Elon, Tesla, Falcon Heavy

Jerzy Ciszewski - 07.02.2018
242

Elon, Tesla, Falcon Heavy

Elon Musk to gigant biznesu. Człowiek niezwykle kreatywny, zaskakujący świat swoimi kolejnymi – można powiedzieć – kosmicznymi pomysłami. Długo by wyliczać jego kolejne inicjatywy. Wczoraj (6 lutego 2018 rok) z przylądka Canaveral na Florydzie w kierunku planety Mars wystartowała rakieta Falcon Heavy, która została przygotowana przez jego firmę Spacex

 
Mamy do czynienia z kolejnym krokiem człowieka w kierunku podbijania kosmosu.  Oprócz tego mamy do czynienia z nowym i, póki co, unikalnym rozwiązaniem w dziedzinie reklamowania określonej marki samochodowej; w tym konkretnym przypadku chodzi o markę Tesla.
 
Co prawda jest dopiero początek roku, zatem czeka nas jeszcze bardzo dużo niespodzianek i odkryć w dziedzinach: marketing, komunikacja, public relations. Chciałbym jednak odłożyć na półkę to wydarzenie reklamowe do nieuniknionej, grudniowej dyskusji branżowej, dotyczącej najciekawszych wydarzeń branżowych w 2018 roku.     
 
Oto w specjalnej kapsule w rakiecie Falcon Heavy został zacumowany czerwony kabriolet Tesli z manekinem ubranym w kosmiczny strój, który trzyma ręce na kierownicy.  Gdy rakieta dotarła do okołoziemskiej orbity, Tesla została „spuszczona ze smyczy”, czyli wypuszczona w kosmos. Samochód ma zamontowane kamery i przekazuje relacje video. Później mają zostać odpalone (jakieś) silniki rakietowe i roadster Tesla również ma udać się w kierunku Marsa. Naprawdę niezły czad!
 
Gdy chodzi o marketing, przemysł motoryzacyjny ma jeden podstawowy problem. Mianowicie wszystkie pomysły, idee, aktywacje, pokazujące nabywcom w atrakcyjny i nowatorski sposób samochody, już były. Wszystko już było – oprócz wystrzelenia samochodu w kosmos. To było możliwe z jednego powodu – prywatyzacji kosmosu przez jednego człowieka, który przy okazji posiadł również fabrykę samochodów. Podejrzewam, że gdyby jakikolwiek koncern samochodowy zgłosił się do NASA,  iż chce w ramach reklamy zapakować auto do wahadłowca lub rakiety,  to dostałby odpowiedź odmowną lub zaporową cenę za tego typu usługę. W tym przypadku było to możliwe, bo, jak rozumiem, Musk rozmawiał w tej sprawie sam ze sobą.
 
De facto mamy więc do czynienia z promocyjną zbitką dwóch wydarzeń. Falcon Heavy reklamuje auto. Tesla reklamuje misję kosmiczną. Taka miła, praktyczna i, co najważniejsze, skuteczna synergia. Misja na Marsa oraz Tesla w kosmosie obecna jest we wszystkich mediach na całym świecie. Czytaj-marzenie marketingowca.
 
Jest jeszcze dużo innych wątków pobocznych w tej sprawie – od „zaśmiecania kosmosu poczynając” – nie będę ich tu jednak teraz rozwijał. Osobiście mogę tylko dodać, że pozytywnie bardzo zazdroszczę Muskowi, że ma takie pomysły; co ważne realizuje je ze skutecznością walca bez ustanku poruszającego się do przodu. Nawet jak coś Muskowi spieprzy się po drodze, przyjmuje to z uśmiechem, żartem i autoironią.

Comments

comments

242
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...