Fact check na Facebooku

Redakcja PR - 19.12.2016
159

Ilość nieprawdziwych wiadomości na Facebooku osiągnęła apogeum. Serwis zaczyna z tym walczyć

Portal społecznościowy będzie współpracował z organizacjami pozarządowymi i użytkownikami, by ustalić i wyeliminować fałszywe informacje z Facebooka. 

Ilość nieprawdziwych wiadomości na Facebooku osiągnęła apogeum. We czwartek portal ogłosił, że będzie zapewniał weryfikację informacji (fact-check) oraz ostrzeżenia przed fałszywymi postami. Posunięcie oznacza kapitulację firmy, która dotąd nie chciała przyznać, że pojawiające się na tablicy newsy wpłynęły na wynik wyborów w USA.

Nowe rozwiązania zostaną wprowadzone w czterech głównych obszarach: łatwiejsze zgłaszanie kłamstw, współpraca z organizacjami, flagować nieprawdziwe doniesienia, pogłębione monitorowanie oraz zmniejszenie finansowych zachęt jak tanie reklamy przyciągające spamerów.

Na swoim profilu Mark Zuckerberg napisał:

Choć to nie my tworzymy wiadomości, które czytacie i udostępniacie, zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy kimś więcej niż tylko dystrybutorem. Jesteśmy nową platformą dyskusji społecznej, co oznacza, że mamy nowe rodzaje odpowiedzialności, by umożliwić rzetelne i merytoryczne rozmowy, zbudować przestrzeń porozumienia i dostępu do informacji.

Od komercyjnej strony, Facebook zablokował możliwość reklam dla spamerów. Będzie także analizował strony publicystyczne, by w razie czego reagować.

W przeszłości, Facebook polegał na swojej społeczności, która zgłaszała linki jako fałszywe. Teraz będzie to robił jeszcze uważniej. To dość bezpieczne podejście, biorąc pod uwagę, że kontrolowanie tego, co widzą użytkownicy spotkało się już z krytyką portalu.  Chodzi o ręczne ustalanie trendów.

Adam Mosseri, wiceprezes Facebooka ds. aktualności, napisał na blogu:

Wierzymy w zapewnianie ludziom głosu i że sami nie jesteśmy wyrocznią, dlatego podchodzimy do sprawy bardzo ostrożnie.

Facebook planuje przetestować kilku sposobów ułatwiających weryfikację. Obecnie jedyna możliwość, by zablokować fałszywy news, to kliknąć w prawy górny róg posta i zgłosić go jako spam.

Nieprawdziwe informacje na Facebooku

Co więcej, portal będzie porządkował posty na tablicy w zależności od popularności udostępniania.

Doszliśmy do wniosku, że jeśli przeczytanie artykułu sprawia, że ludzie nie chcą go udostępniać, to może być znak, że historia jest manipulacją – pisze Mosseri.

Facebook będzie także współpracował z organizacjami zajmującymi się weryfikacją informacji. Jeśli jedna z nich zgłosi doniesienie jako fałszywe, będzie ono oznaczone jako „wątpliwe” i w konsekwencji będzie mniej popularne na tablicach użytkowników, jednocześnie, będzie przy nim odnośnik do sprostowania.

Mosseri pisze dalej:

Skoncentrowaliśmy nasze wysiłki na tym, by usunąć najgorsze z najgorszych, oczywiste mistyfikacje i kłamstwa rozpowszechniane ze względu na pojedynczy interes. Dlatego zaangażowaliśmy do współpracy użytkowników i organizacje pozarządowe.

Te zmiany nadchodzą po tym, jak na Facebook i Google spadła fala krytyki za dostarczanie nieprawdziwych informacji, które mogły wpływać na wyborców. Także Pepsi i New Balance musiały stawić czoła bojkotowi, po tym, jak same wzięły udział w myleniu czytelników.

W poście z 19 listopada Zuckerberg nakreślił powyższe zmiany, zaznaczając, że jego ekipa ma „złożone i skomplikowane” problemy z dezinformacją na portalu. Kłopot w tym, wyjaśniał, że Facebook chce być otwarty i pozwalać ludziom dzielić się wszystkim. Rozumie jednak, że wszyscy chcą otrzymywać rzetelne i sprawdzone informacje.

Matt Lang z agencji digitalowej Rain uważa, że trzeba zacząć rozwiązywać w Internecie poważne problemy.

Dwutorowe działania są bardzo interesujące – napisał w mailu – z jednej strony aktywnie ostrzega się użytkowników poprzez znacznik „wątpliwe”, z drugiej zaś zapewnia im nowe możliwości działania i zgłaszania. Facebook będzie używał zarówno ekspertyz partnerów, jak i „głosu ludu”, by zmniejszyć dezinformację.

Lang zastanawia się, czy w przyszłości Facebook „wprowadzi kary za łamanie zasad” i czarną listę stron z nieprawdziwymi informacjami.

W swoim poście Zuckerberg nie wykluczył możliwych udoskonaleń w przyszłości.

Jesteśmy odpowiedzialni za to, by Facebook miał jak najlepszy wpływ na świat. To ulepszenie będzie tylko jednym z kroków naprzód i częścią ogromnej pracy jaką wykonamy”.

Artykuł pochodzi z serwisu PRWeek

Autorka: Ilyse Liffreing

Comments

comments

159
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...