książce. Czy życie nie przypomina tu tak bardzo naszych ulubionych gier? A przykłady można mnożyć.

W książce zostaje poruszony również wątek grywalizacji w edukacji. Historia Krzysia, który nie ,,wstrzelił się” w schemat swojej nauczycielki i narysował Boga po swojemu (jako tyranozaura), obnaża wady systemu niesprawiedliwego, zamkniętego na inny typ myślenia. I chociaż szkoła jest tak podobna do gier, to jednak uczniowie nie chcą się w nią bawić. Autor opisuje dokładnie i ten problem. To jednak tylko skrawek, ponieważ w każdym rozdziale Grywalizacji okazuje się, że z grą (a właściwie jej mechanizmami) mamy do czynienia niemal na każdym poziomie naszego życia.

Jest to pozycja nie tylko dla pasjonatów marketingu i specjalistów. Każdy, kto interesuje się przede wszystkim ludźmi, tym, co nas otacza. Także spragnieni ciekawostek socjologicznych znajdą tu coś dla siebie. Książkę napisano tak prostym, przyjaznym dla odbiorcy językiem, że zachęci do refleksji nad dzisiejszym światem niemal każdego. Uwaga! Po przeczytaniu należy przestać na chwilę myśleć. Lektura wywołuje niekontrolowany strumień myśli.

aut: Anna Król

AnnaKrol_Grywalizacja

Comments

comments

179
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...