Fake news – podstawy

Informacja Prasowa - 28.03.2019
196

Fake news - podstawy

Fake news – podstawy

Fake news – fałszywa wiadomość, często o charakterze sensacyjnym, publikowana w mediach z intencją wprowadzenia odbiorcy w błąd w celu osiągnięcia korzyści finansowych, politycznych lub prestiżowych

Rozprzestrzeniana jest poprzez media drukowane i nadawcze serwisy informacyjne, media elektroniczne czy serwisy społecznościowe. Często stosowane są chwytliwe nagłówki w celu zwrócenia możliwie dużej uwagi. Fake news mogą być elementem dezinformacji w ramach działań określanych jako środki aktywne w grupie „czarnej” technologii hybrydowych.

Należy rozróżnić nieprawdziwe i wprowadzające w błąd fałszywe wiadomości od satyry lub parodii, która jest przeznaczona dla celów humorystycznych i nie ma na celu wprowadzenia w błąd odbiorców. Prawdziwe wiadomości bywają też uznawane za „fake news” przez osoby lub instytucje z powodu negatywnej dla tych osób lub instytucji zawartości].

Łatwe dochody z reklam, wzmożone podziały polityczne i popularność mediów społecznościowych, przede wszystkim Facebooka, to główne przyczyny wzmożonego oddziaływania fake newsów, obok rzetelnych wiadomości.

Pojęcie

Termin fake news to neologizm w języku angielskim dosłownie znaczący fałszywe wiadomości. Odnosi się on do informacji, które nie mają pokrycia w rzeczywistości, jednak mimo to są przedstawiane jako prawdziwe w wiadomościach bądź portalach społecznościowych. Ważną rolę pełni tu intencja nadawcy. W niektórych przypadkach, domniemany fake news może być w rzeczywistości jedynie satyrą, wykorzystującą przesadne i nierealistyczne motywy, przeznaczoną do rozrywki, a nie wprowadzenia w błąd. W niektórych przypadkach, fake newsy mogą także stanowić narzędzie propagandy.

Podczas wyborów do Kongresu USA w 2010 roku, fałszywe wiadomości wywołały silne kontrowersje i spory. Niektórzy komentatorzy dostrzegali w nich znamiona moralnej paniki i masowej histerii. Inni zwracali uwagę na szkody wyrządzone dla zaufania publicznego. W styczniu 2017 brytyjska Izba Gmin przeprowadziła parlamentarne śledztwo w sprawie „nasilającego się zjawiska fałszywych wiadomości”

Wykrywanie

Plansza jak rozpoznać fałszywe wiadomości, opublikowana przez Międzynarodową Federację Stowarzyszeń i Instytucji Bibliotekarskich

Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń i Instytucji Bibliotekarskich (IFLA) opublikowała planszę (na zdjęciu po prawej), mającą pomóc ludziom rozpoznać fałszywe wiadomości. Jej główne założenia:

  1. Rozważyć źródło (rozumieć cele i intencje)
  2. Czytać treść, nie tylko nagłówek (aby zrozumieć cały materiał)
  3. Sprawdzić autorów, aby zweryfikować, czy są oni wiarygodni
  4. Ocenić pomocnicze źródła (upewnić się, że podają te same informacje)
  5. Sprawdzić datę publikacji (aby zobaczyć czy informacje są trafne i aktualne)
  6. Upewnić się, czy nie jest to żart, aby określić, czy nie mamy do czynienia z satyrą
  7. Przemyśleć własne uprzedzenia (aby zobaczyć, czy nie wpływają one na nasz osąd)
  8. Zapytać ekspertów (uzyskać potwierdzenie od niezależnych ludzi dysponujących wiedzą).

XXI wiek

Choć były one obecne od czasów starożytnych, występowały coraz częściej wraz z rozwojem środków masowej komunikacji, natomiast w XXI wieku, wpływ fake newsów stał się powszechny, podobnie jak użycie tego terminu. Oprócz zmyślonych historii, mających na celu oszukanie odbiorcy, zaczęto nim także określać satyryczne wiadomości, których celem jest nie wprowadzanie w błąd, a humorystyczne komentowanie prawdziwych wiadomości.

W XXI wieku celem fake newsów często jest zwiększanie zysku finansowego firm medialnych. W wywiadzie dla radia NPR Jestin Coler, dawniej kierujący stronami z fałszywymi wiadomościami, ujawnił, kto pisze fałszywe artykuły, kto finansuje te artykuły i dlaczego twórcy fake newsów tworzą i rozpowszechniają je. Rozpoczął on swoją karierę w dziennikarstwie jako sprzedawca magazynów, potem zaczął pracować jako niezależny redaktor. Przyłączył się do branży fake newsów, aby pokazać sobie i innym jak szybko fałszywe wiadomości mogą być rozpowszechniane. Coler powiedział, że jego firma zatrudniała od 20 do 25 edytorów i i generowała zyski z reklam od 10 000 do 30 000 USD miesięcznie. Również użytkownicy Facebooka odgrywają istotną rolę w rozpowszechnianiu w fałszywych wiadomości[17]Mark Zuckerberg, dyrektor generalny Facebooka, powiedział: „myślę, że pomysł jakoby fake newsy na Facebooku wpływały na wybory w jakikolwiek sposób jest to dość szalony”, a kilka dni później napisał w swoim blogu, że Facebook szuka sposobów na walkę z fałszywymi wiadomościami.

Wiele protrumpowskich internetowych fake newsów pochodziło z w macedońskiego miasta Wełes, gdzie około siedem różnych odpowiedzialnych za to organizacji, zatrudniało setki młodych osób, aby szybko produkować sensacyjne reportaże dla różnych firm amerykańskich oraz partii.

Plansza jak rozpoznawać fałszywe informacje, opublikowana przez ISSA Polska

ISSA Polska Stowarzyszenie ds Bezpieczeństwa Systemów Informacyjnych (ISSA Polska) opublikowało grafikę (na zdjęciu po prawej), mającą pomóc ludziom rozpoznawać i weryfikować fałszywe wiadomości.

Jeden z dziennikarzy tworzących fake newsy, Paul Horner, stał za szeroko rozpowszechnionym oszustwem, jakoby artysta Banksy został aresztowany. Tego typu historie często pojawiały się w na pierwszych stronach wyszukiwarki Google, były także udostępnianie na Facebooku i traktowane poważnie przez osoby trzecie, takie jak kierownik kampanii wyborczej Donalda Trumpa Corey LewandowskiEryk Trump, „ABC News” czy „Fox News. Horner później twierdził, że celem jego pracy w tamtym okresie było „sprawić, że zwolennicy Trumpa wyjdą na idiotów, poprzez dzielenie się tymi historiami”.

W wywiadzie z „The Washington Post” w listopadzie 2016 Horner wyraził ubolewanie z powodu roli, jaką fałszywe wiadomości odgrywały w przebiegu wyborów, i zaskoczenie tym, jak łatwowierni byli ludzie w kontakcie z tymi historiami. Podkreślił również, że w efekcie tego osiągnął wręcz odwrotny niż planował cel – zachęcił więcej wyborców do wspierania Trumpa zamiast odwrócić ich od tego

Horner wystąpił w parlamencie Europejskim w marcu 2017 roku, poruszając temat fake newsów i tego, jak ważna jest weryfikacja faktów. Według artykułu BuzzFeed z 2017 roku Horner zaznaczył, że jego opowieść o festiwalu gwałtu w Indiach pomogła zebrać ponad 250 000$ darowizny dla GiveIndia, fundacji pomagającej ludziom w Indiach. Sprzeciwił się też przyrównywaniu go z osobami tworzącymi fake newsy wyłącznie w celu wprowadzania w błąd innych.

W 2014 roku rosyjski rząd stosował fake newsy za pośrednictwem sieci, takich jak Sputnik i RT (stacja telewizyjna) w ramach dezinformacji odnośnie m. in. stworzenia fałszywego obrazu roli prorosyjskich rebeliantów w sprawie zastrzelenia samolotu Malaysia Airlines lot MH17. W 2016 roku NATO oświadczyło, że obserwuje znaczny wzrost rosyjskiej propagandy i fałszywych wiadomości po aneksji Krymu w 2014 roku przez RosjęFake newsy pochodziły od rosyjskich urzędników, następnie były również rozpowszechniane na poziomie międzynarodowym przez agencję Reuters i publikowane w najbardziej popularnych serwisach informacyjnych w USA.

W 2018 roku badanie na temat fake news w Polsce przeprowadził ośrodek badawczy Kantar Public. Najwięcej ankietowanych przyznało, że ze zmanipulowanymi informacjami mają styczność codziennie lub prawie codziennie (75%). Pozostałe wskazania to: przynajmniej raz w tygodniu (27%), kilka razy w miesiącu (7%), rzadko lub nigdy (14%), nie wiem (4%). Zdaniem 79% badanych problem fake newsów jest zagrożeniem dla demokracji. Jednocześnie 71% uczestników badania odpowiedziało, że jest w stanie rozpoznać czy informacja, z którą mają styczność, jest prawdziwa czy nie.

W internecie

Strony internetowe

Wpływ fake newsów jest zjawiskiem ogólnoświatowym. Są one często rozprzestrzeniane za pomocą specjalnie stworzonych stron internetowych (ang. fake news websites), które, aby zdobyć zaufanie, tworzą przyciągające uwagę tytuły, często podszywając się pod powszechnie znane źródła informacji. Jestin Coler, który deklarował, że on robi to dla „zabawy” również informował, że zarabiał 10 000 dolarów miesięcznie z reklam na swoich fałszywych serwisach informacyjnych. W 2017 roku współtwórca World Wide Web – Tim Berners-Lee – powiedział, że fake newsy są jednym z trzech najbardziej szkodliwych nowych trendów w Internecie, które należy rozwiązać, jeśli sieć ma naprawdę „służyć ludziom”.

Portale społecznościowe

W XXI wieku możliwości wprowadzania w błąd zostały rozszerzone poprzez szerokie wykorzystanie mediów społecznościowych. Jedną ze stron, które ułatwiły rozprzestrzenianie się fake newsów, stał się Facebook, jak również Twitter. Z mediów społecznościowych jako źródła wiadomości korzysta 62% Amerykanów, co, w połączeniu z rosnącymi podziałami politycznymi oraz tzw. bańką filtrującą, sprzyja tendencji ograniczania się do czytania nagłówków.

Od wielu osób oraz instytucji medialnych popłynęły głosy, sugerujące że fake newsy mogły mieć wpływ na wynik amerykańskich wyborów prezydenckich w 2016 roku. Fałszywe wiadomości miały wyższy wskaźnik udostępnień na Facebooku, niż te wiarygodne[55][56][57]. Zdaniem analityków było to spowodowane tym, że fake newsy często lepiej zaspokajały oczekiwania czytelników. Facebook początkowo zdementował te tezy. Sondaż przeprowadzony przez Pew Research w grudniu 2016 roku wykazał się, że 64% dorosłych Amerykanów uważa, że całkowicie fałszywe wiadomości wywołują „wiele zamieszania”, podczas gdy 24% stwierdziło, że wywołują „nieco zamieszania”, a 11% stwierdziło, że wywołują „niewiele lub wcale zamieszania”. Ponadto, 23% ankietowanych przyznało, że osobiście, świadomie lub nie, udostępniło nieprawdziwą wiadomość.

Około sierpnia 2017 Facebook zaprzestał używania terminu „fake news”, zastępując go zwrotem „false news”. Will Oremus z magazynu Slate napisał, że przyczyną tego był fakt, iż zwolennicy prezydenta Donalda Trumpa zaczęli odnosić termin fake news do opozycyjnych względem nich mediów. Według niego „ma sens dla Facebooka i innych odstąpić termin prawicowym trollom, którzy sobie go przywłaszczyli”.

Badania z Northwestern University dowiodły, że 30% z wszystkich fake newsów ma związek z Facebookiem, podczas gdy prawdziwych wiadomości – 8%. Badacze doszli też do wniosku, że odbiorcy fałszywych wiadomości nie są zamknięci w bańce filtrującej i wielu z nich czerpie również informacje z renomowanych źródeł.

W Chinach dochodziło do przypadków, kiedy fake newsy przenikały do bardziej renomowanych witryn informacyjnych, powodując skandal. W następstwie zdarzeń na Zachodzie Ren Xianling z Cyberspace Administration of China zaproponował wprowadzenie systemu nagród i kar w celu walki z fałszywymi wiadomościami.

Internetowi trolle

Za rozprowadzanie fake newsów odpowiedzialni są także internetowi trolle, w szczególności na stronach takich jak Twitter czy Facebook. W okresie wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku, Rosja finansowała ponad 1000 trolli mających rozprowadzać nieprawdziwe informacje na temat Hillary Clinton.

Odpowiedź

W okresie wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku znacznie wzrosła liczba i zasięg fake newsów. To przełożyło się na rozpowszechnienie walki z ich rozprzestrzenianiem. Strony publikujące fałszywe wiadomości nie podejmowały współpracy z instytucjami weryfikującymi informacje, dlatego musiały one działać na własną rękę. W celu zmniejszania oddziaływania fake newsów strony, takie jak Snopes.com czy FactCheck.org, przedstawiły wytyczne pomagające w wykrywaniu fałszywych serwisów. Serwisy społecznościowe i wyszukiwarki, takie jak Facebook i Google, były krytykowane za wspieranie rozchodzenia się fałszywych wiadomości. Obie te instytucje podjęły działania, aby zdecydowanie ukrócić ten trend, jednak ich krytycy nadal uważają, że trzeba w tym celu robić więcej.

Po amerykańskich wyborach w 2016 roku Facebook zaczął oznaczać niewiarygodne wiadomości i ostrzegać przed nimi czytelników. Do walki z fake newsami może również zostać wykorzystana sztuczna inteligencja. W 2017 roku Facebook wykrył 30 000 kont odpowiedzialnych za rozprzestrzenianie dezinformacji na temat francuskich wyborów prezydenckich.

Reakcje

W Polsce organizacją zajmującą się wykrywaniem fałszywych wypowiedzi, głównie polityków, jest Stowarzyszenie Demagog, członek International Fact-Checking Network.

Analizę fake news podawanych przez rosyjskie media, prowadzi m. in. EUvsDisinfo, utworzone przez Unię Europejską w marcu 2015 oraz StopFake, utworzone przez wykładowców i dziennikarzy wolontariuszy w marcu 2014.

Comments

comments

196
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...