„Klienci oczekują dziś bezpośredniego zaangażowania”
Rynek PR wyraźnie odchodzi od rozbudowanych, wielopoziomowych struktur na rzecz mniejszych, wyspecjalizowanych zespołów. Jak wskazują praktycy branży, klienci oczekują dziś bezpośredniego kontaktu, większej elastyczności i szybszego reagowania – a te potrzeby lepiej realizują butikowe modele współpracy.
Zmiana po stronie klientów, nie agencji
Jeszcze kilka lat temu skala i rozpoznawalność agencji były jednym z kluczowych argumentów przy wyborze partnera PR. Dziś, jak pokazują obserwacje rynku, klienci zwracają uwagę na realne zaangażowanie zespołu, doświadczenie osób pracujących przy projekcie oraz zrozumienie ich biznesu.
– Klienci są dziś znacznie bardziej świadomi. Coraz rzadziej kupują samą markę agencji, a częściej konkretne kompetencje i realne zaangażowanie w projekt. W dużych strukturach bardzo często codzienna obsługa spada na juniorów, a menedżer prowadzi kilkanaście projektów równolegle. Tymczasem klienci coraz częściej oczekują partnerskiej relacji i bezpośredniego kontaktu z osobami, które faktycznie odpowiadają za strategię komunikacji — mówi Rafał Roguski, założyciel butikowej agencji PR Reputation Right.
Mniejsze zespoły, większa odpowiedzialność
W odpowiedzi na te oczekiwania na rynku przybywa mniejszych, wyspecjalizowanych podmiotów, które stawiają na partnerską współpracę, elastyczne podejście oraz łączenie PR z innymi obszarami komunikacji i marketingu.
– Przewagą mniejszych zespołów jest ścisła koordynacja z klientem i realne zaangażowanie w projekt, co pozwala lepiej go prowadzić i głębiej rozumieć potrzeby. Do tego dochodzi większa elastyczność, mniejsza rotacja pracowników oraz brak rozbudowanych procedur, które w dużych strukturach potrafią znacząco wydłużać proces obsługi. A w komunikacji – jak wiadomo – czas ma kluczowe znaczenie — podkreśla Rafał Roguski.
Doświadczenie z dużych projektów i pierwsza weryfikacja rynku
Rafał Roguski przez blisko 6 ostatnich lat pracował przy projektach realizowanych w ramach dużych struktur agencyjnych, współtworząc strategie komunikacji i prowadząc biura prasowe m.in. dla dewelopera Ghelamco Poland, Fundacji „Maraton Warszawski” czy fintechu mPay. Brał również udział w kampaniach społecznych oraz inicjatywach finansowanych ze środków publicznych, takich jak kampania „Bezpieczny Przejazd” PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. czy „Wielkie Wyzwanie Energia” Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.
Jak podkreśla, to właśnie doświadczenie zdobyte przy pracy w dużych strukturach agencyjnych pozwoliło mu lepiej zrozumieć realne potrzeby klientów i wypracować własny model współpracy oparty na bezpośrednim kontakcie i odpowiedzialności.
– Pracując przy dużych projektach w rozbudowanych strukturach, często widziałem, jak bardzo procesy potrafią oddalać agencję od realnych potrzeb klienta. Dopiero bezpośrednia praca z właścicielami firm i zespołami decyzyjnymi daje pełne, strategiczne spojrzenie na biznes. To właśnie ten moment był dla mnie przełomowy i uświadomił mi, że klienci oczekują dziś nie tylko realizacji zadań, ale partnerstwa i wpływu na kierunek komunikacji – wskazuje.
Klienci stawiają na wyspecjalizowane zespoły
Obecnie Reputation Right współpracuje m.in. z warszawską kancelarią prawną nowej generacji LEGALLY.SMART, Conperio – największą polską firmą doradczą specjalizującą się w zarządzaniu absencją chorobową oraz startupem edukacyjno-technologicznym EduCat, wspierającym uczniów w procesie aplikowania na studia zagraniczne.
– Po niecałym roku działalności dostrzegam, że firmy szukają dziś partnerów, a nie wyłącznie dostawców usług. Zespołów, które myślą strategicznie i potrafią połączyć działania PR z realnymi celami biznesowymi – podsumowuje właściciel Reputation Right.
