Fundacja Clintonów, wybory i walka o wizerunek

Redakcja PR - 20.09.2016
172

Fundacja Clintonów podjęła kroki, by jeszcze lepiej przygotować się na gorący okres kampanii

Grupa przeorganizowała swoją strukturę komunikacji, przygotowując ją na szybkie reagowanie w ostrej kampanii wyborczej. Wciąż jednak spada na nią fala krytyki.

Mając  świadomość, że wybory prezydenckie w 2016 roku – niezależnie od tego, kto zostanie prezydentem USA – przejdą do historii, Clinton Global Initiative przystąpiło do ostatniej prostej wyścigu po całkowitej reorganizacji zespołu komunikacyjnego. Grupa nawiązała także współpracę z wieloma platformami medialnymi, by dotrzeć do szerokiej publiczności i dostarczyć jej więcej reklam mających zapewnić poparcie w kluczowym momencie.

Światowy rozwój i dobre wiadomości zawsze trudno sprzedać, a rok wyborczy czyni to jeszcze trudniejszym – mówi Craig Minassian, szef komunikacji w CGI – Ludzie wolą słuchać i czytać o konfliktach i kłótniach niż o współpracy i rozwiązaniach.

Clinton Global Initiative zbiega się w czasie z Walnym Zgromadzeniem ONZ, więc łatwiej będzie trafić do światowych liderów. Trzydniowe spotkanie rozpocznie się w poniedziałek. W tym roku wśród mówców są między innymi aktor i reżyser Ben Affleck, dyrektor wykonawczy Sony Kazuo Hirai, prezydent Bill Clinton i jego córka Chelsea Clinton.

Przygotowania nie obyły się jednak bez kontrowersji. Dotacje na Fundację Clintonów są pod ciągłą obserwacją mediów i społeczeństwa ze względu na doniesienia o spekulacjach. IRS potwierdziło, że prześwietla Fundację pod kątem rzekomych defraudacji, które miałyby trwać od 2005 roku, cztery lata po założeniu grupy przez Billa Clintona, po tym, jak skończył urzędowanie jako prezydent. Krytycy oskarżają organizację o przyjmowanie pieniędzy z wątpliwych źródeł – szczególnie od bliskowschodnich rządów, co w okresie sprawowania przez Hillary Clinton funkcji sekretarza stanu było postrzegane jako łapówki.

Inni uważają, że grupa powinna się rozwiązać, jeśli Clinton wygra wybory, by wyeliminować potencjalny konflikt interesów. Bill Clinton powiedział, że CGI przestanie akceptować dotacje z zagranicy lub od korporacji, jeśli jego żona zostanie 45 prezydentem USA.

Kandydat republikanów Donald Trump i jego zwolennicy używają tych oskarżeń jak amunicji, by przedstawiać Clinton jako polityk niegodną zaufania, która stawia siebie ponad prawem.

Od zagranicznych dotacji z czasów, gdy Hillary była sekretarzem stanu po wzbogacenie się rodziny Clintonów – wszystkie te plotki są wodą na młyn dla wielbicieli teorii spiskowych – mówi Dan Rene, wiceprezes Levick. – Fundacja Clintonów zasługuje na dokładne zbadanie wszystkich zarzutów.

Dodaje też, że CGI powinna była mieć przygotowane antidotum na te ataki.

Dobrą wiadomością dla Fundacji Clintonów jest fakt, że ma – lub powinna mieć – rzeczywiste rezultaty swoich działań. Jeśli rzeczywiście skupią się na wynikach, wygrają tę debatę. Nie można spierać się z kimś, komu Fundacja uratowała życie.

Choć organizacja nie przewidziała tych konkretnie ataków, Minassian mówi, że miała plan na potencjalne oskarżenia i oszczerstwa. Podczas jednej zmiany w obecnym cyklu wyborczym, Fundacja przeniosła dział cyfrowy z marketingu do komunikacji, by podnieść jakość treści i poprawić reagowanie. Także inne wydziały zostały włączone w komunikację.

Wiedząc, co nas czeka, całkowicie zreorganizowaliśmy naszą wewnętrzną komunikację – wyjaśnia Minassian. – Ale ten rok jest szansą również dlatego, że skierowane na nas są wszystkie oczy i łatwiej dzięki temu przekazać pozytywne wyniki naszej pracy.

W zeszłym miesiącu zainteresowanie facebookowym profilem Fundacji wzrosło o 172%, a comiesięczne odsłony o 282%. Z kolei na Twitterze uzyskano 90% więcej zaangażowania, a odsłony wzrosły o 30%. Biorąc pod uwagę wszystkie wspomniane wyżej kontrowersje, Fundacja stara się wykorzystać media społecznościowe w celu ocieplenia wizerunku, przekazania treści skoncentrowanych na dobrych statystykach i pozytywnym odbiorze.

Fundacja Clintonów do strategii komunikacyjnej włączyła także swój model charytatywny – pozyskiwanie partnerów w biznesie, organizacjach pozarządowych i rządach.

Kilka lat temu zaczęliśmy od podrzucania historii do mediów do zawiązania współpracy z agencjami informacyjnymi, każdym od CNN, Bloomberga po Snapchata i LinkedIn – mówi Minassian. – Zaczęliśmy postrzegać siebie jako platformę treści, więc poszukaliśmy partnerów, którzy opisują te same kwestie, szukają tej samej treści co my.

Fundacja podjęła niedawno współpracę z Condé Nast Traveller, WNYC’s podcasts, Refinery29 i HowStuffWorks.com.

Wiele z tych obszarów porusza kwestie istotne dla konkretnych odbiorców, np. Refinery29 o sprawach kobiet – opowiada Minassian. – Partnerstwo z tego typu instytucjami przynosi wiele pożytku, pozwala oderwać się od perspektywy politycznej.

CGI zatrudniła też Dana Osheyacka, byłego dyrektora wykonawczego Time Warner, na stanowisku dyrektora ds. marketingu z zadaniem znalezienia nowych sposobów na opowiedzenie historii Fundacji.

Potrzeba większej przejrzystości

Wielu ekspertów ds. public affairs i CSR pozytywnie ocenia wysiłki Fundacji. Zaznaczają jednak, że kolejne ruchy będą zależeć od odbioru dorocznego walnego zebrania. Z kolei część uważa, że to nie wystarczy, by uciszyć oskarżenia o zakulisowe faworyzowanie.

W gorącym wywiadzie z Charliem Rose w CBS News w tym tygodniu, prezydent Clinton powiedział:

Żadna inna fundacja nie ujawniła tyle, co my. Dlaczego ludzie wciąż nam nie ufają? Ujawnione informacje są używane w wybiórczy sposób [przez moich przeciwników].

Grupa Charity Watch z Watchdog oceniła fundację na „A”. Jednocześnie niskie oceny Hillary Clinton w kwestii zaufania i powszechnego sceptycyzmu sprawiają, że wielu specjalistów uważa, iż Fundacja powinna pokazać jeszcze więcej.

Biorąc pod uwagę ich rady na temat dialogu i transparentności, dobrze by było, gdyby Fundacja zastosowała je u siebie – Alan VanderMolen, prezes ds. komunikacji w WE.

CGI jest jedną z najważniejszych platform dla światowych liderów i ciekawe, jak to wszystko się skończy. W tym momencie można 50% negatywnych informacji zrzucić na kampanię wyborczą, ale po wyborach trzeba będzie sprawdzić, jak bardzo wizerunek na tym ucierpiał – dodaje.

Źródło: PRWeek.com, Chris Daniels, http://www.prweek.com/article/1409231/clinton-foundation-ready-election-year-fight

Comments

comments

172
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...