Gazeta Wyborcza w czasach koronawirusa

Informacja Prasowa - 16.03.2020
255

Gazeta Wyborcza w czasach koronawirusa

Jerzy Wójcik, wydawca „Gazety Wyborczej” i Jarosław Kurski, pierwszy zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”, zwracają się do czytelników:

Droga Czytelniczko, drogi Czytelniku,

w tym trudnym czasie redakcja „Gazety Wyborczej” będzie nieustannie z Wami. Mimo pandemii ukazujemy się bez zakłóceń. Codziennie w kioskach czeka na was nowe papierowe wydanie. Przez całą dobę możecie Państwo śledzić najnowsze wydarzenia na Wyborcza.pl i za pośrednictwem naszej aplikacji. W czasie kryzysu dostarczamy Wam sprawdzonych informacji z kraju i ze świata. Oddajemy głos ekspertom, patrzymy władzy na ręce. Dbamy o to, byście mogli stawić czoło rozsiewanej na dużą skalę dezinformacji i narastającej histerii. Właśnie na tym polega nasza dziennikarska misja.

„Od dziś każdemu Tajwańczykowi przysługują dwie maski chirurgiczne na tydzień. O ile zdoła je kupić” – tak 6 lutego sytuację na Tajwanie opisywał Robert Stefanicki, nasz korespondent na tej wyspie. Stefanicki, doświadczony reporter działu zagranicznego, na początku roku leciał do Azji, zakładając, że będzie pisał teksty o chińskiej polityce. Świat stanął na głowie, więc teraz Robert pisze głównie o epidemii koronawirusa i jej skutkach.

Maciej Czarnecki, który trzy miesiące temu wyruszył do USA, relacjonować amerykańską kampanię wyborczą, jadąc szlakiem prawyborów Partii Demokratycznej, akurat dotarł do Minnesoty, gdy Donald Trump ze względu na koronawirusa – poniewczasie – zakazał Europejczykom wjeżdżać do USA i ogłosił stan wyjątkowy. Maciek planował powrót do Polski na Wielkanoc. Święta spędzi na posterunku, pisząc kolejne reportaże o epidemii w USA.

Bartosz Hlebowicz, nasz korespondent we Włoszech, przybliża atmosferę życia w kraju będącym jedną wielką czerwoną strefą. Z korespondencji Stanisława Skarżyńskiego z Wielkiej Brytanii, która stoi u progu epidemii, wynika, że jego sąsiedzi nie wiedzą, czy wirusa się bać, czy się nim nie przejmować.

Teksty piszą też nasi korespondenci z Francji, Ukrainy i innych krajów oraz autorzy z redakcji, które tak jak my należą do LENA, sojuszu najważniejszych europejskich gazet. W dobie pandemii „Wyborcza” pokazuje czytelnikom kryzys z globalnej perspektywy. Ale to tylko część naszej misji.

Jolanta Kowalewska z redakcji „Wyborczej” w Szczecinie spędziła kilka godzin na zamkniętym z powodu epidemii przejściu granicznym w Lubieszynie. – Ludzie dojeżdżają taksówką do ronda tuż przed przejściem granicznym w Lubieszynie, biorą walizki i pieszo próbują przedostać się na niemiecką stronę. Nic z tego. Są zawracani – relacjonowała.

Reporterzy są na miejscu

Maciej Maliczewski z redakcji „Wyborczej” na Podbeskidziu przestrzega, by nie jeździć do Czech, jeśli tam się nie pracuje. Bo nawet jeśli wypad za granicę będzie trwał godzinę, po powrocie do kraju trzeba przejść dwutygodniową kwarantannę.

Z kolei Dorota Karaś z trójmiejskiego oddziału „Wyborczej” opisuje, jak władze Gdańska i Sopotu wspierają restauratorów, którzy w związku zarządzeniami władz na czas epidemii mogą sprzedawać jedzenie tylko na wynos lub rozwozić je klientom do domu. To poważny problem, bo w tych miastach gastronomia to główna gałąź lokalnej gospodarki.
To przegląd niektórych lokalnych korespondencji tylko z jednego dnia.

Siła „Gazety Wyborczej” to jej 20 regionalnych redakcji

W dobie pandemii ich załogi pracują w trybie zdalnym, ale pod pełną parą, dostarczając Wam szybkiej i rzetelnej informacji z dosłownie każdego zakątka Polski.

Pandemia potrwa zapewne wiele tygodni. Już teraz wywołuje potężny strach o zdrowie najbliższych i o to, czy nasze miejsca pracy przetrwają wywołane przez nią perturbacje. Koronawirus utrudnia nam codzienne życie, odcina od przyjaciół, ulubionych restauracji, kin i teatrów, stadionów i kościołów. Nie można wykluczyć, że wkrótce pojawią się problemy z zaopatrzeniem sklepów.

Dziękujemy wam za wsparcie, jakiego udzielacie nam jako prenumeratorzy. Jest nas już 220 tys., tworzymy zauważalną społeczność. Niech nas będzie jak najwięcej. Namówcie swoich bliskich, znajomych, sąsiadów, żeby także prenumerowali „Wyborczą”. Bądźmy razem!

Comments

comments

255
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...