David Ogilvy – ,,O reklamie”

Redakcja PR - 21.06.2016
271

Czy warto mieć tę pozycję w swojej biblioteczce?

Nie da się stworzyć uniwersalnego podręcznika o reklamie, który zawierałby wszystkie informacje, porady, przykłady i teorie, jakie tylko świat wymyślił. A gdyby taki był, to nawet nie wiem, czy chciałabym go przeczytać. David Ogilvy (dla mnie) wiele lat temu napisał książkę, dzięki której świat reklamy stał się trochę bardziej przejrzysty, może nieco prostszy, ale na pewno bardziej wartościowy. Czy ta pozycja jest niezbędna w naszej biblioteczce? David Ogilvy – ,,O reklamie”.

Nie jest tajemnicą, że David Ogilvy był guru w tworzeniu reklam. Przekonały się o tym największe marki. Wszystko, co wyjdzie spod jego rąk (a może bardziej spod kopuły), sprzedaje się jak świeże bułeczki, o co właśnie w reklamie chodzi. Jak więc nie sięgnąć po taką lekturę?! Każdy chce przecież posiąść tę tajemną wiedzę!

Oczywiście piszę to z pewną dozą ironii, bo wszystko, co napisał autor tej książki jest fascynujące, ciekawe i wciągające, ale jeśli są tu osoby, które pragną przeczytać tę pozycję tylko dlatego, bo myślą, że potem stworzą kampanię swojego życia – jesteście w wielkim błędzie. To znaczy może tak się stać, oczywiście, ale nie tylko dzięki przeczytaniu tej czy innej książki.

Są tu rozdziały bardzo kuszące: ,,Jak zrobić reklamę, która sprzeda produkt”, ,,Co złego jest w reklamie” czy ,,List otwarty do klienta poszukującego agencji”, czyli większość wyników z wyszukiwarki Google. Umiejętności sprzedażowe wykorzystuje nawet przy swojej książce, co jest najlepszym dowodem na to, z kim mamy do czynienia. Na początku już dostajemy garść porad, jak sprawdzić dzięki kilku wytycznym w postaci pytań, czy nasz pomysł jest wspaniały. Dowiadujemy się również, czy seks się sprzedaje i co copywriter musi uwzględniać przy procesie tworzenia kreacji. Bardzo ciekawy jest rozdział ,,Praca w reklamie – jak ją zdobyć” oraz ,,Jak zrobić skuteczną reklamę telewizyjną”. Znajdziemy również fragment o reklamie drukowanej, której – jak się okazuje – nie wolno ignorować.

Dla kogo jest ta pozycja? Moim zdaniem każda osoba początkująca i średnio zaawansowana w branży powinna choć zainteresować się lekturą i samymi sukcesami autora. Nie znam osoby, która jest zaciekawiona branżą i nie zna Davida Ogilvy, bo to po prostu niemożliwe. Jeśli lubicie drążyć, szukacie ciekawostek i wolicie książki pisane w luźnej formie opowieści, przeplatanych poradami, gorąco polecam. Jak pisałam wcześniej, to nie jest tak, że od razu wpadniecie na inspirującą kampanię życia, ale może bardziej skupicie się na aspektach reklamy, które wcześniej pomijaliście z jakiegoś powodu. Moim zdaniem pozycja warta uwagi.

Comments

comments

271
Komentarze
Sonda

Czy sztuczna inteligencja może zastąpić pracę PR-owca??

Loading ... Loading ...